Superman - Powrót

 

"Każdy może żyć Wiecznie, ale niestety nie każdy tak naprawdę żyje" (moje motto)

"Jest tylko jedna rzecz, którą naprawdę warto mieć, choć tyle pragnień wokół jest. Kiedy nie ma jej, to wszystko inne traci sens. Tylko jedna rzecz, to Prawdziwa Miłość jest" (z piosenki "O miłości" zespołu Wilki) - moje najważniejsze motto 

"Najważniejszą rzeczą w życiu jest określenie tego, co jest najważniejsze" (moje motto)

"Prawda, jak ta oliwa, zawsze na wierzch wypływa" (moje motto)

"Umiesz liczyć? Licz na siebie!" (moje motto)

 

Bardzo polecam stronę https://www.akcjademokracja.pl/ Fundacja "Akcja Demokracja" działa od 2015 roku, prowadząc różne ważne i pożyteczne kampanie w najistotniejszych sprawach, związanych z Wolną i Sprawiedliwą Polską.

 

Ważne! Pan Minister odsłonił prawdziwe intencje ustawy o GMO 

Wpadka Ministra - przeczytaj do końca!

Minister Szweda Lewandowski powiedział:
"...tylko, że jest taki problem, że w momencie jak zrobimy 30 km to, to jest de facto literalny zakaz uprawy GMO a tego zrobić nie możemy..."

7 grudnia 2017 w czasie posiedzenia łączonych komisji w sprawie ustawy o GMO(*) doszło do mimowolnego ujawnienia prawdziwych intencji kręgów rządowych w sprawie GMO. Minister Szweda Lewandowski w momencie rozpatrywania poprawki powiększającej do 30 km strefę buforową ewentualnych upraw GMO wyraził głęboki niepokój(!), że może to spowodować literalną, faktyczną blokadę tych upraw w Polsce...

Wypowiedź tę podsumował poseł Józef Brynkus z Kukiz'15:
...Pan Minister odsłonił prawdziwe intencje tej ustawy tego kształtu. Być może nieświadomie być może po prostu nie potrafił pohamować swoich emocji i stwierdził jednak, że ta ustawa w tym kształcie umożliwia wprowadzenie upraw GMO na terenie Polski. Powiedział to pan wręcz literalnie...

Dlaczego więc Ministerstwo Środowiska i PiS wprowadzają w błąd Obywateli twierdząc, że nowa propozycja ustawy o GMO w 100% zabezpiecza Polskę przed  uprawami GMO?

KONIECZNIE ZOBACZCIE SAMI:
GMO - spektakularny blamaż władz rządowych w Sejmie - 7.XII.2017
https://www.youtube.com/watch?v=jfmGNG4IUyE

WIĘCEJ:
GMO genetyczne oszustwo trwa Jadwiga Łopata
https://www.youtube.com/watch?v=KcVLdCISq5Q

UWAGA!
Większość poprawek zgłoszonych przez stronę społeczną uwzględnił przewodniczący Jarosław Sachajko. Na 9 zgłoszonych przez niego poprawek, tylko dwie zostały przyjęte... a raczej wymuszone.
Komisję znowu przerwano. Czaka nas kolejne posiedzenie i walka o wprowadzenie koniecznych zmian, takich by ta ustawa(*) prawdziwie zabezpieczała Polskę przed uprawami GMO, abyśmy byli zdrowym i wolnym narodem a nie schorowanymi niewolnikami.

Prosimy nagłaśniajcie dalej. Dzwońcie i wysyłajcie listy do posłów z waszego okręgu; domagajcie się bezwarunkowego zakazu upraw GMO zgodnie z przedwyborczymi obietnicami. 
Kluczowe sprawy, jak: bezpieczeństwo żywnościowe kraju, wolność i zdrowie obywateli nie może opierać się na domniemaniach i wątpliwych przepisach. Rządowa propozycja ustawy o GMO(*) jest zła, zawiera wiele furtek, a nawet wrota, które pozwalają na prowadzenie upraw GMO w Polsce.

Transmisja z całego posiedzenia:
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp#281478397960C8DBC12581E70045220B

Jeżeli ktoś może wspomóc finansowo nasze działania prosimy wpłacać darowizny
http://icppc.pl/index.php/pl/wesprzyj-nas.html

Z pozdrowieniami,
Jadwiga Łopata i Julian Rose

Udostępnij informację:https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=2040566399303722&id=146621302031584

==========================
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi - ICPPC
34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114biuro@icppc.pl
www.icppc.plwww.gmo.icppc.plwww.eko-cel.pl

(*)Projekt ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw
http://orka.sejm.gov.pl/Druki8ka.nsf/0/69E80A08C65303A4C12580EC006B8088/%24File/1424.pdf

UWAGA! Zaproponowane przez PiS kolejne poprawki, przedstawiane, że w 100% zabezpieczają Polskę przed  uprawami GMO, są nieprecyzyjne i stwarzają wiele furtek! SPRAWOZDANIE PODKOMISJI NADZWYCZAJNEJ
http://orka.sejm.gov.pl/opinie8.nsf/nazwa/spr_1424/$file/spr_1424.pdf

Poniżej tylko niektóre uwagi i proponowane poprawki strony społecznej dotyczące dokumentu SPRAWOZDANIE PODKOMISJI NADZWYCZAJNEJ. Wskazują one jak dużo niebezpiecznych furtek i dziur zawiera propozycja tej ustawy.
http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/uploads/2017/12/dlaposlow.rtf
 http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/uploads/2017/12/propozycje.doc
 http://www.icppc.pl/antygmo/wp-content/uploads/2017/12/propozycjev2.doc

OGÓLNIE polityka to ciężka choroba. Politycy PiS mówili, że Polska będzie WOLNA OD GMO, a robią coś CAŁKOWICIE ODWROTNEGO. Obietnice polityków (np. z PiS) są NIC NIE WARTE. Liczy się TYLKO TO, CO POLITYCY NAPRAWDĘ ROBIĄ.

Napisałem, że polityka to OGÓLNIE ciężka choroba, gdyż są ludzie np. Paweł Kukiz, którzy sprzeciwiają się wprowadzeniu w Polsce GMO i popieram ten sprzeciw wobec GMO, który jest w interesie wszystkich Polaków, a ponadto 70-80% Polaków jest przeciwna GMO.

Ta choroba duchowa (ego - głównie lęk, ale też m.in. zło), na którą chorzy są ludzie próbujący wprowadzać GMO w Polsce NAPRAWDĘ w ogóle NIE ISTNIEJE. Ego (czyli całego fałszu) NAPRAWDĘ w ogóle nie ma. A co jest NAPRAWDĘ? Ciężko chore, ale Dobre Dusze, które z wszystkich sił liczą na to, że z tych planów, będących przejawem choroby duchowej (psychicznej), NIC NIE WYJDZIE. Dlatego właśnie Pan Minister Szweda Lewandowski ujawnił prawdziwe intencje dotyczące tej ustawy o GMO - to Jego Dusza to sprawiła, licząc BARDZO, ŻE PRZEZ TO SZANSE NA WPROWADZENIE TEJ USTAWY ZMALAŁY JAK NAJBARDZIEJ - NAJLEPIEJ DO ZERA. I Jego Dusza JESZCZE BARDZIEJ, o ile to możliwe, LICZY NA TO, że ta ustawa w formie umożliwiającej prowadzenie upraw GMO w Polsce, NIGDY NIE ZOSTANIE WPROWADZONA.  

Wiele z tych Dusz jest w Piekle - Piekło to po prostu stan CAŁKOWITEJ IGNORANCJI BOGA I CAŁKOWITEGO ODEJŚCIA OD BOGA. Ja wiem na 100%, że te Dusze oczywiście NAPRAWDĘ w ogóle nie chcą robić tych chorych rzeczy, ale chcą nieskończenie bardzo wyzdrowieć z tej najstraszniejszej choroby świata (ego - czyli fałszu m.in. zła) i robią wszystko, co mogą, aby tak się stało. Jest to bardzo bardzo trudne, ale mimo wszystko robią, co tylko mogą, aby wydostać się z Piekła lub stanu bliskiego Piekłu.

Po wyzdrowieniu chcą osiągnąć Nieśmiertelność i pamiętając jak były nieszczęśliwe, a właściwie ludzie z tymi Duszami, NIGDY NIE ZEJŚĆ NA DROGĘ, KTÓRA NA 100% prowadzi do przeogromnego cierpienia. Bo choroba psychiczna (duchowa), czyli fałsz, "wkręca" JAK TYLKO MOŻE danych ludzi, że w ogóle nie spotka ich przeogromna kara, co oczywiście NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PRAWDĄ.   

Główne media, których oczywiście praktycznie w ogóle nie oglądam, NIE MÓWIĄ NIC O TYM, CO SIĘ DZIEJE - próba wprowadzenia w Polsce GMO wręcz w konspiracyjnym trybie. Dlatego właśnie w ogóle ich nie oglądam.

70-80% Polaków jest przeciwna GMO i W OGÓLE NIE CHCE wprowadzenia w Polsce WYNATURZENIA jakim jest GMO i liczę i wszyscy w Polsce liczymy na to, że Polska zostanie obroniona przed GMO i zrezygnujecie jak najszybciej z waszego TOTALNIE CHOREGO pomysłu realizowania zamierzeń wielkich korporacji. Ja liczę PRZEDE WSZYSTKIM na na siebie i na to, że CHORY SYSTEM w Polsce i na całym świecie JAK NAJSZYBCIEJ UPADNIE, bo ja go tak naprawdę ani przez sekundę całego swojego Życia W OGÓLE NIE CHCIAŁEM i mam nadzieję, że sześć miliardów i kilkaset milionów ludzi na Ziemi też w ogóle go NIE CHCE i nigdy NIE CHCIAŁO.

Chory system jest związany z tym, że NIESTETY mający pieniądze przedstawiciele wielkich korporacji są w stanie przekupywać za nie polityków z różnych krajów świata, żeby wprowadzali na ich terenie GMO, którego OGROMNA WIĘKSZOŚĆ LUDZI NA ŚWIECIE w ogóle NIE CHCE. Na szczęście TOTALNIE CHORY SYSTEM rozsypuje się jak najszybciej jak "domek z kart" i nigdy przez całą Wieczność się nie odradza. To marzenie wszystkich ludzi na świecie i jak to następuje, to wszyscy oni Nieskończenie bardzo się z tego cieszą. NIC DZIWNEGO.    

Sytuacja z wami jest bardzo ciężka, bo jesteście bardzo chorzy na zło, ale życzę Wam wyzdrowienia z tej NAJGORSZEJ CHOROBY ŚWIATA dlatego, ponieważ WIERZĘ W CUDA. Zbliżają się Święta, a w Święta (jak codziennie) zdarzają się Cuda. Wyzdrowienie z duchowej choroby jest równoznaczne z zaniechaniem planów wprowadzenia w Polsce GMO, bo te plany są właśnie objawem tej choroby. Gdybyście byli ogólnie zdrowi duchowo, to NA PIERWSZYM MIEJSCU BYŁBY INTERES Wszystkich Polaków, A INTERES WIELKICH KORPORACJI NIE MIAŁBY ŻADNEGO ZNACZENIA. 

A na razie służycie wielkim korporacjom ZAMIAST SŁUŻYĆ OBYWATELOM. To Przeogromny Błąd i to Wasz problem, bo to Was spotka za to na 100% ogromna kara. 

Jedyne, co wam pomoże, to wyzdrowienie z waszej bardzo ciężkiej choroby psychicznej - ego, a jego  głównym przejawem w ogóle nie jest,wbrew pozorom,zło, tylko lęk. Dlatego właśnie robicie, co możecie, aby UKRYĆ PRAWDĘ. 

Dlatego właśnie media, a raczej ludzie w nich właśnie, odpowiedzialni za UKRYWANIE PRAWDY O PRÓBIE WPROWADZENIA GMO W POLSCE, sprawili, że ileś milionów Polaków i Polek (ta liczba na pewno wyniesie ZERO) żyje w "Matrixie" - W OGÓLE NIE WIEDZĄ, CO SIĘ DZIEJE i O TO PRZECIEŻ CHODZI - żeby jak najwięcej osób "SPAŁO".

 

Już w tym tygodniu ustawy znoszące niezależne sądownictwo i zagrażające wyborom mogą trafić na biurko Prezydenta. To ostatni moment, czas próby,kiedy ponownie wychodzimy na ulicę, by wyrazić nasz gniew i powiedzieć głośno: patrzymy. I nie zapomnimy.

DZIAŁAJ w swojej okolicy lub

DORZUĆ SIĘ do ogólnopolskiej akcji.

 

Dzień dobry

ten tydzień to kluczowy moment w naszej wspólnej batalii o niezależne sądy, wolne wybory i …wolną Polskę. Wybieramy się we wtorek pod Senat, gdzie będą trwały prace nad niekonstytucyjnymi ustawami Prezydenta. Będziemy też w czwartek o 19.00 pod siedzibą Andrzeja Dudy. Ale to, co może przynieść prawdziwą zmianę, to ludzie tacy jak Ty w dziesiątkach, setkach miast i miasteczek.

Dlatego wysyłam jeszcze raz mój e-mail z piątku. Być może mógł Ci umknąć, a teraz jest czas na wspólne działanie. Zorganizuj wydarzenie w czwartek w swojej okolicy, zjednoczmy się w łańcuchu ludzi i światła.

Z nadzieją,

Piotr Cykowski z Akcji Demokracji

Dzień dobry

przed nami czas wielkiej próby. Przyszły tydzień będzie decydujący. Dzisiaj Sejm przegłosował likwidację niezależności sądów. Od wtorku w przyszłym tygodniu ustawami (o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym) zajmie się Senat. Później trafią na biurko Prezydenta. Tak naprawdę PiS głosuje za przejęciem kontroli nad naszymi prawami oraz wolnymi wyborami. Dalej jest już groźny autorytaryzm.

Andrzej Duda już raz, niespodziewanie, powiedział „weto”. Niestety później zakpił z Konstytucji, przedstawiając swoje propozycje ustaw i za to spoczywa na nim konstytucyjna odpowiedzialność. Zamiast konsultacji z ekspertami i społeczeństwem, kupczył naszymi prawami z Jarosławem KaczyńskimTo jednak on wciąż ma możliwość wycofania lub zawetowania tych ustaw. W przyszłym tygodniu powiedzmy mu głośno: patrzymy. I nie zapomnimy.

W lipcu protestując na ulicach w tak wielu miejscach, umocniliśmy nasz obywatelski ruch. Prędzej czy później PiS zapłaci za to polityczną cenę. Teraz czas na nas. Mimo świąt za pasem, trzeba do listy zadań dodać protest na ulicach naszych miast i miasteczek. Obecna władza obawia się niespodziewanych demonstracji, szczególnie takich, które obejmą całą Polskę. Wiemy też, że gdy zacznie jedna osoba, taka jak Ty, znajdą się kolejne, które dołączą. Już dziś rozpocznij organizację wydarzenia w Twojej okolicy!

Zacznij od założenia wydarzenia na Facebooku i zaproszenia znajomych. Kliknij, aby znaleźć więcej informacji i zacząć działać.

CHCĘ ZORGANIZOWAĆ WYDARZENIE W SWOJEJ OKOLICY!

Możesz też się dorzucić. Będziemy nagłaśniać ogólnopolską mobilizację, zorganizujemy demonstrację w Warszawie i wesprzemy lokalnych organizatorów. Naszą siłą jest także to, że możemy powiedzieć: protesty organizuje i finansuje cała Polska.

CHCĘ DORZUCIĆ SIĘ DO OGÓLNOPOLSKICH DZIAŁAŃ!

Od kilku dni dzień i noc pod Sejmem w Warszawie protestuje niewielka grupa ludzi. Solidaryzujemy się z nimi. Jako ogólnopolski ruch, wciąż szukamy też nowych możliwości wpływania na bieg wydarzeń. Zalaliśmy Prezydenta osobistymi listami opisującymi nasze nadzieje na życie w wolnej Polsce. Niemal zatkaliśmy prezydencki faks, wysyłając ponad 1700 wiadomości do Zofii Romaszewskiej. To ona wszak stała za lipcowymi wetami. Dwa tygodnie temu wychodząc na ulice w ponad 150 miejscach w Polsce pod hasłem 3xW, przebiliśmy się do powszechnej świadomości, że stawką jest Wolna Polska i Wolne Wybory.

Działamy nie tylko w Internecie. Włączaliśmy się w pierwsze protesty przeciwko próbom ograniczania praw kobiet. Z mieszkańcami i mieszkankami Wielkopolski obroniliśmy ich prawo do spokojnego życia, którego było zagrożone przez przemysł węgla brunatnego [1]! Idzie Nowy Rok, a my idziemy domagać się wolnych sądów oraz wolnych wyborów. Jednoczymy się w Łańcuchu ludzi w całej Polsce. Moc jest we mnie, w Tobie, w Twoich bliskich. Pokażmy to jeszcze raz. Kliknij, aby zorganizować wydarzenie lub dorzucić się do działań.

CHCĘ ZORGANIZOWAĆ WYDARZENIE W SWOJEJ OKOLICY!

CHCĘ DORZUCIĆ SIĘ DO OGÓLNOPOLSKICH DZIAŁAŃ!

Dzięki, że działamy razem,

Piotr Cykowski z Akcji Demokracji

PS Być może czujesz podobnie jak ja, że nie ma obecnie takiej wiary i przekonania jak w lipcu. Wtedy też wiele osób nie wierzyło, że walec PiS się zatrzyma. W tym kluczowym momencie nie może Ciebie zabraknąć. Ważne, by wyszła cała Polska. Nawet jeśli w Twojej miejscowości mieszka kilkadziesiąt osób, wśród nich znajdą się tacy, którzy widzą sprawy podobnie. Załóż wydarzenie i ich zaproś, a jeśli możesz, dorzuć się do ogólnopolskiej akcji.

[1] ZE PAK: GDOŚ uchylił decyzję środowiskową RDOŚ dla odkrywki Ościsłowo, money.pl, 30.11.2017

Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego, polskiego społeczeństwa.

 Z artykułu Gorąco polecane:

 

"Książka, opisująca kłamstwa w sprawie żywności GMO (modyfikowanej genetycznie). Autor w przystępny sposób wyjaśnia zagrożenia związane z tym pożywieniem. Każdy rozdział to kryminalna opowieść o sensacyjnym wątku. Opisywane jest przekupywanie naukowców lub ich zastraszanie. W tajemniczy sposób znikające dowody. Fałszowanie i pomijanie danych. Można przeczytać o szczurach laboratoryjnych chorujących na żołądek po zjedzeniu żywności GM, 7 z 40 umiera w ciągu dwóch tygodni. Tę samą żywność dopuszcza się na rynek bez dalszych badań. Można też dowiedzieć się o prawdziwych raportach służbowych pracowników amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), w których ostrzegają przed toksynami, alergiami i schorzeniami niesionymi przez żywność GM.

Spożywanie żywności genetycznie modyfikowanej to gra w rosyjską ruletkę. Dowiedz się jak możesz jej unikać, by chronić siebie i rodzinę. "

Do tych, co chcą wprowadzić  "Projekt ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 1424)", zawierający zapisy otwierające Polskę na uprawy GMO:

Mam dla Was ważną informację - jesteście bardzo ciężko chorzy (na fałsz w tym na ZŁO). Chory pomysł wprowadzenia tego projektu to efekt tej choroby, która nazywa się zło. Liczyłem cały czas, że wyzdrowiejecie z tej najstraszniejszej na świecie choroby i nadal liczę. Wyzdrowienie leży głównie w Waszym interesie, ponieważ jeżeli będziecie dalej wyrabiać to, co wyrabiacie mniej więcej od pazdziernika 2016, kiedy Wasz chory pomysł ujawnił się, to kara, jaka Was i tak spotka za to zło, będzie znacznie, znacznie większa niż wtedy, jeśli zrobicie to, co trzeba i wycofacie się ze SŁUŻENIA korporacjom i zaczniecie SŁUŻYĆ Ludziom w Polsce.

Jeśli będziecie iść w ZŁĄ stronę prób wprowadzania w Polsce stref GMO i myśleć PRZY TYM, że unikniecie PRZEOGROMNEJ kary za to zło, to wiedzcie, że na 100% NIGDY jej  nie unikniecie. Współczuję Wam, bo skazujecie się na straszne cierpienie - każde zło zostaje ukarane, a Wy, z tego co widzę, robicie co tylko możecie, aby ta kara była jak największa, bo im większe zło, tym większa kara. 

Myślicie, że jesteście sprytni, bo w NAPRAWDĘ dobrych mediach, które zachorowały ciężko na zło, właśnie z powodu tej duchowej choroby (zła) NIC się nie mówi o planach wprowadzenia w Polsce stref upraw GMO i przez to ludzie, oglądający główne media, nic się o tym nie dowiadują? Myślicie, że ich OSZUKACIE?? 70-80% obywateli Polski w ogóle nie chce GMO, które jest kompletnym wynaturzeniem - nigdzie w przyrodzie nie powstają takie organizmy.

Julian Rose (prezes Fundacji ICPPC) powiedział, że ludzie z zarządu Monsanto (chyba największy truciciel świata, za nim stoi masoneria, mająca urojenie, że jest po stronie zła) NIGDY BY NIE TKNĘLI ŻYWNOŚCI GMO. Doskonale wiedzą o jej szkodliwości i chcą, by ludzie od niej chorowali, ale sami są tacy "sprytni", że nigdy by jej nie zjedli. 

Rządowa ustawa jest zła, a dalej uczestnicząc w jej wprowadzaniu, dalej siedzicie po uszy w bagnie. Chociaż robicie to, co w ogóle nie powinno mieć miejsca, to Wasze Dusze w ogóle nie są złe i to do nich kieruję te wszystkie słowa. Bo Wasza zła strona pewnie wyśmieje (to żaden zdrowy śmiech, ale wynikający z odejścia od Boga i bycia w stanie ignorancji Boga) to wszystko - wiele moich mejli, które wysyłałem w sprawie wprowadzenia dobrych ustaw, zostały, jak się dowiedziałem, usunięte bez czytania (!). Tak właśnie czasem traktuje się Ludzi.   

Polityka JEST BARDZO SKORUMPOWANA (dotyczy to m.in. opisywanego projektu zw. z uprawami GMO). Około 27 lat temu miałem takie zdanie, że ogólnie totalnie chorej polityki w ogóle nie powinno być w Polsce i na świecie oraz we Wszechświecie (istnieją galaktyczne konfederacje - rodzaj galaktycznego ONZ'tu). Obecnie (listopad 2017) uważam milion milionów razy mocniej, że W OGÓLE NIE POWINNO BYĆ CHOREJ, SKORUMPOWANEJ polityki, której "efektem" jest totalnie chory wspomniany projekt całkowicie niezgodny z Konstytucją RP.

Politycy PIS'u mówili, że prawo UE wymaga od Nas prowadzenia stref upraw GMO - to twierdzenie nie ma NIC WSPÓLNEGO Z PRAWDĄ. I na tym opiera się polityka - na kłamstwach. Ale "kłamstwo ma krótkie nogi". Prawdy w żaden sposób nie da się zabić - ona po prostu JEST. Jeśli iluś ludzie w Polsce jest okłamywanych w iluś ważnych sprawach, a w innych niedoinformowanych (PiS w niemal konspiracyjnym trybie chce wprowadzić w Polsce GMO - chodzi o wspomniany projekt), to NA SZCZĘŚCIE ci wszyscy ludzie dowiedzą się bardzo niedługo, jaka jest PRAWDA.

I co wtedy? Wtedy stanie się to, że wszyscy Polacy zorientują się we wszystkim - "Prawda jak ta oliwa zawsze na wierzch wypływa". I w ogóle nie muszę pisać, co mniej więcej się stanie wtedy, gdyż każdy to doskonale wie. Ci, co czynią zło też naprawdę wiedzą, na co się skazują, ale oszukują się jak tylko mogą, że nie spotka ich żadna kara. Mówią, że: "tak było setki razy w przeszłości, ale tym razem będzie inaczej". I okazuje się, że oczywiście jest tak jak musi być - sprawiedliwości staje się zadość, i tak jest ZAWSZE i ZAWSZE tak będzie.

Przestrzegam Was od około roku na tej stronie, pisząc też od około roku, że wybór zła to niewłaściwy wybór i że chcę, abyście wycofali się z niego, gdyż NAPRAWDĘ DOBRZE WAM ŻYCZĘ i chcę byście wyzdrowieli i przestali skazywać się dobrowolnie na wielką karę. Staram się z wszystkich sił, by w ogóle nie było we mnie do Was nienawiści (i wynikającego z niej zła) - i czasem jest to bardzo trudne jak dzisiaj w czwartek 9.11., kiedy przeczytałem mi.in., że "bardzo dobre poprawki, mające na celu całkowity zakaz upraw GMO w Polsce, zostały skrytykowane i widzimy jasną tendencję do ich całkowitego zignorowania".

Ja jednak jestem na drodze Prawdy, związanej z osiągnięciem Nieśmiertelności i po jej osiągnięciu zawsze na niej będę, bo WIEM, że to właściwa droga. Dlatego kocham wszystko Doskonałą Miłością, w której jest SAMA AKCEPTACJA WSZYSTKIEGO niezależnie od czegokolwiek oraz zero braku akceptacji (wynikającego z nienawiści) do Wszystkiego też niezależnie od obojętnie czego. Ponadto jest w niej bezgraniczne współczucie np. do ludzi doświadczających niesprawiedliwości, ale też do tych, którzy, czyniąc niesprawiedliwość, skazują się na cierpienie.

Chcę, by (na drodze Prawdy) był każdy, ale każdy ma wolną wolę. Jeśli ktoś chce być po stronie NAPRAWDĘ w ogóle istniejącego zła, to jego wybór. 

W filmie "Mumia: powrót" jeden z bohaterów filmu służył tytułowej Mumii. MYŚLAŁ, ŻE DOBRZE NA TYM WYJDZIE. Pod koniec filmu został zaatakowany przez Króla Skorpiona i groziła mu pewna śmierć. Krzyknął do Imhotepa (Mumii): "Uratuj mnie, mój panie!". A tytułowy bohater powiedział: "Dlaczego?" i poszedł sobie. Analogicznie będzie z Wami na 100%, jeśli się w ogóle nie wycofacie. "Uratujcie nas!" - powiecie do Waszych mocodawców, a oni odpowiedzą coś w rodzaju: "A niby dlaczego?" i sobie uciekną.

Adoptuj pszczołę!

Adoptuj pszczołę!



3, 2, 1 …start!

Znowu możemy wspólnie pomóc pszczołom! Tym razem serdecznie zapraszam Cię do udziału w akcji Adoptuj Pszczołę - najfajniejszej akcji pomocy pszczołom w Polsce, którą tworzą tysiące osób, które wspólnie robią dla zapylaczy coś wielkiego! W tym roku w ramach Adoptuj Pszczołę stworzymy coś wyjątkowego - Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających! Dołącz do nas. To bardzo proste - wystarczy, że wejdziesz na stronę www.adoptujpszczole.pl i zaadoptujesz wybraną przez siebie liczbę wirtualnych pszczół. Każda adoptowana pszczoła to wielka pomoc, nieważne, czy zaadoptujesz jedną, czy cały rój!

ADOPTUJĘ! »

 

 

Dzięki tysiącom wspaniałych osób, które okazały pszczołom serce, wiele zmieniło się już na lepsze. Od hoteli dla owadów zapylających, które stanęły w całej Polsce, przez odbudowę populacji pszczół po tragicznym zatruciu pestycydami, po badania naukowe nad zapylaczami. A to nie koniec! Plany na najbliższe miesiące mamy jeszcze bardziej ambitne! Pora sprawić, że o pszczoły będą dbać nie tylko obywatele, ale i politycy – dlatego wspólnie stworzymy Narodową Strategię Ochrony Owadów Zapylających. Będzie to zestaw rekomendacji i dobrych praktyk, który będzie drogowskazem dla wszystkich, którzy mogą mieć wpływ na życie pszczół w Polsce - od każdego właściciela domowego ogródka, przez rolników, aż do administracji lokalnej i centralnej. Dzięki Strategii wszyscy będą wiedzieć, jak postępować, by nie tylko pszczołom nie szkodzić, ale by były one w Polsce naprawdę szczęśliwe. Pracy będzie przy tym mnóstwo, ale już nie mogę się doczekać: w końcu nie każdego dnia można robić rzeczy, na którym zależy tysiącom zaangażowanych osób. Dołącz do pszczelego roju - odwdzięczmy się wspólnie tym pracowitym owadom!

ADOPTUJĘ! »

 

 

Adoptując pszczoły, możesz wybrać między adopcją jednorazową i regularną, czyli taką, dzięki której będziesz pomagać pszczołom przez cały rok! Jeśli zdecydujesz się na adopcję regularną, do czego gorąco Cię zachęcam, wystarczy, że raz wypełnisz formularz, a system sam będzie co miesiąc pobierał wskazaną przez Ciebie kwotę. Podobny mechanizm możesz znać np. z niektórych serwisów muzycznych, które co miesiąc automatycznie odnawiają Twój abonament. Adopcja regularna to taki “abonament na pomaganie pszczołom”. Sposób wygodny i przede wszystkim bardzo bezpieczny. W każdej chwili możesz oczywiście anulować swoje comiesięczne wsparcie lub zmienić jego wysokość.

Jeśli jednak taka forma pomocy pszczołom Ci nie odpowiada, nie przejmuj się! Każda adopcja jest ważna, każda adoptowana pszczoła to większa szansa na poprawę losu zapylaczy. W poprzednich latach nam się udało - zaangażowanie i wielkie serce tysięcy osób sprawiło, że pszczołom w Polsce żyje się teraz lepiej. A wiesz, co napawa mnie największą dumą? Pewność, że potrafimy jeszcze więcej! Szczególnie, jeśli zdecydujesz się być z nami. Pszczeli ruch, jaki wspólnie stworzyliśmy, ma wielką moc! Pokażmy ją światu.

Jesteś z nami? Dołączasz do pszczelego roju?

Pozdrawiam serdecznie,
Kasia Jagiełło
Greenpeace

  

Facebook Twitter Instagram
 

 

 O reinkarnacji i Nieśmiertelności

 

 
 
 
 
 
 
 
"Jest tylko jedna rzecz, którą naprawdę warto mieć, choć tyle pragnień wokół jest. Kiedy nie ma jej, to wszystko inne traci sens. Tylko jedna rzecz, to Prawdziwa Miłość jest" (z piosenki "O miłości" zespołu Wilki)
 
 
22 maja 2017 roku zmarł Zbigniew Wodecki. Prawda jest oczywiście taka, że jego dusza wcieli się w kolejne ciało. Będzie on mężczyzną, gdyż taką drogę sobie wybrał i taka jest zasada reinkarnacji - analogicznie kobiety rodzą się ponownie jako kobiety.
Zbigniew narodzi się ponownie i będzie miał szansę osiągnąć Nieśmiertelność (co jest sensem życia) i modlę się, by to się udało i, gdy "wróci ponownie" na pewno pomogę mu to zrobić. 
Chciałem jeszcze napisać, że nawet jeśli ktoś w ogóle nie wierzy w reinkarnację, to jego/jej dusza I TAK WCIELI SIĘ W KOLEJNE CIAŁO. To naturalne prawo, którego nie można w żaden sposób zmienić.
O sobie mogę powiedzieć, że ja tak naprawdę "WIEM, ŻE REINKARNACJA ISTNIEJE".
Jakiś czas temu na stronie Fundacji Nautilus (8-my link na tej stronie) była mowa, że "wracają" ludzie, którzy zginęli w atakach 11 września 2001 roku. Podają fakty, których nie można wytłumaczyć inaczej niż poprzez reinkarnację.
Wędrówka dusz istnieje i dusza Zbigniewa Wodeckiego jest nieśmiertelna i wcieli się na 100% w kolejne ciało. ŚMIERĆ NAPRAWDĘ W OGÓLE NIE ISTNIEJE. 
To bardzo pozytywne. Ponadto sensem życia jest osiągnięcie Fizycznej Nieśmiertelności. Mało kto o tym słyszał, gdyż cała cywilizacja jest oparta na kłamstwie.
 

Pokonanie śmierci (osiągnięcie Życia Wiecznego) to sens życia każdego z Nas. Wtedy kończymy cykl reinkarnacji i nie musimy już umierać i wcielać się w kolejne ciało. Jesteśmy wyzwoleni z nużącego, niekończącego się cyklu odradzania się w kolejnych wcieleniach.

Jak osiągnąć Nieśmiertelność (Życie Wieczne)?

Żeby osiągnąć Nieśmiertelność (Życie Wieczne) potrzebne są 3 rzeczy:

1. Trzeba odnaleźć Prawdziwą Miłość. Najważniejszym jej przejawem jest gotowość oddania życia za przyjaciół Twoich ("I die for You" - Robin Hood mówi, że za Lady Marian odda nawet swoje życie). Prawdziwa Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie wywyższa się, nie wie, co to nienawiść, gniew, złość - po prostu nie ma w niej żadnego przejawu fałszywego ego.

W filmie Robin Hood: książę złodziejów postawę taką prezentuje tytułowy bohater, który jest gotowy oddać swoje życie za ukochaną Lady Marian. Ostateczny sekret bycia mistrzem życia (mistrzem kung fu) polega na byciu wolnym przed lękiem przed śmiercią.

 

U takiej osoby, która, jak Robin, jest w stanie oddać swoje życie za innego człowieka występuje w takim momencie całkowite zaniknięcie świadomości fałszywego ego.

 

Robin Hood (w scenie gdy wpada przez okno do zamku, żeby ratować Lady Marian) jest Prawdziwym Bogiem na Ziemi, gdyż kieruje się tylko Miłością do ukochanej i jest gotowy oddać za nią życie. Z tego też powodu jest całkiem czysty i Bóg go chroni i nie pozwala mu umrzeć.

 

W sytuacji występującej w historii o Robin Hoodzie na miejscu bohatera powinniśmy być w pełni głupi, a nie mądrzy. W tej sytuacji, gdy na długiej chuście Robin wpada przez okno ratować swoją miłość, fałszywe ego (ono nie pochodzi od Boga) podpowiada lęk, a Dusza (Prawdziwa Miłość) podpowiada odwagę. Taką odwagę, że Robin jest gotowy oddać życie za Lady Marian.

 

Bohater jest całkowicie „głupi” ponieważ jest na śmierć zakochany. I na tym polega sens Prawdziwej Miłości, która pokonuje śmierć. Ktoś kto Prawdziwie kocha odda życie za przyjaciela/przyjaciółkę.

 

W tej Prawdziwej Miłości nie ma żadnego lęku, gdyż lęk jest fałszywy i nie pochodzi od Boga. W opisanej sytuacji Robin nie kierował się żadną mądrością, która jest marnością z Biblii („vanitas vanitatum et omna vanitas” – „marność nad marnościami i wszystko marność”).

Prawdziwa Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie wywyższa się, czyli nie ma w niej nic, co pochodzi od fałszywego ego, które wynika z odejścia od Nieskończonej Boskiej Miłości.

Jest także Prawdziwa Miłość do samego siebie. Należy bezwarunkowo kochać siebie takim, jakim się jest, nawet  z różnymi wadami. W Prawdziwej Miłości do samego siebie nie ma żadnego przejawu fałszu - chodzi o to, że jest zero nienawiści do siebie. Obecnie masa ludzi palących papierosy nie ma Prawdziwej Miłości do siebie, gdyż szkodzą sobie zatruwając płuca nikotyną. Robią to, gdyż nie kochają siebie w pełni. Inne przejawy szkodzenia sobie (alkohol, narkotyki, jedzenie rafinowanego cukru i fast-foodów oraz tandetnej żywności spod znaku chipsy) to też przejaw tego, że ludzie w pełni siebie nie kochają i dlatego karają się podświadomie jedzeniem i piciem tych trucizn. Gdy ktoś ma Prawdziwą Miłość do samego siebie nie karze swojego ciała szkodzącymi mu substancjami. Prawdziwa Miłość do siebie to też to, że kochamy siebie w pełni i nie dajemy sobą niesprawiedliwie pomiatać. Nie odgrywamy NIEPOTRZEBNIE roli męczennika/męczennicy, gdy mamy rację,  a jacyś źli ludzie chcą zrobić nam na złość. Nie musimy niepotrzebnie cierpieć.

 

 

zdjęcie przedstawiające Robin Hood'a (Kevin Costner) i Lady Marian Dubois (Mary Elizabeth Mastrantonio)

 

2. Całkowite uwolnienie się od złej strony

Drugą rzeczą (i przedostatnią) jest to, że musimy całkowicie uwolnić się od zła, które jest fałszywe i wynika z nienawiści. Musimy dogłębnie poznać siebie i uwolnić się od swojej złej strony (fałszywego ego).

 

Najskuteczniejszym sposobem uwalniania się od zła jest płacz. Jest to „katharsis” – oczyszczenie duszy z grzechów.

Od fałszywego ego pochodzi także lęk i od niego też musimy się całkowicie uwolnić. Prawie całe życie pracowałem nad całkowitym uwolnieniem się od fałszywego ego (czyli, żeby nie było we mnie żadnego zła ani żadnego lęku). Całkowicie uwolniłem się już od złej energii sadomasochistycznej. Poprzez płacz uwolniłem się także od niesprawiedliwego oceniania innych ludzi. Wyrzuciłem też z sobie masę złej energii. Jest jeszcze jeden przejaw zła od którego muszę się uwolnić i już prawie całkowicie to uczyniłem. Pracuję nad tym od 2 sierpnia 2011 roku i jestem bardzo blisko sukcesu. 
Podobnie przez długi czas uwalniam się od lęku i został mi tylko jeden przejaw lęku, od którego muszę się uwolnić. Jestem bardzo blisko od uwolnienia się od niego. 

Jest też trzeci przejaw fałszu (ego) - fałszywe koncepcje, związane z możliwością zranienia Cię. Gdy tego nie masz w ogóle, to NIC NIE JEST W STANIE CIĘ ZRANIĆ - ŻADNE SŁOWA I NIC INNEGO.

Przez kilka ostatnich miesięcy wykonałem ogromną pracę i bardzo niewiele dzieli mnie od WIECZNEGO ŻYCIA z moją żoną z poprzednich żyć, która w moim pierwszym życiu nazywała się Miriam z Magdali lub, jak jest znacznie bardziej znana, Maria Magdalena.

3. Wiara w to, że można żyć wiecznie. Że będą mijały setki, tysiące, miliony, miliardy lat, a My nie umrzemy.

Trzecia rzecz to wiara w to, że można żyć wiecznie – że ciało to wytrzyma i nie zestarzejemy się i nie umrzemy. Tu chodzi jedynie o wiarę – trzeba jedynie uwierzyć i nic więcej.

 

Obecnie ludzie mają głębokie przekonanie o tym, że muszą się zestarzeć i dlatego tak się dzieje, ale gdy wyrobimy w sobie przekonanie, że jesteśmy wiecznie młodzi, to tak się stanie.

 

Lęk przed śmiercią (myśl, że umrzemy) powoduje ją. Nasze myśli są twórcze i tworzą nasz świat. Gdy będziemy mieli 100% pewność, że jesteśmy Nieśmiertelni tak się stanie.

 

Do tego potrzebna jest także wiara, która, jak wiadomo, czyni cuda. Poprzez stosowanie filozofii kung fu w moim życiu doszedłem ostatecznie do opisanego sensu życia (pokonanie śmierci).

Dla człowieka żyjącego Wiecznie cały czas jest Wieczne Teraz. Upływ czasu nie ma dla niego żadnego znaczenia. Ten człowiek jest wiecznie młody i nawet gdy dla świata minie milion lat dla niego będzie nadal Wieczne Teraz. I po kolejnym milionie lat też Wieczne Teraz. I tak przez Wieczność.

 

Prawdopodobnie bardzo odkrywcze jest zdanie: „Kto zwycięża innych jest tylko silny. Kto zwycięstwo nad sobą odnosi jest człowiekiem potężnym”. Najtrudniej jest wygrać z samym sobą.

***************

JAK ŻYĆ, ŻEBY NIE MIEĆ PRÓCHNICY?

 

Na powyższe pytanie odpowiem na swoim własnym przykładzie. Moje zęby są zdrowe z wielu powodów. Po pierwsze całkowicie unikam rafinowanego cukru. Udowodniono, że cukier jest głównym czynnikiem wywołującym próchnicę zębów. W ogóle nie jem słodyczy ani żadnych ciast, tortów i innych podobnych potraw.

Jednak, aby nie mieć próchnicy należy unikać także alkoholu i papierosów, fast-foodów, szczepionek, narkotyków, pasteryzowanego mleka (nawet jeśli pochodzi od krów karmionych trawą) i innych produktów opisanych w artykule "Leczenie próchnicy zębów naturalnym odżywianiem"(Leczenie próchnicy zębów naturalnym odżywianiem)

Dbam także o higienę jamy ustnej (raz w tygodniu myję zęby specjalnym żelem, który służy do intensywnej profilaktyki próchnicy) i jem produkty dobre dla zębów np. marchew i seler. Natomiast jajka kur hodowanych w naturalnych warunkach zawierają rozpuszczalne w tłuszczu witaminy (A i D), które mają bardzo pozytywny wpływ na zęby.

Żeby usuwać resztki jedzenia między zębami (tam, gdzie nie dotrze szczoteczka), nitkuję regularnie zęby nicią dentystyczną, co zaleciła mi moja dentystka.

To wszystko sprawia, że nie mam żadnych ubytków.

 

 

Liczba odsłon na "starej" stronie Cudu Miłości: 4458

 

Z artykułu "Leczenie próchnicy zębów naturalnym odżywianiem" (link):

 

"Gdyby dentystyczne wiercenie, wypełnianie kanału korzenia, usuwanie zębów, fluoryzacja zębów, fluoryzacja wody, szczotkowanie i pasta były właściwymi środkami służącymi do leczenia próchnicy, nie bylibyśmy świadkami jej takiego systematycznego rozprzestrzeniania się. Widzielibyśmy jej zanikanie lub przynajmniej utrzymywanie się na tym samym poziomie, ponieważ im ktoś jest starszy, tym częściej czyści zęby nicią dentystyczną, częściej je szczotkuje lub chodzi na czyszczenie do dentysty. W rezultacie, postępując zgodnie z zaleceniami, stan naszych zębów nie powinien się pogarszać. Czyżby to oznaczało, że ponad 90 procent społeczeństwa nie stosuje się do zasad higieny jamy ustnej? A może w zasadach tego "nowoczesnego" sposobu powstrzymywania próchnicy jest coś z gruntu błędnego?"

 

 

"W latach 1931 i 1932 dr Price odwiedził odległą Dolinę Loetchental w szwajcarskich Alpach w poszukiwaniu przyczyny i wyjaśnienia jednej z naszych najczęściej występujących chorób - próchnicy zębów. Mieszkańcy doliny żyli w harmonii z naturą, co owocowało względnie spokojną egzystencją.

 

Oto, jak dr Price ich opisał: "Nie mają lekarza ani dentysty, ponieważ praktycznie są im oni niepotrzebni, nie mają też policjanta ani więzienia, bo i to nie jest im potrzebne".

 

Ta harmonia uwidacznia się również w produkcji żywności: "Krowy spędzające ciepłe lato na pokrytych zielenią i lasami stokach w pobliżu lodowców i pól wiecznego śniegu cechuje okres wysokiej i bogatej mleczności... Ten ser zawiera naturalny tłuszcz masłowy i sole mineralne pochodzące z doskonałego mleka i jest dosłownie rezerwuarem życia na nadchodzącą zimę". (Podkreślenie dodane przez autora).

 

John Siegen, pastor jedynego kościoła w dolinie, opowiedział drowi Price'owi o maśle i serze wyprodukowanym harmonijnie z mleka naturalnie wypasanych krów: "Powiedział mi, że rozpoznają obecność Najwyższego w życiodajnych cechach masła wyprodukowanego w czerwcu, kiedy krowy przebywają na pastwiskach w pobliżu lodowców. Zbiera ludzi razem, by podziękować dobremu Ojcu za dowody jego obecności w postaci życiodajnych cech masła i sera, kiedy krowy jedzą trawę w pobliżu linii śniegu... Mieszkańcy doliny potrafią odróżnić wspaniałą jakość ich czerwcowego masła i, właściwie nie wiedząc czemu, składają mu należny hołd". (Podkreślenie dodane przez autora).

 

Ten "należny hołd" składany masłu jest odległym w czasie wołaniem do dzisiejszych dyktatorów diety, którzy twierdzą, że masło jest szkodliwe dla naszego zdrowia ze względu na występujący w nim wysoki poziom tłuszczów nasyconych i cholesterolu. Komentując czas spędzony w Dolinie Loetchental dr Price napisał: "Człowiek natychmiast zaczyna zastanawiać się, czy nie ma czegoś we wspomagających życie witaminach i solach mineralnych pokarmów, co buduje nie tylko wielkie fizyczne konstrukcje, wewnątrz których rezyduje ich duch, ale również umysły i serca zdolne do wyższych uczuć, wobec których wartości materialne są dla człowieka wtórne".

 

W opisach ludzi i środowiska Doliny Loetschental widzimy, odczuwamy i słyszymy ogromne zgranie z Naturą. Nie tylko zwierzęta i ziemia są uhonorowane w uświęcony sposób, podobnie jest z żywnością. Tamtejsi ludzie widzą i znają boską moc kryjącą się w ich maśle. Jednak by dostrzec ją w nim, muszą dostrzegać ją także w sobie samych. Ta wiedz jest, jak przypuszczam, wynikiem życia w zgodzie z podstawowymi prawami Natury. Ludzie widzą dowody i przypomina się im o ich własnej boskości poprzez dostrzeganie "Ojca" i Jego "Istoty", Jego obecności, w darze, jaki im dał - darze zdrowia, żywotności i witalności - poprzez Jego masło i ser.

 

Dieta ludzi z Doliny Loetschental składała się na początku lat 1930. ze zdrowego żytniego chleba, letniego masła i sera (porcja niemal takich samych rozmiarów jak kromka chleba) popijanych świeżym, surowym krowim lub kozim mlekiem. Mięso jadali raz w tygodniu.

 

W ramach badań obejmujących 4280 zębów dzieci żyjących w wysokogórskich alpejskich dolinach dr Price ustalił, że 3,4 procent zostało zaatakowanych przez próchnicę, natomiast w samej Dolinie Loetschental 0,3 procent.

 

Okazało się, że mieszkańcy Loetchental są bardzo odporni na ubytki spowodowane próchnicę, mimo iż znaczną częścią ich diety stanowił żytni chleb na zakwasie. Wiele stowarzyszeń dentystycznych uważa chleb za główną przyczynę ubytków w zębach, gdy jego resztki pozostają między zębami. Ludzie z Doliny Loetschental nie używali nici dentystycznych i nie szczotkowali zębów. Mieli nawet w jamie ustnej typowe osady, ale nie cierpieli na próchnicę. Dr Price napisał: "Członkowie wielu prymitywnych plemion maja zęby niemal stale wysmarowane bogatymi w skrobię pokarmami i wcale nie zawracają sobie głowy ich czyszczeniem, a mimo to nie cierpią na próchnicę".

 

W tym samym czasie w nowoczesnych częściach Szwajcarii próchnica była głównym problemem dzieci szkolnych, z których cierpiało na nią od 85 do 100 procent. Co więcej, szwajcarskie dzieci z podobnej linii genetycznej do tych z Doliny Loetschental żyjące w nowoczesnych miastach Szwajcarii i posiadające dostęp do najnowszych technik stomatologicznych, też cierpiały na próchnicę. Ludzie zdawali się nie wiedzieć, dlaczego tak się dzieje, i nawet próbowali regularnych ćwiczeń, i opalania dzieci, ale nie przyniosło to żadnej poprawy, jeśli chodzi o próchnicę. Przyczyną ubytków w zębach wśród tych nowocześnie chowanych dzieci nie było to, że nie szczotkowały zębów i nie miały dostępu do nowoczesnej opieki dentystycznej - musiało to mieć związek z brakiem witamin w przemysłowo wytwarzanej żywności, jaką spożywały.

 

Nowocześnie żyjący Szwajcarzy nie hołdowali już tradycyjnej diecie składającej się ze zdrowego żytniego chleba, letniego masła i sera oraz świeżego, surowego krowiego lub koziego mleka. Zamienili swój starannie przygotowywany zdrowy żytni chleb na zakwasie na wypieki z mąki pszennej. Zamienili swoje letnie masła i sery na margaryny, marmolady, dżemy, puszkowane jarzyny, ciasteczka i owoce, które musiały być przewożone na ich teren. Teraz hodują u siebie niewiele jarzyn. Ale nawet na tych zmodernizowanych obszarach niektóre dzieci zdradzają wysoką odporność na próchnicę - te, które wciąż spożywają tradycyjne potrawy."

 

 

"Nowoczesna moda polegająca na wizycie u dentysty w celu pozbycia się problemu pozwala ludziom na pozostawanie w nieświadomości, że przyczyną psucia się ich zębów są ich przyzwyczajenia w zakresie żywienia i stylu życia. Ból i ubytek zostają chwilowo zlikwidowane, tyle że najprawdopodobniej powrócą kilka lat później, ponieważ rzeczywista przyczyna ubytku nie została zlikwidowana."

 

 

Z artykułu "Wieści z globalnej wioski - część 5-ta"(link):

 

SPOŻYWANIE ALKOHOLU POWODUJE JEDEN NA DZIESIĘĆ ZGONÓW W EUROPIE

Jak wynika z najnowszych badań, jeden na dziesięć zgonów w Europie i jeden na dwadzieścia pięć globalnie jest spowodowanych przez alkohol.

Lekarze publikujący w magazynie Lancet twierdzą, że osoby pijące alkohol najczęściej umierają z powodu ran, raka, choroby serca i marskości wątroby.

Twierdzą oni, że ludzie piją alkohol od początków znanej nam historii, ale teraz jest to bardziej wyniszczające.

W Europie 10 procent zgonów jest następstwem picia alkoholu. Krajem, który przoduje pod tym względem, jest były Związek Radziecki, gdzie ten procent wynosi 15. Jeszcze wyższy procent zgonów jest w krajach rozwijających się, szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej.

Autorzy twierdzą, że "globalnie wpływ alkoholu na rozwój choroby jest mniej więcej takich samych rozmiarów, jaki miało palenie tytoniu w roku 2000, przy czym największy jest w krajach rozwijających się". Podkreślają również, że większość dorosłych ludzi na świecie powstrzymuje się od picia alkoholu, zaś koszt picia alkoholu w kategoriach opieki zdrowotnej i szkód społecznych sięga jednego procenta produktu narodowego brutto w krajach o wysokich i średnich dochodach.

(Źródło: The Guardian, 26 czerwca 2009, www.guardian.co.uk/society/2009/jub/26/alcohol-disease-death-raye-europe)

 

 

*******

NAZYWAJ RZECZY PO IMIENIU - A ZMIENIĄ SIĘ W OKAMGNIENIU. Nazywam po imieniu produkty, będące, po prostu, TRUCIZNAMI. Nie powinny być w ogóle reklamowane w telewizji, której od około 14 lat praktycznie w ogóle nie oglądam i nigdzie indziej. Po co reklamować truciznę (alkohol), lepiej działać by nikt się nią nie truł i by w ogóle jej nie było, bo, według mnie, nie ma nic pozytywnego w tym, że ludzie piją alkohol.

Gdy "przypadkowo" słucham reklam w telewizji, to zdaję sobie doskonale sprawę, że ogromna część z nich to reklamy trucizn, których od wielu lat całkowicie unikam. Wiele reklam i programów telewizyjnych ma "sprawić", by Polacy stali się materialistami. To walka o Duszę Człowieka na tej planecie. Niezdrowe rzeczy oddalają w jakiś sposób od Nieśmiertelności, której osiągnięcie jest sensem życia. Podobnie podniecanie się pieniędzmi, które odwracają uwagę od Duchowości i osiągnięcia Życia Wiecznego.

W religii chrześcijańskiej nie ma nic o Prawdziwym Sensie Życia - osiągnięciu Nieśmiertelności. Ludzie, wyznający chrześcijaństwo wszystkich odmian i odłamów, nie mają nawet szansy świadomie dążyć do Prawdziwej Świętości (Nieśmiertelności) I O TO PRZECIEŻ CHODZI.

We wszystkich "oficjalnych" religiach i wszystkich ich odłamach nie ma w ogóle tego, co NAJWAŻNIEJSZE - sensem życia jest pokonanie śmierci oraz jak tego dokonać. Ja wyznaję, moim zdaniem, jedyną wiarę, dającą możliwość Prawdziwej Wolności i Prawdziwego Szczęścia, polegającą głównie na dążeniu do osiągnięcia Nieśmiertelności. Chciałbym by wszyscy ludzie na Ziemi ją wyznawali - byłoby nieskończenie razy lepiej, gdyby tak było.

Ja działam w 100%, by wszyscy Obywatele Polski osiągnęli Życie Wieczne, a siły, które zachorowały na zło (zło w ogóle nie istnieje, są tylko ludzie chorzy na zło, bo zło jest chorobą) mają urojenie, że działają, by Polacy byli uwięzieni w cyklu (reinkarnacji) przez Wieczność.  

 

Dlaczego śmierć żywej istoty (np. człowieka) ma być naturalną rzeczą we Wszechświecie stworzonym przez Boga, który jest Miłością? Ze śmiercią często związana jest starość. Starzenie, pogarszanie się pamięci oraz zdrowia ma być RZEKOMO naturalną rzeczą. Niestety wiele setek milionów ludzi na Ziemi uwierzyło w obie powyższe GŁUPOTY.

Naturalnym stanem wszystkiego, co żyje jest NIEŚMIERTELNOŚĆ. Ludzie sądzą inaczej, gdyż cała cywilizacja jest oparta na kłamstwie.

Dla mnie starzenie i śmierć są nienaturalne, gdyż "włączyłem myślenie" i doszedłem do prawdziwego wniosku, że w ogóle nie mogą być naturalne, gdyż Nieskończona Boska Miłość na pewno w ogóle nie wymyśliła Wszechświata, w którym te dwie rzeczy (związane z cierpieniem) są naturalne.

Starzenie i śmierć wynikają z fałszu, który w ogóle nie pochodzi od Stwórcy Wszechmogącego. Czas, żeby ludzie przestali wierzyć w wierutne głupoty, że starzenia i śmierci w żaden sposób nie da się uniknąć.

 

"Co z tego, że ktoś ma 10 miliardów dolarów (Michael Jordan), skoro jest uwięziony w cyklu? Wolałbym mieć zero pieniędzy i być Nieśmiertelnym, niż mieć nieskończoną ilość pieniędzy (co sekundę przez wieczność zyskiwać trylion dolarów) i być uwięzionym w cyklu (śmiertelnym). Przecież w tym drugim przypadku, po jakimś czasie (nawet jeśli to 100 000 lat) bym umarł i przeżywał wszystkie cierpienia w kolejnym życiu, w którym nie miałbym już tych pieniędzy, które miałem w poprzednim.

Słowa sens/seks są tak podobne, gdyż gdy każdy człowiek spełni sens życia (pokona śmierć), nikt nie będzie musiał uprawiać seksu, by rodzić dzieci, gdyż nikt nie będzie umierał, a więc i nikt nie będzie się rodził, bo po śmierci następują ZAWSZE ponowne narodziny w kolejnym ciele." (z artykułu Jesteśmy Chrystusami)

 

CETA (w obecnej formie) do śmieci

 

W środę 15.02.2017 Parlament Europejski dał zgodę na ratyfikację CETA. Gdy usłyszałem tę wiadomość w radiu w samochodzie, to pomyślałem od razu, że to chyba jakiś KIEPSKI SARKASTYCZNY ŻART.

Dlatego, ponieważ CETA to szkodliwa, niebezpieczna i antydemokratyczna umowa i jedynym rozwiązaniem, o jakim myślałem od około 2 tygodni było jej odrzucenie przez Parlament Europejski, który w 2012 roku odrzucił ACTA (wcześniejszą niebezpieczną umowę). Okazało się, że europosłowie, głosujący za CETA, to ludzie, którzy zachorowali na najstraszniejszą chorobę świata (zło).

Miłość to najdziwniejsza choroba świata, a zło to najstraszniejsza choroba świata. Bóg na 100% ukarze ludzi odpowiedzialnych za tę CHORA UMOWĘ i spotka ich SPRAWIEDLIWOŚĆ.

Napiszę jeszcze, że dobro jest biedne, bo walczy z niesprawiedliwością razy milion do potęgi milionowej. Po odrzuceniu przez rząd Walonii, CETA powinna być martwa. Powinna, GDYBY istniała tu SPRAWIEDLIWOŚĆ. A że nie było żadnej SPRAWIEDLIWOŚCI, ale totalna poza granice absurdu NIESPRAWIEDLIWOŚĆ, to CETA nie stała się martwa.

Z kolei zło jest biedne, gdyż czyniąc potworne zło, skazuje się na cierpienie razy milion do potęgi milionowej. CETA w obecnej formie nadaje się tylko do śmieci. Dla MILIONÓW ludzi w Europie i Kanadzie to pewne na 100%.

Cały system, związany też z tym, że ogólnie główne media prawie w ogóle nie mówią prawdy o tej umowie, JEST TOTALNIE CHORY. To system kontroli Illuminatów, którzy NA WŁASNE ŻYCZENIE tworzą sobie bardzo złą karmę i skazują na przeogromne cierpienie. Modlę się, by wyzdrowieli (z fałszu - głównie ze zła) - jest na to bardzo mała szansa, gdyż ta choroba duchowa (dusze zatrute ogromnym złem) JEST BARDZO CIĘŻKA I STRASZNA, ale zawsze trzeba próbować. 

Może zamiast dobrowolnie skazywać się na cierpienie (poprzez złe rzeczy, jakie robią) zaczną tworzyć sobie szczęśliwą karmę. Ich choroba jest ciężka, ale i z niej można wyzdrowieć - WYZDROWIENIE LEŻY GŁÓWNIE W ICH INTERESIE, bo jeśli pozostaną na drodze zła (oraz lęku i fałszu) - czyli drodze ego, to WŁAŚNIE ICH SPOTKA PRZEOGROMNA KARA.

 

NA SZCZĘŚCIE  sprawa CETA nie jest jeszcze w ogóle przesądzona, gdyż aby umowa weszła w życie muszą ją jeszcze ratyfikować parlamenty wszystkich państw członkowskich, co wydaje się mało prawdopodobne. Na stronie GreenpeacePolska jest artykuł "CETA - Parlament Europejski po złej stronie historii" - w 100% zgadzam się z tym tytułem.

 

Uważam, że w ogóle nie istnieją choroby - są tylko chorzy ludzie. Podobnie zło w ogóle nie istnieje - SĄ TYLKO LUDZIE CHORZY NA ZŁO. Bo zło to, moim zdaniem, najstraszniejsza choroba świata.

 

Polskie władze strasznie chciały podpisania chorej umowy CETA. W jej myśl Polska może być zalana żywnością GMO z Kanady. Tylko jaki miały w tym interes skoro 75-80% obywateli Polski W OGÓLE NIE CHCE GMO?? To ewidentne działanie PRZECIWKO SWOIM OBYWATELOM.

Do tego, żeby podpisywać chorą umowę władzom bardzo się śpieszyło, ale gdy jest dobra Ustawa o Sprzedaży Żywności przez Rolników w myśl której zdrowa, smaczna żywność byłaby dostępna w sklepach i restauracjach to jakoś nie. Wiele, wiele tygodni walki głównie Fundacji ICPPC nie doprowadziło NIESTETY do wprowadzenia tej dobrej ustawy!

I Fundacja ICPPC i ludzie z nią związani ciągle walczą o wprowadzenie tej ustawy! 

 

"Projekt zawiera zapisy umożliwiające rolnikom sprzedaż żywności przetworzonej do sklepów, szkół i innych lokalnych instytucji. Jest to od lat oczekiwane przez rolników i konsumentów. 
Niestety i tutaj (próbując wprowadzić w Polsce uprawy GMO) PiS "idzie w zaparte" (mimo przedwyborczych obietnic!) używając nieprawdziwych argumentów. Wniosek: PiS wspiera korporacje. 
Stanowisko strony społecznej było JEDNOZNACZNE - chcemy łatwego dostępu do dobrej żywności. Dyskusja była dynamiczna ale obrady przerwano...

UWAGA! A więc jednoczymy siły na kolejne posiedzenie Sejmu (27, 28, 29 września 2017 r.) aby obronić Polskę przed GMO i abyśmy mieli żywność od dobrych rolników w lokalnych sklepach. Szczegóły prześlemy jak tylko będą nam znane." (cytat z mejla od Fundacji ICPPC)

 

Dochodzę do jasnego wniosku, że WSZYSTKO JEST NA ODWRÓT. To, co jest w 100% złe i chore jest jak najszybciej wprowadzane (chora CETA), a to, co jest w 100% dobre na razie w ogóle nie jest wprowadzane. 

Oby wszyscy (trochę ponad 40 milionów) obywateli Polski miało JASNY OBRAZ, że WSZYSTKO JEST NA ODWRÓT. Niestety wcale tak nie jest. Bardzo wielu Polaków i bardzo wiele Polek doskonale widzi, co się wyrabia. I bardzo dobrze. Najlepiej, żeby WSZYSCY zdawali sobie sprawę z chorej sytuacji opisanej powyżej.

Sytuację tę doskonale ilustrują też cztery słowa: "SPRAWIEDLIWOŚĆ KRZYCZY! TELEWIZJA MILCZY." Dlatego od ok. 13 lat praktycznie w ogóle jej NIE OGLĄDAM. Chcę, by wyzdrowiała i przedstawiała wszystko, tak jak jest zamiast OGÓLNIE TAK, JAK JEST WYGODNIE DLA WŁADZY.

Na przykładzie sytuacji z CETA od razu wyszło, kto jest po stronie polskiego społeczeństwa, a kto po stronie korporacji. Chyba 34 z 35-ciu posłów Kukiz'15 głosowało przeciwko tymczasowemu stosowaniu CETA, a Piotr Apel z Kukiz'15 powiedział, że: "Zgoda na tymczasowe stosowanie CETA to zdrada stanu".

PO i PiS w większości z tego co pamiętam głosowały za tymczasowym stosowaniem CETA, a np. Kukiz'15 przeciwko tymczasowemu stosowaniu tej umowy. BARDZO CHCIAŁBYM, ŻEBY KUKIZ'15 BYLI U WŁADZY, bo CETA zostałaby NA PEWNO ODRZUCONA...

Oby wszystkie parlamenty krajów UE odrzuciły CETĘ i żeby jak najszybciej znalazła się w śmieciach.

Zresztą cała sprawa z CETA to JEDNO WIELKIE OSZUSTWO, ponieważ miliony ludzi w Europie i w Kanadzie W OGÓLE NIE CHCIAŁO TEJ CHOREJ UMOWY i setkami tysięcy osób protestowało przeciwko niej. Rządy krajów UE zawiodły swoje społeczeństwa - pomimo wielotysięcznych protestów, jednoznacznych raportów wolały słuchać lobbystów ponadnarodowych korporacji - naprawdę dobrych ludzi, którzy NIESTETY STRASZNIE CIĘŻKO ZACHOROWALI na chorobę duchową (fałsz) i dlatego zamiast po stronie Ludzi byli po stronie korporacji.

 

Po odrzuceniu przez rząd Walonii CETA powinna być martwa. GDYBY istniała tu SPRAWIEDLIWOŚĆ. A że była jedynie chora poza granice absurdu NIESPRAWIEDLIWOŚĆ, nie stała się NIESTETY MARTWA.

Dziwne tylko, że ludzie popierający CETĘ w ogóle nie zdają sobie sprawy, że czyniąc to, skazują się na PRZEOGROMNE cierpienie. Wasz wybór jest bardzo bardzo dziwny - mam na myśli wybór zła. Jeśli myślicie, że jakimś niesamowicie szczęśliwym trafem unikniecie kary za swoje zło, to wierzycie w "bujdę na resorach". 

 

Dlatego właśnie chcę, żeby najbardziej zli ludzie odpowiedzialni za chore umowy zawierane obecnie na całym świecie i inne chore rzeczy, przeszli na właściwą stronę, gdyż są oni NAPRAWDĘ DOBRZY. Zło to fałszywa natura i najstraszniejsza choroba świata i najbardziej chore dusze na świecie chcą NAPRAWDĘ WYZDROWIEĆ Z TEJ CHOROBY I BYĆ NIEŚMIERTELNYMI LUDZMI.

Jeszcze nie jest za pózno, żeby uniknąć przeogromnej kary i zmienić się na lepsze. Zło powoduje, że jest nam zle, a dobro powoduje, że jest nam dobrze. Wy sami decydujecie o tym, co wybieracie, gdyż każdy ma WOLNĄ WOLĘ. Dlatego zachęcam najbardziej złych ludzi na Ziemi, aby zaczęli wybierać dobro, gdyż wybierając przeogromne zło, skazujecie się na straszne cierpienie, a ja chcę, żebyście go uniknęli i wy też naprawdę tego chcecie, gdyż Wasze dusze są naprawdę DOBRE.

Wybór zła to zły wybór, a Wy zrobicie jak będziecie chcieli, ale zachęcam do wycofania się ze zła, gdyż JESZCZE NIE JEST ZA PÓZNO, a ja chcę pomóc Wam wyzdrowieć z najstraszniejszej choroby świata - zła.

 

Za to, co obecnie (20.03.2017) dzieje się w Syrii (np. torturowanie lekarzy, mających udzielać pomocy cywilom czy naloty bombowe na szpitale) odpowiedzialna jest choroba psychiczna ludzi, którzy na nią zachorowali, która powinna się TERAZ SKOŃCZYĆ, bo WSZYSCY LUDZIE NA ŚWIECIE MAJĄ DOŚĆ NIESPRAWIEDLIWOŚCI.

Neo

************************* 

Polecam poniższy link ze strony Greenpeace pt. "Unia Europejska i Kanada podpisują CETA - umowę bez przyszłości":

http://www.greenpeace.org/poland/pl/wydarzenia/swiat/Unia-Europejska-i-Kanada-podpisuj-CETA--umow-bez-przyszoci/

"Symboliczny uścisk dłoni i wspólne zdjęcie nie narzucą CETA Europejczykom. Dla nikogo nie jest już tajemnicą, że CETA przedkłada interes korporacji nad zasady demokracji i dobro publiczne. W najbliższych miesiącach umowa ta prawdopodobnie nie zdoła przejść ratyfikacji w parlamentach państw członkowskich. Do tej pory rząd PiS wbrew protestom tysięcy obywateli, rolników, przedsiębiorców i wielu innych grup społecznych dawał CETA zielone światło. Nadszedł czas, żeby premier Szydło faktycznie stanęła po stronie interesu Polaków i nie dopuściła do przyjęcia przez nasz kraj umowy, co do której sama niejednokrotnie wyrażała wątpliwości – powiedziała Joanna Miś-Skrzypczak, koordynatorka ds. polityki ekologicznej w Greenpeace Polska."

 

Na końcu powyższego artykułu jest link do bardzo ciekawego artykułu p.t. "Mity na temat CETA". Poniżej 2 fragmenty z niego:

"Przekonują: „Wiarygodność UE zależy od podpisania tej umowy”

Wiarygodność UE zależy od wypełniania wobec narodów Europy zobowiązań, zapisanych w Traktacie o Unii Europejskiej, według którego “decyzje [...] są podejmowane tak otwarcie, jak to możliwe i możliwie najbliżej obywateli”. Zasady demokracji, rządy prawa, promocja postępu ekonomicznego i społecznego, zrównoważony rozwój i ochrona środowiska – to wszystko są klucze do wiarygodności UE, stanowiące najlepsze antidotum na eurosceptycyzm, populizm i ekstremizm.

Z traktatu wynika, że postęp ekonomiczny powinien iść ręka w rękę ze społecznym i nie może być oddzielany od ochrony środowiska. W związku z rosnącymi obawami społecznymi wobec polityki handlowej, odbieramy jasny sygnał, że w rzeczywistości wiarygodność UE zależy od odrzucenia CETA.

CETA daje priorytet handlowi, spychając na plan dalszy kwestie natury społecznej, zdrowotnej i środowisko naturalne, a także zagraża rządom prawa w UE. Na jej podstawie firmy międzynarodowe mogą zaskarżyć rządy krajów, jeśli jakieś rozporządzenia prawne są przez nie postrzegane jako zagrożenie dla inwestycji, nawet gdy te rozporządzenia są wprowadzane w interesie publicznym."

 

Słyszymy: "Kanadyjczyków i Europejczyków łączą te same wartości"

"To prawda. To akurat nie jest mit" (...) "Jednakże nie ma to żadnego związku z CETA. CETA przyznaje priorytet interesom korporacyjnym ponad interesem publicznym. Prawdziwy konflikt nie przebiega na linii Europejczycy kontra Kanadyjczycy, tylko na linii chciwość korporacji kontra ludzie".

"Odrzucenie CETA nie oznacza odrzucenia Kanadyjczyków. To odrzucenie zamachu korporacji na naszą demokrację. W rzeczywistości, europejskie i kanadyjskie organizacje pozarządowe i związki zawodowe występują ramię w ramię przeciwko CETA, przywołując te same wartości, które wspierają demokrację, rządy prawa oraz postęp w obszarze ochrony środowiska."

************************************ 

W Europie jest około 2,5 tysiąca samorządów, zwanych "strefami wolnymi od CETA". Ludzie w Europie NIGDY NIE DADZĄ SOBIE WCISNĄĆ KŁAMSTWA, że CETA jest korzystna i potrzebna. Zresztą masa demonstracji przeciwko niej i TTIP (jeszcze grozniejszemu porozumieniu między UE a USA) dowodzą, że W OGÓLE NIE DALI SIĘ OSZUKAĆ MEDIOM GŁÓWNEGO NURTU i WIEDZĄ, CO SIĘ DZIEJE.

Kalifornia (jedna z największych gospodarek świata) chce stosować się do porozumienia paryskiego, a ludzie w Europie w ogóle nie chcą CETA. Za to są ludzie, którzy chcą powodować problemy (CETA, TTIP, TISA, bezsensowna i niezgodna z prawem wycinka Puszczy Białowieskiej, ustawa, mogąca otworzyć Polskę na GMO, wycofanie się USA z porozumienia paryskiego).

Ludzie, związani z tymi problemami to NAPRAWDĘ zdrowi (bez choroby duchowej - fałszu) LUDZIE, którzy ZACHOROWALI (na fałsz - głównie zło) I ZBŁĄDZILI. Jedyną przyczyną tego, że zajmują się tymi rzeczami (ogólnie to "walka z Bogiem") jest to, że ZACHOROWALI I ZBŁĄDZILI. I wyzdrowienie ich z tej choroby mogłoby BARDZO ZMIENIĆ SYTUACJĘ ŚWIATA.

Miłość (akceptacja i zero zmiany) przyczynia się do zmiany, a nienawiść (brak akceptacji i chęć zmiany tych ludzi) ją uniemożliwia. Wydaje mi się, że wielu ludzi walczy nienawiścią. Powinni raczej z tego zrezygnować, bo to błąd, który może jeszcze pogarszać sytuację, dlatego zacząłem akceptować, co jest związane z Prawdziwą Miłością.

Wydaje się, że świadoma chęć zmiany ją spowoduje, ale JEDYNĄ DROGĄ DO ZMIANY JEST ABSOLUTNA REZYGNACJA ZE ZMIANY. Mądrzy ludzie powiadają, że to paradoks rządzi światem. Warto zaufać ich mądrości. 

Może kiedyś, jak świat się zmieni, mocną świadomą chęcią zmiany będzie się dużo zmieniać na jeszcze lepsze, ale na razie, przynajmniej ja, stosuję zero zmiany i pełną akceptację (m.in. tych ludzi), co jest związane z Prawdziwą Miłością bez żadnej nienawiści, bo ta nienawiść NIE JEST NAM DO NICZEGO POTRZEBNA.

 

 

Najbardziej pozytywną stroną tego, że Donald Trump został prezydentem, jest, moim zdaniem to, że negocjacje na temat TTIP (jeszcze grozniejszej niż CETA umowy) zostały wstrzymane i TTIP może trafić do śmietnika, gdzie jej miejsce, i dziesiątki milionów Europejczyków i Amerykanów LICZĄ NA TO GORĄCO :)

*****

Re: euro4342 spent on

In only 3 days, 93,000 Europeans have signed the petition demanding greater transparency of the European Parliament, and we’ve already heard directly from one of its members!

They correctly pointed out that our last email was not clear enough on one point. So let’s clarify: MEPs don’t have to have a physical regional office in order to justify the €4342 allowance they receive. This money can go to office costs like phone bills, rent and further expenses like web pages, meetings with citizens, etc. We are sorry about this imprecision in our last email to you. But the scandal still remains: MEPs don’t have to justify at all how they spend these €4342 and nobody would find out if they kept it to themselves for their private needs.

Our voices are being heard and the Parliament is reacting. Let’s use this momentum and together with our partner Transparency International up the pressure demanding transparency for all MEPs and all their expenses now.

*** Forward the email below to your friends and family and share the campaign on Facebook and Twitter.***

 

euro4342 spent on

MEPs receive €4,342 a month for a regional office, but no-one checks how they spend it. Sign the petition to demand transparency of how they spend our tax money.

 

 

 

All Members of the European Parliament (MEPs) receive an *extra* €4,342 a month that goes straight to their bank account of choice [1]. The money is supposed to pay for a regional office and their phone bills. But no-one checks how they spend it.

Some MEPs use it properly. But an investigation revealed that 1 in 3 MEPs don’t even have a regional office on the record [2] And we’re still sending them €4,342 every month - no questions asked.

The journalists behind the investigation took the European Parliament (EP) to court for a lack of transparency [3], and the President of the EP committed to introducing concrete proposals for reform by the end of this year. [4] But he hasn't yet done so, and a push from us could be just what they need. If you agree we should know where this money is spent, please sign the petition demanding transparency of all MEP expenses:

SIGN THE PETITION

On the record, there are no receipts for how this money is spent. No financial spot checks. No audits. Nothing. It’s possibly the only EU budget line that has absolutely no financial controls.

Thankfully there’s an easy, permanent fix. At the EP’s administrative meeting next week [5], the MEPs could start the process to introduce an extra financial control in order to make these expenses transparent to the public. And if they kick this off now, we could have proper financial controls on these expenses by the new year.

We are not the only ones who believe there should be greater transparency. Some MEPs know just how risky this black hole of public spending is and for years they’ve filed receipts for these expenses without even being asked. [6] Together we can build a huge petition to act as a wake-up call to the rest of the European Parliament.

Please sign the petition demanding transparency of all MEP expenses:

SIGN THE PETITION

There is no doubt that this lack of transparency erodes public trust. When we don’t hold our politicians to account, it feeds the Eurosceptic narrative. It’s why the WeMove community is working hard to hold our politicians to account and influence decision makers to make choices that benefit us all. If we’re serious about improving transparency in politics, all parts of the MEP expenses process must be kept in the public eye.

Will you sign the petition to demand transparency of all MEP expenses now?

SIGN THE PETITION

Almost every other aspect of European Union spending is tracked, measured and accounted for. It’s time our European parliamentarians are held to the same standard.

With hope,

Doina (Bucharest), Julia (Warsaw), Jörg (Lübeck), Olga (Bologna), Virginia (Madrid), and the rest of us at WeMove.EU

PS: Could you imagine MEPs giving out €40 million a year to member states for development projects, without a single receipt? It’s time to demand transparency for all MEPs and all their expenses. Sign the petition now.

 

References:

[1] https://transparency.eu/bluebells/  

[2] http://www.ir-d.dk/2017/05/citizens-pay-for-eu-ghost-offices/

[3] https://assets.documentcloud.org/documents/2516693/the-meps-project-press-release.pdf

[4] http://www.europarl.europa.eu/news/en/press-room/20170613IPR77316/working-group-on-revision-of-expenses-under-the-general-expenditure-allowance

[5] European Parliament Bureau Meeting, Strasbourg 23/10/2017. http://www.europarl.europa.eu/plenary/en/meetings-search.html?localisation=ALL&body=OD&subBody=BURO&term=LONG_TERM

[6] Published accounts include UK representatives, for example Conservatives or Labour MEPs and individual MEPs from other national political parties, like Benedek Jávor and Roberta Metsola.

********************************

PRAWDA O BANKACH 

  

Poniższy artykuł pochodzi z 26-go numeru Nexusa. 

Strona internetowa wydawcy to http://www.nexus.media.pl/

Ich e-mail to nexus@nexus.media.pl

Telefon do wydawcy Nexusa (Agencji Nolpress) to 85 653 55 11
 
 

Większość ludzi ma błędne wyobrażenia na temat tego, w jaki sposób banki zarabiają pieniądze i skąd się bierze inflacja, które banki chętnie podtrzymują.

Chociaż ten artykuł dotyczy Australii, to jednak bez trudu znaleźć w nim można analogie do sytuacji, w jakiej znajduje się od 13 lat Polska (od 1989 roku - 13 lat od 1989 roku; było pisane w 2002 roku - mój przypis), której gospodarka jest nieustannie dławiona pod dyktando zachodniej globalistycznej finansjery rękami jej sługusów zajmujących kluczowe stanowiska w naszych władzach wykonawczych oraz różnych partiach politycznych.

Ryszard Z. Fiejtek (redaktor naczelny dwumiesięcznika "Nexus")

Jeśli ktoś jest wściekły na banki z powodu ich "nadmiernych" opłat manipulacyjnych, ogromnych zysków, zamknięć oddziałów, egzekucji i redukcji zatrudnienia, niech poczeka, aż się dowie prawdy o systemie bankowym...

Prawda wygląda tak, że gdyby rząd australijski rzeczywiście reprezentował obywateli, to rządne zysków banki prywatne zostałyby momentalnie wykopane z kraju a w ich miejsce utworzono by banki ludowe, podobne do banku z poprzednich lat, czyli do Commonwealth Bank of Australia (zanim w roku 1924 został on "przejęty" przez finansjerę).

Bank taki umożliwiłby również znaczne zmniejszenie podatków, które są ściągane z obywateli Australii, wyeliminowałby dług zagraniczny, dostarczyłby wystarczającej ilości pieniędzy na utrzymanie szkolnictwa, szpitali, dróg i pozostałych elementów infrastruktury, zapewniłby gospodarczy rozwój Australii i stanowiłby pierwszy krok na drodze do powszechnego zatrudnienia.

 

 

 

Zbyt optymistyczne, aby było prawdziwe? Istnieje cała masa danych, które to potwierdzają, lecz rozmiary tej publikacji ograniczają ilość informacji, jaką można w niej przekazać.

Zainteresowanych odsyłam na stronę www.banks.web-page-net, gdzie znajdą państwo obszerny zbiór artykułów omawiających alternatywne systemy oraz prawdę kryjącą się za obecnym systemem bankowym.

Konstytucja Australii upoważnia rząd federalny do tworzenia pieniądza (banknotów, monet i papierów wartościowych). Informacje, które podaję poniżej, dowodzą, że to banki (a nie rząd) tworzą pieniądz znajdujący się w obiegu, kiedy udzielają pożyczek. Banki pożyczają coś, co nie istnieje, i ściągają od tego odsetki.

Praktyki te należy przerwać, albowiem jest to najzwyklejsze oszustwo. Banknoty zostały zalegalizowane, ponieważ rząd sądził, że rozumie, o co tu chodzi. D.J. Amos w książce The Story of Commonwealth Banks (Historia Banków Commonwealthu) mówi: "Powodem, dla którego rząd nie uregulował spraw związanych z depozytami bankowymi (kredytem), było to, że nie rozumiał zupełnie, o co w tym wszystkim chodzi".

Cały artykuł "Prawda o bankach"

 

Uratujmy Las w Białowieży przed zniszczeniem dla pieniędzy i przerobieniem nawet stuletnich drzew na deski! Polskie władze zignorowały wszystkie żądania uratowania lasu, głosy naukowców i organizacji pozarządowych, protesty, petycje, żądania UNESCO, a nawet zakaz Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, czyniąc Polskę pierwszym krajem, który sprzeciwił się decyzji Trybunału.

 

Nie jest łatwo, ale razem tworzymy coś ponadczasowego.




Cześć

Obejrzyj zdjęcia z działań w Puszczy

mam dla Ciebie garść nowych wieści z Puszczy Białowieskiej. Ostatnio dużo się działo w samym lesie – pisałem Ci już o pokojowych protestach, o kolejnych blokadach. Pamiętasz pewnie, Trybunał Sprawiedliwości postanowił: w Puszczy należy wstrzymać wycinkę, nie wolno wywozić drewna. Przeprowadziliśmy w terenie kontrolę, której wyniki nie pozostawiają złudzeń - postanowienie Trybunału było łamane. Nie mogliśmy tego biernie obserwować!

Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby nagłośnić i powstrzymać niszczenie starych fragmentów Puszczy Białowieskiej. Działań było mnóstwo: począwszy od korespondencji z kancelarią Pani Premier i Komisją Europejską, przez nagłaśnianie stanowiska naukowców, po działania bezpośrednie - blokady wycinek i wywozu drewna. A w terenie nie jest łatwo: pokojowe protesty spotykają się z zupełnie nieuzasadnionymi, brutalnymi reakcjami strażników leśnych. Jeden z naszych kolegów, Łukasz z Obozu dla Puszczy, trafił nawet do szpitala! To bardzo niepokojące wydarzenia, ale nikt nie zamierza się poddawać. W końcu Puszcza jest wyjątkowa i zasługuje na najlepszą ochronę, jaką tylko możemy jej zapewnić. Jest skarbem całej ludzkości!

No, ale Ciebie nie muszę o tym przekonywać, więc do rzeczy. Wchodzimy w kolejny bardzo ważny etap kampanii. W zeszły poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Puszczy. Byłem tam, w Luksemburgu, żeby śledzić przebieg posiedzenia i żeby przedstawić europejskim urzędnikom dowód rzeczowy – plaster z pnia wiekowego, 160-letniego świerka, który poległ w Puszczy z rąk Jana Szyszki. Jeśli ciekawi Cię, jak olbrzymi był ten świerk i jak wyglądał nasz ostatni czas w Puszczy, zajrzyj do naszego albumu ze zdjęciami.

ZOBACZ ZDJĘCIA »

 

 

Na to, co dalej postanowi Trybunał Sprawiedliwości, musimy jeszcze chwilę poczekać. Komisja Europejska złożyła właśnie wniosek o kolejne sankcje - mowa jest o tymczasowych karach finansowych. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli płacić za to, co robi minister Jan Szyszko! Ostatecznie, w ciągu kilkunastu najbliższych dni ponownie wypowie się Trybunał.

Oczywiście nie zapadnie jeszcze żaden wyrok (takie sprawy to skomplikowane procedury, ciągną się miesiącami!), ale może to być kolejny krok milowy w sprawie.

Trybunał zdecyduje, czy do czasu zakończenia całego postępowania zabezpieczyć Puszczę i podtrzymać zakaz wycinania i wywożenia drzew, czy też uzna naciągane argumenty o wycince i sprzedaży drewna w celu zapewnienia “bezpieczeństwa publicznego”.

Kampania trwa. Nie jest łatwo, ale razem tworzymy coś ponadczasowego.

Odezwę się jeszcze z kolejnymi puszczańskimi wiadomościami.

Do usłyszenia!
Robert Cyglicki
Greenpeace

PS. Tymczasem polecam Ci jeden z najpiękniejszych spektakli przyrodniczych, który właśnie rozpoczął się w Puszczy Białowieskiej - rykowisko jeleni. Jego próbkę możesz usłyszeć we własnym domu, dzięki nagraniu naszego przyjaciela Andrzeja Załęskiego. To co, przyjeżdżasz przeżyć to osobiście?

  

Facebook Twitter Instagram
 

This can change European democracy

To może zmienić Europejską demokrację

 

The most powerful tool we have to make our voices heard and influence European laws is up for review. The Commission is listening and we have 5 days left to make our demands:

H

Hi

With every petition we sign and deliver, we try to win a battle. But today, we can change the rules of the game.

In our fight for a better Europe, the WeMove community has tried many tactics to make our voices heard. Now, the strongest tool we have to make European politicians listen to our demands -- the European Citizens’ Initiative (ECI) -- is under review. This is a unique opportunity to make sure it becomes the most powerful resource we have to engage with European politics.

When, together with partners, we fought to ban the use of toxic pesticide glyphosate, we used the ECI to tip the balance. [1] It wasn’t easy collecting 1,3 million official signatures in a record 5 months, with all the bureaucratic hurdles, different procedures in 28 different countries. And the battle is ongoing to ensure the law actually changes. But we knew if we wanted change, this was the way to go. The potential of this tool is massive.

And we finally have a chance to fix it. The Commission is asking the public how to reform the ECI through an open consultation. [2] We have five days to flood them with demands for the changes we want: more democracy, less bureaucracy!

SIGN THE PETITION NOW

The ECI was launched in 2012 with a very promising vision: to offer a simple way for citizens to shape EU law, by collecting one million signatures for a proposed initiative. Five years later, the results are disappointing: only 3 out of 66 initiatives were successful. And no ECI has led to a change in the law. [3]

Finally, the European Commission wants to reform the ECI and it’s just a question to what extent. It is now coming under fire from the European Court of Justice, who recently ruled that the they had no legitimate reason to reject the TTIP initiative two years ago. [4] The Commission is already under pressure to reform and this is our chance to tip the scales.

So let’s use this opportunity to build a strong ECI for citizens, by citizens, and pave the way for many more successful ECIs like the one we ran together. In 5 days the consultations will close and for real impact they need to know tens of thousands of people want to change the ECI.

SIGN THE PETITION NOW

If the ECI becomes a truly democratic tool for citizens the impact for our community and our common struggles would be immense. Together, we can remove the barriers to let people from all over Europe have a real say in the policies that shape our daily lives.

With hope,

Doina (Bucharest), Xavier (Geneva), Olga (Bologna), Julia (Warsaw), Virginia (Madrid), and the rest of us at WeMove.EU

 

References

[1] https://act.wemove.eu/campaigns/eci-glyphosate-int

[2] http://ec.europa.eu/citizens-initiative/public/regulation-review

[3] http://www.thegoodlobby.eu/the-european-citizens-initiative-a-right-destined-to-success-or-failure/

[4] https://www.euractiv.com/section/economy-jobs/news/stop-ttip-petition-is-legitimate-top-eu-court-rules/

 

 

Democracy crisis

Imagine your government being sued for billions if it tried to ban harmful pesticides or raise the minimum wage. Scarily, this could happen if the ‘Multilateral Investment Court’ proposal goes unchallenged. [1]

The proposal has a very boring name but a *very* sinister underbelly. The Multilateral Investment Court (MIC for short) is a global court exclusively for big businesses - allowing them to bypass our democracies and protect their profits at any cost.

If it sounds familiar, that’s because it is. It’s very much like the courts used in trade deals like TTIP and CETA. Thanks to a huge wave of people power, the bad press around these parallel legal systems helped put TTIP on ice. And its evil twin, CETA, is now being scrutinised for the same reason.

But corporations are eyeing up a new plan: their own exclusive super court. Corporations like Monsanto and McDonald’s will dig deep into their pockets to try and get a super court that makes them billions. To challenge a proposal on this scale is going to take a *lot* of effort – we need to throw everything we can at it.

Will you chip in €3 a week to help the WeMove community take on threats to our democracy like this one?

Yes - I’ll chip in €3 a week
Yes - I’ll chip in €4 a week
Yes - I’ll chip in €10 a week
Yes - I’ll chip in

The corporate supercourt isn’t the only threat to our democracy on the horizon. The WeMove community is starting to push for more democracy and solidarity in the reform of the Eurozone. It’s another complicated issue, but together we’re cutting through the confusion and making sure citizens across Europe know how important it is to be part of the conversation to ensure we build a better Eurozone.

And across Central and Eastern Europe, our members are helping decide what we can do about Hungary and Poland refusing to follow the rules around refugees and commitments that bind the EU together. It 's inspiring to see so many of us across Europe united to defend democracy and take on the big issues.

Please can you chip in a few euros a week to help defend democracy at every turn?

Yes - I’ll chip in €3 a week
Yes - I’ll chip in €4 a week
Yes - I’ll chip in €10 a week

We’re a small team, but we’ve got big ambitions. Depending on how much we raise, making a regular donation to the WeMove Community would mean we could:

  • produce hard-hitting powerful films to spell out the complex threats to democracy like the Multilateral Investment Courts and the changes to the Eurozone
  • dedicate extra capacity of a staff member on the WeMove team to track the shady developments of the special corporate courts, and make sure the WeMove community isn’t left in the dark
  • provide support and funds to help WeMove community members connect directly with key ministries and Members of the European Parliament (MEPs)

It’s inspiring to be part of such a passionate community. Thanks for being one of us,

Olga (Bologna), Virginia (Madrid), Doina (Bucharest), Julia (Warsaw), Joerg (Lübeck), and the rest of us at WeMove.EU

 

PS. The proposed Multilateral Investment Court would be different from traditional courts and our democratic judicial systems. It would serve the purpose of challenging any law big businesses think is affecting their expected profits. Big companies suing the government for future sales they estimate won’t happen because of a new law.

And once governments start fearing being sued, the face of decision-making will change. The demands of corporations will carry so much more weight if they’re able to take the government to court over protective laws that dent their expected profits. All of this will be costly – and European citizens and our environment will be paying the bill.

Let’s make sure we’re ready to defend our democracy, please chip in a few euros each week to supercharge our campaigns: https://www.wemove.eu/civicrm/contribute/transact?reset=1&id=35

[1] Article from Politico you can read on bilaterals http://www.bilaterals.org/?top-trading-countries-seek-new&lang=en

*******

Poniżej fragment z artykułu "Starożytni kosmici":

W 2013 roku w Waszyngtonie były kanadyjski minister obrony Paul Helleyer ujawnił niesamowite fakty na temat UFO:

"„Amerykanie i ludzie na całym świecie mają prawo wiedzieć co się naprawdę dzieje, gdyż jesteśmy częścią tego i to nie są wyizolowane przypadki (…) UFO są tak rzeczywiste, jak samoloty latające nad naszymi głowami. Jestem pierwszą osobą tak wysokiej rangi, która to mówi tak otwarcie."

 

 " Zrobiono dochodzenie, i w kopnkluzji, co znalazło się w dokumentach, napisano że co najmniej 4 różne gatunki odwiedzały Ziemię w ciągu ostatnich tysięcy lat. I ja się z tym całkowicie zgadzam. Przyniosłem tu z sobą mają książkę pt. „Światło w końcu tunelu” (light at the end of the tunnel), w której wyliczam 5 różnych gatunków, a niedawno widziałem dokument, w którym wylicza się ich aż 20 (tu Hellyer wylicza nazwy tych Obcych, pochodzących z różnych pozaziemskich planet). Nazywamy ich ogólnie Oni, choć są to różne gatunki i mają różne interesy, które mogą się bardzo różnych od naszych. Cieszę się, że Linda dzisiaj rano wspomniała o żywych obcych, którzy są teraz obecni na Ziemi i co najmniej 2 z nich współpracuje obecnie z amerykańskim rządem.  Nazywani są Wysokimi Białymi." (2 fragmenty z https://ripsonar.wordpress.com/2013/05/06/paul-hellye-kosmici-wspolpracuja-z-rzadem-usa/)

 Jego zdaniem niektórzy obcy pochodzą z galaktyki Andromedy, a inni żyją na jednym z księżyców Saturna. 

"Po przejściu na emeryturę Hellyer zajął się tematyką UFO głosząc, że ludzie mają kontakt z obcymi cywilizacjami od tysięcy lat, jednak ich aktywność znacznie wzrosła po zakończeniu II wojny światowej, przede wszystkim ze względu na powstanie bomby atomowej. Twierdzi on, że posiadanie przez ludzkość broni o takiej skali rażenia stanowi zagrożenie dla pokoju we wszechświecie.

Rządy wielu państw są, według doniesień Hellyera, świadome obecności obcych, ale wcale nie są nastawione na współpracę. Opisywał przykład władz USA, które odrzuciły propozycję współpracy traktując wizyty jako zagrożenie.

Doniesienia Paula Hellyera są istotne przede wszystkim z uwagi na fakt, że jako minister obrony miał on dostęp do wielu tajnych dokumentów i informacji niemożliwych do uzyskania przez zwykłych badaczy tematyki UFO." (z http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/byly-kanadyjski-minister-wsrod-nas-sa-kosmici/hvjgj)

 

W mówiącym o powyższych rzeczach odcinku, było powiedziane, że w Mohenjo Daro ("Wzgórze Umarłych") prawdopodobnie uderzyła bomba atomowa. Giorgos Tsoukalos mówił o broni o mocy 50 słońc i przypuszcza, że to mogła być broń jądrowa. Mohenjo Daro to jedna z najstarszych kultur na Ziemi. Rywalizowała z mezopotamską i egipską.

Linda Moulton Howe (dziennikarka śledcza) mówiła w tym odcinku, że niektórzy obcy pragną dobra ludzkości, ale są też tacy, którzy pragną nas zniszczyć. Podobno Hitler miał kontakt z kosmitami i był blisko stworzenia "Wunderwaffe" ("Cudownej Broni"). Ktoś z serialu spekulował, że być może niektórzy z "NICH" uniemożliwili to.

Ponadto obcy podobno nie dzielą się zaawansowaną technologią, gdyż uważają, że ludzkość nie jest na to gotowa i mogła by nawet zniszczyć Ziemię. W końcu jesteśmy rasą, która użyła broni jądrowej przeciwko własnemu gatunkowi."

Pełny artykuł Starożytni kosmici 

 

1:0 against the plastic lobby

1:0 against the plastic lobby

Hi

It's a cold and foggy morning in Brussels. Together with 20 other activists I have been waiting for Frans Timmermans for more than an hour. The first Vice-President of the European Commission will open the EU conference on plastic strategy today. We have 600,000 signatures from all over Europe to hand over - three kilograms of paper. Will our signatures hold any weight for him? Timmermans and his staff are coming around the corner with quick steps - and his reaction leaves us almost speechless.

He is concerned about the waste of our seas: "I am your ally and I will do my best so that we can present an ambitious strategy by the end of this year". Timmermans, the second-ranking official in the European Commission supports our campaign - this is a real breakthrough!

Are these just empty words? It does not look like it. In his opening speech at the conference, he mentions our petition right at the beginning - to the surprise of the plastics lobby. And shortly after, he posts a video of our delivery on Facebook and Twitter. EU’s First Vice-President takes the fight against plastic waste very seriously - and our Europe-wide campaign is of great help to him.

Handing over the signatures to Vice-President Timmermans with our friends from Campact and Rethink Plastic Alliance

We believe that when politicians announce ambitious plans, they deserve our praise. A wave of support on Facebook and Twitter will encourage Timmermans to follow-through on his ambitious goals and stand up to the plastic industry. He is very active on social networks, so we can be sure he will notice. Use the buttons below to show your support with a comment or “like”:

Click here to react to Timmermans’ Facebook post

 

Click here to react to Timmermans’ Twitter post

The fight is not over yet, but this is a huge step forward and we can be proud of it. Together, our community invested a lot of energy and time in this campaign over the past months. We achieved a lot and also learned some things, here are some of them:

Success doesn’t just happen, it’s planned for! With a good strategy backed with the right resources we can go a long way. More than 2100 of us donated over 35,000 euros to make sure our call was unmissable in Brussels. Together with our partners we plastered the EU headquarters with 150 billboards in the two weeks surrounding the plastic conference.

There is only one way forward - Image of one of our billboards in Brussels on the day of the conference

We’ve got the power: We decided to multiply the effect of the petition and billboard action with a “double-delivery” of our huge petition, inside and outside the conference building. And we even managed to get some extra help. Our outside delivery to Vice-President Timmermans had such an impact that he spontaneously “delivered” our message to the audience present at the plastic conference in his opening speech.

The more the merrier… and stronger! Plastic waste in our oceans and rivers is an international problem - borders are no obstacles to plastic pollution, so we wanted to make clear that people from all over Europe demand effective measures. We partnered with 7 organisations [1] from across Europe and united the voices of more than 600.000 Europeans to speak up against plastic pollution in 8 languages.

That’s the way to go! Let’s take a moment to feel the satisfaction and pride of a job well-done. Whether by signing, sharing, donating or speaking to our friends - every contribution was crucial. Thanks for being part of this amazing community!

We did this together.

With hope,

Doina (Bucharest), Julia (Warsaw), Jörg (Lübeck), Olga (Bologna), Virginia (Madrid), and the rest of us at WeMove.EU

PS: We want to continue our fight for a healthy environment, but effective mobilising across borders needs resources. Even the smallest contribution helps us stay independent and keep on fighting. Can you chip in a few euros a week so that together, we can celebrate many more successes in the coming months?

 

Reference

[1] https://act.wemove.eu/campaigns/plastics-strategy-INT-EN

 

Plastic kills

 

Our seas and rivers are becoming dumps - fish and birds are dying from the plastic they eat. The EU Commission’s efforts to end this are inadequate and the plastic industry is lobbying hard to stop them. Together we can tip the balance:

Hi 

Hi

A whale is stranded on the shores of Norway, completely emaciated. 30 plastic bags and other garbage are found in its stomach. [1] Starved to death by plastic: this is the fate of innumerable birds, turtles and fish every single day. Plastic is a danger to the entire ecosystem: after it disintegrates, tiny particles remain in the environment for centuries; animals intake it - and it lands on our plate. Plastic is even detectable in human blood. [2]

Europe is the world's second largest plastic producer and the vast use of plastic is growing yearly - but now we have a chance to clean up our act. In the coming weeks, the EU Commission is drafting its plastic strategy. [3] This could mean real change for better or a bitter disappointment. The EU wants to fight the waste problem, but behind the scenes, the plastic lobby is fighting for its interests - for example, against bans on single-use plastic. It’s up to us to tip the balance.

We will make sure we cannot be ignored. The EU Commission plans to consult manufacturers and environmental organisations in Brussels and we want to use this chance to make our protest visible throughout the city, with large billboards - at the airport and right in front of the EU Commission. The advertising spaces are in high demand: we need to book them as soon as possible. The billboards only work if thousands of people sign. Please support the action and sign our call now!

Cucumbers wrapped in plastic, single-use bottles, sun cream made with microplastic – we practically encounter plastic everywhere in our everyday life. Since the fifties, more than eight billion tons of plastic have been produced globally. Only a small proportion was recycled, almost 80% of it is in the atmosphere or in landfills. [4]

Sign here against Plastic Waste!

Even the planet's most remote corners, the Arctic, the deep sea or uninhabited islands, are littered with plastic waste. [5 ]Plastic does not rot – at best it disintegrates into micro-plastic. But even then it remains dangerous: the tiny parts are taken up by plankton [6], eaten by fish and then enter our food chain. It’s threat to our health: Numerous types of plastic contain poisonous additives. [7]

It's now up to the EU to decide on effective solutions against plastic waste. Three points are central: [8]

  • The EU must go against the madness of packaging to reduce consumption as a whole. There needs to be legislation in place to reduce single-use plastics and microplastics.
  • Plastic products must be free from toxic additives; they must be durable and recyclable.
  • Significantly more plastic needs to be collected and recycled for it not to be released into the environment.

The EU can make a huge contribution to a world free from plastic pollution, so let’s make sure it will not be cut back by the plastic lobby. The Paris climate deal showed: If Europe doesn’t move, nothing happens. The EU must now enact an effective plastic strategy - other countries will then follow.

Sign here against Plastic Waste!

TTIP, CETA, glyphosate - it’s not without a reason that the EU Commission has a battered image. And it is now looking for ways to improve it. This is an opportunity: we can show the Commission that the plastic issue has all the ingredients for being a mega hot topic. That’s why we are launching this campaign together with partners from all around Europe, demanding a stronger strategy against plastic from all corners of the continent. Sign the petition and then forward this email to your friends and family. Let’s build a massive call to end the plastic madness!

With hope,

Martin (London/Berlin), Joerg (Lübeck), Olga (Bologna), Julia (Warsaw), Virginia (Madrid), and the rest of us at WeMove.EU

References

[1] “Whale found dying off coast of Norway with 30 plastic bags in its stomach”, The Telegraph, 3. February 2017
http://www.telegraph.co.uk/news/2017/02/03/whale-found-dying-coast-norway-30-plastic-bags-stomach/

[2] “BPA is fine if you ignore most studies about it”, www.newsweek.com, 03. April 2015
http://www.newsweek.com/2015/03/13/bpa-fine-if-you-ignore-most-studies-about-it-311203.html

[3] “Roadmap, Strategy on Plastics in a Circular Economy”, European Commission, 26. January 2017
http://ec.europa.eu/smart-regulation/roadmaps/docs/plan_2016_39_plastic_strategy_en.pdf

[4] “Almost all of the plastic produced since 1950 is still sitting in landfills” Pacific Standard, 17.July 2017
https://psmag.com/environment/almost-all-of-the-plastic-produced-since-1950-is-still-in-landfills

[5] “Plastic polluted Arctic islands are dumping ground for Gulf Stream”, The Guardian, 16.June 2017
https://www.theguardian.com/environment/2017/jun/16/plastic-polluted-arctic-islands-are-dumping-ground-for-gulf-stream

[6] “Microplastics in the sea a growing threat to human health, United Nations warns”, The Independent, 21. May 2016
http://www.independent.co.uk/environment/microplastics-microbeads-ocean-sea-serious-health-risks-united-nations-warns-a7041036.html

[7] “BPA is fine if you ignore most studies about it”, www.newsweek.com/, 03. April 2015
http://www.newsweek.com/2015/03/13/bpa-fine-if-you-ignore-most-studies-about-it-311203.html

[8] “Open Letter: Rethink Plastic’s summer challenge for the commission”, Rethink Plastic Alliance, 10. June 2017
http://ecostandard.org/wp-content/uploads/rethink-plastic-letter-to-first-vp-frans-timmermans-10-july.pdf

 

Europe is fishing for trouble

Tens of millions of fish are literally thrown out like trash every year simply because companies catch far more than is actually needed. But we can stop this. Sign now and ask Marine Ministers to take action:

H

The internet is plastered with photos of cute kittens and cuddly panda bears. But when was the last time you saw a fish on a social network? They may not be cute, but they are nevertheless an important part of our ecosystem.

Yet fishermen are catching far more fish than they can sell. Tens of millions of extra fish are caught every year and thrown out, back into the ocean. Dead, or about to die. All because the fishing industry catches too many fish. So many, that in some cases fish are unable to sustain their population and die out. [1]

On Monday, EU Marine Ministers meet to discuss annual fishing quotas. [2] Each year they come closer to meeting the goals they committed to thanks to pressure from our partners. Now we’ve joined forces to really ramp up that pressure.

We will let them know we are coming together to put an end to overfishing. We have won fights like this before, and they know it. We will start by tweeting the petition numbers to them throughout the meeting. Can you help us reach 100,000 signatures before the end of the day Monday?

Sign the petition to save our seas

The fight to save and protect our seas is a battle our community has already engaged in -- and one where we’re already convincing politicians to take our side.

When the EU Commission started working on a strategy to stop the plastic pollution of our seas, we mobilised to make sure they listened to us and not the plastics lobbies. With our partners, hundreds of thousands of us mobilised, signed a petition, donated to fund billboards in Brussels in front of the Commission. And it worked.

Just a few days ago, Frans Timmermans, one of the most powerful officials in the EU, said he is our “ally” in the fight against plastic. He sent a strong signal that the Commission’s goals on eliminating plastic will be ambitious. [3] We can now use this momentum to hold our leaders accountable for another crucial promise they made -- to save our seas!

Sign the petition to save our seas

Still not convinced? Because of industry’s greed we all lose -- the fish, the seas, Europeans:

  • Over 40% of fish populations in the North-East Atlantic are overfished, while that number goes up to a whopping 90% in the Mediterranean [4]
  • Tens of millions of fish continue to be disposed of, essentially as trash, every year [5]
  • Overfishing is costing Europe a lot of money: if we focused on replenishing fishing stocks as is so desperately needed, that could create thousands of jobs and bring Europe billions of euros [6]

But together, we can put an end to it!

With hope,

Doina (Bucharest), Julia (Warsaw), Jörg (Lübeck), Olga (Bologna), Virginia (Madrid), and the rest of us at WeMove.EU

PS: The European Union is the third largest fish producer in the world [7], so fixing our current “fishues” will send a strong message at global level too. Let’s ask our Ministers to show real leadership and take all needed measures to restore and protect our waters: Click here to sign the petition

 

References

[1] https://ec.europa.eu/jrc/en/news/big-fish-big-trouble-europe  

[2] http://www.consilium.europa.eu/en/meetings/agrifish/2017/10/09-10/ 

[3] https://www.facebook.com/frans.timmermans/videos/1547541318602055/ 

[4] http://eu.oceana.org/en/our-work/more-fish-more-jobs-more-money/overview 

[5] http://our.fish/en/campaign/the-problem/ 

[6] http://www.euractiv.com/section/agriculture-food/news/fishing-for-trouble-how-europe-is-losing-money-by-overfishing/ 

[7] http://eu.oceana.org/en/our-work/more-fish-more-jobs-more-money/overview

Wprowadz wolne od GMO do sklepów

Gorąco zachęcamy do skorzystania z aplikacji do wysyłania apeli do największych sieci handlowych w Polsce, która jest już dostępna na naszej stronie. Dzięki niej przekażecie placówkom, w których dokonujecie zakupów, że domagacie się wprowadzenia do oferty żywności wyprodukowanej bez udziału genetycznie modyfikowanych organizmów w całym procesie produkcji. Działając wspólnymi siłami, wzmocnimy nasz głos w słusznej sprawie!

 

 

Aplikacja dostępna jest tu. 

Obecnie trwają prace w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi nad ustawą regulującą zmiany w przepisach dotyczących znakowania produktów wolnych od GMO. Aby jednak doszło do rzeczywistej zmiany, ważna jest oddolna inicjatywa. To dobrowolne działanie producentów i sprzedawców sprawi, że klienci będą mogli w pełni świadomie decydować co trafia na ich stół. Dzięki temu przyspieszymy również odgórny proces decyzyjny.

O tym, jak ważna jest świadomość dla konsumentów świadczy już ponad 40 000 tysięcy podpisów pod naszą petycją do decydentów w sprawie wprowadzenia znakowania żywności wolnej od GMO. Podobne zdanie wyrazili respondenci w sondażu przygotowanym przez Millward Brown dla Instytutu Spraw Obywatelskich (INSPRO), gdzie 73,1% opowiedziało się za takimi rozwiązaniami.

Nasza aplikacja pozwoli Wam na szybkie dotarcie ze swoja prośbą do najpopularniejszych sieci sklepowych, w których codziennie dokonujemy zakupów. Tym samym zaoszczędzicie cenny czas, a jednocześnie wyrazicie swoje zdanie. Idąc za głosem konsumentów, coraz więcej firm wprowadzi do swoich sklepów produkty „wolne od GMO”

Teraz czas by przekazać również swoje oczekiwania, tym którzy codziennie ją produkują i dostarczają. Pamiętajmy o popularnym powiedzeniu „klient nasz Pan” i korzystajmy z naszych praw. Przekazując nasze apele pokażemy sieciom handlowym czego oczekujemy od dostawców oraz po jakie produkty na półkach chcemy sięgać. Wspólnymi siłami dokonamy zmiany!

*******

W piątek 23.06.2017 od około godz. 17:30 w Audycji "Express Jedynki" w radiowej Jedynce tzw. "eksperci" mieli wypowiadać się na temat Puszczy Białowieskiej w związku z gorącymi dyskusjami w Internecie na ten temat. Od razu pomyślałem sobie, że najprawdopodobniej ci "eksperci" będą mówić totalne głupoty, a słuchać będą tego miliony Polaków, którzy wyrobią sobie obraz, mający mniej więcej nic wspólnego z rzeczywistością.

Okazało się, że miałem rację. Największym kłamstwem było to, że "kornik drukarz (rodzaj chrząszcza) zagraża Puszczy Białowieskiej i uzasadniona jest wycinka drzew, która się w niej odbywa". Według badań ekologów Greenpeace Puszcza Białowieska bardzo dobrze sobie radzi, a to, co robi kornik, w ogóle jej nie zagraża.

WIERZĘ W 100% EKOLOGOM, DBAJĄCYM O NATURĘ, a nie ludziom, mającym interes finansowy w wycinaniu Puszczy Białowieskiej.

Drugie kłamstwo było takie, że "leśnicy nie mają zysków z wycinania drzew w puszczy - są bardziej stratni niż zyskują". Prowadzący audycję pytał, "więc dlaczego wycinają drzewa, jeśli na tym nie zarabiają?". Oczywiście to pytanie było bez sensu, gdyż kłamstwem jest, że rzekomo nie zarabiają.

 

Poniżej fragment z http://wyborcza.pl/1,75398,19826473,wajrak-przylapuje-lasy-panstwowe-na-10-manipulacjach-i-obala.html:

"7. Leśnikom nie chodzi o pieniądze

MANIPULACJA: Lasy Państwowe od lat prowadzą wielofunkcyjną gospodarkę leśną, zgodnie z którą ochrona przyrody jest ważniejsza od pozyskania drewna. Trzy puszczańskie nadleśnictwa są deficytowe - na utrzymanie takich jednostek zrzucają się nadleśnictwa z całej Polski.

FAKTY: LP mają z wycinki naszych lasów przychody rzędu 8 mld zł rocznie, z czego 2 mld jest wydawane na pensje około 26 tys. zarabiających świetnie leśników (nadleśniczowie - to od 16 do 20 tys. zł brutto). Wydatki na ochronę przyrody są wielokrotnie mniejsze. Leśnicy boją się precedensu. Boją się, że jeżeli Polacy zobaczą, że Puszcza radzi sobie bez pomocy, będą chcieli też pozostawienia innych cennych lasów w spokoju, a to już może zaszkodzić leśnikom, którzy przecież czerpią poważne zyski z lasów należących do skarbu państwa, czyli wszystkich obywateli. To sprawia, że tak bardzo sprzeciwiają się pozostawieniu Puszczy w spokoju."

 

A więc "można" sobie mówić np. w radiu czy telewizji totalne głupoty i NIEKTÓRZY ludzie nie dowiedzą się w ogóle jak jest naprawdę. Są na szczęście samodzielnie myślący i korzystający z niezależnych zródeł - według mnie w Polsce media głównego nurtu w ogóle nie są niezależne. M.in. dlatego od około 14 lat praktycznie w ogóle ich nie słucham ani nie oglądam oraz nie czytam prasy (za wyjątkiem niezależnej - to np. "Nexus" czy "Nieznany Świat")

Klasycznym przykładem (oszukiwania Ludzi) jest umowa CETA. Według sondażu Akcji Demokracji 38% ją popiera. Te 38% to ludzie, którzy zostali OKŁAMANI przez media głównego nurtu. Po prostu OKŁAMANI. GDYBY wiedzieli, na czym NAPRAWDĘ POLEGA TA UMOWA, to ANI JEDNA OSOBA Z TYCH 38% Polaków (to ileś milionów) by w ogóle nie popierała CETA.

Ci "eksperci" z audycji radiowej Jedynki, moim zdaniem, MYLĄ SIĘ. Ja i miliony Polaków doskonale wiedzą, że RZEKOMA "walka z kornikiem" to kłamstwo, mające usprawiedliwiać niszczenie puszczy, będącej skarbem przyrody nawet na skalę europejską.

 

Cytaty z artykułu "Kiedy upadnie system?" (link)

 

"Moim zdaniem (i nie tylko moim), żeby system upadł, wszyscy zwykli ludzie (lub ich zdecydowana większość) powinna przestać się do niego stosować. Nie rób tego, co mówi Ci telewizja. Media są po to, żeby zalewać nas nieistotnymi informacjami - nie usłyszymy w nich niczego o Kodeksie Alimentarius czy o innyc planach elit. Media głównego nurtu są w posiadaniu Illuminati. "

 

"Politycy są tylko marionetkami w rękach garstki ludzi, którzy stoją na samej górze piramidy władzy. Jeśli chodzi o policję, to powinni oni pomagać zwykłym ludziom, gdyż są w taki sam sposób niewolnikami systemu jak my wszyscy. Policjanci są zmuszani do "uciszania" protestów i demonstracji zagrażających skorumpowanym elitom. Tymczasem powinni oni pomagać nam. Nie jest sztuką walczyć o dobre zasady, ale żyć zgodnie z nimi."

 

"NIE MUSI BYĆ GŁODU NA ZIEMI. NIE MUSI BYĆ WOJEN I SZTUCZNYCH PODZIAŁÓW. Świat głoduje nie dlatego, że jest przeludniony, ale dlatego, że jest źle zarządzany. Iluzja stworzona przez elity jest naprawdę bardzo krucha, gdyż nie jest rzeczywistością. Kiedy ludzie przestaną stosować się do systemu, rozsypie się on jak domek z kart. Kierujmy się miłością i dobrem, a także przestańmy robić to, co mówi nam telewizja i inne media głównego nurtu, gdyż są oni na usługach ludzi odpowiedzialnych za system, który powinien upaść."

 

Z artykułu Gorzka prawda o sztucznych słodzikach Gorzka prawda o sztucznych słodzikach

"METANOL (ALKOHOL DRZEWNY - TRUCIZNA) 

(10 % ASPARTAMU)

Metanol jest śmiertelną trucizną. Niektórzy mogą go pamiętać jako truciznę, która wielu alkoholików doprowadziła do ślepoty bądź śmierci. Metanol zostaje stopniowo uwolniony w jelicie cienkim, gdy grupa metylowa aspartamu styka się z enzymem chymotrypsyną.

Wchłanianie matanolu przez organizm ulega znacznemu przyśpieszeniu, kiedy spożywa się go w wolnej postaci. Wolny metanol powstaje z aspartamu po podgrzaniu go do temperatury powyżej 30 stopni C. Dochodzi do tego, jeśli zawierający aspartam produkt jest niewłaściwie przechowywany lub podgrzewany (np. wyroby "spożywcze" Jello).

Metanol rozkłada się w organizmie na kwas mrówkowy oraz formaldehyd. Formaldehyd jest śmiertelnie niebezpieczną neurotoksyną. W swojej ocenie metanolu Agencja Ochrony Środowiska stwierdza, że jest on "uznawany za truciznę o działaniu kumulacyjnym z uwagi na niewielki stopień wydalania po spożyciu. W organizmie utlenia się do formaldehydu i kwasu mrówkowego. Obie te substancje są toksyczne". Maksymalna dawka dopuszczalna do spożycia wynosi 7,8 mg/dzień. Litr słodzonego aspartamem napoju zawiera około 56 mg metanolu. Zagorzali konsumenci zawierających aspartam produktów potrafią spożyć do 250 mg metanolu dziennie, czyli 32 razy więcej niż opracowany przez Agencję Ochrony Środowiska limit.

Do objawów zatrucia metanolem należy zaliczyć bóle i zawroty głowy, buczenie w uszach, mdłości, zaburzenia trawienno-jelitowe, osłabienie, dreszcze, zaniki pamięci, drętwotę i bóle kończyn, zaburzenia zachowania oraz zapalenie nerwów. Najbardziej znane symptomy zatrucia metanolem to problemy ze wzrokiem, obejmujące między innymi zamglenie obrazu, postępujące zawężenie pola widzenia i ciemność, uszkodzenia siatkówki i w końcu ślepotę. Formaldehyd jest znanym czynnikiem rakotwórczym, niszczy siatkówkę, wpływa na replikację DNA i powoduje wady płodu.

Z braku kilku enzymów ludzie są o wiele bardziej wrażliwi na toksyczne oddziaływanie metanolu niż zwierzęta. Z tego też powodu testy aspartamu bądź metanolu dokonywane na zwierzętach nie w pełni oddają zagrażające ludziom niebezpieczeństwo." 

 

Z artykułu Wieści z globalnej wioski (2)

"PRZYGOTOWANIA DO PROCESU SĄDOWEGO MAJĄCEGO NA CELU UDOWODNIENIE LABORATORYJNEGO POCHODZENIA AIDS

Pismo Sekretariatu Departamentu Zdrowia i Usług dla Ludności Stanów Zjednoczonych z 20 listopada 2002 roku dało badaczowi pochodzenia AIDS, Boydowi E. Gravesowi, 60 dni na wniesienie pozwu do federalnego sądu, który może sam wybrać.

- Ludzie wywalczyli sobie wreszcie prawo do zaskarżenia Stanów Zjednoczonych o "stworzenie", "wyprodukowanie" i "rozpowszechnienie" HIV/AIDS w ramach tajnego federalnego programu US Special [AIDS] Virus realizowanego w latach 1948-1978, którego celem było stworzenie nowych wirusów - oświadczył Graves. - Roczne sprawozdania z postępu prac w ramach tego tajnego programu dostarczają niepodważalnych dowodów na istnienie związku między eksperymentami a Afrykańskim Holokaustem, co najlepiej wyjaśnia, dlaczego u ludzi rasy czarnej, stanowiących 13 procent całej ludzkiej populacji, występuje 50 procent wszystkich nowych przypadków AIDS.

Graves, który jest prawnikiem specjalizującym się w prawach obywatelskich i odznaczonym weteranem marynarki wojennej, wniósł w roku 1998 podobne oskarżenie do Sądu Federalnego w Ohio. Sprawa toczyła się przez 33 miesiące i zakończyła się w roku 2001 apelacją wniesioną do Sądu Najwyższego USA.

Proces ten zachęcił Kongres so polecenia Naczelnemu Biuru Kontroli Stanów Zjednoczonych wszczęcia dochodzenia w sprawie brakujących danych dotyczących tajnego federalnego programu US Special Virus.

Po atakach terrorystycznych 11 września 2001 roku do wiadomości publicznej podano oficjalny raport rządowy, który skrytykowało wielu niezależnych badaczy, w tym profesor Robert Lee i dr Leonard G. Horowitz, autor książki Emerging Viruses: AiDS&Ebola - Nature, Accident or Intentional? (Pojawiające się wirusy: AIDS i ebola - naturalne, przypadkowe czy zamierzone?), i określiło jako "próbę totalnego wybielenia".

Graves i jego zwolennicy są przekonani, że istnieją niezaprzeczalne dowody na poczęcie AIDS w laboratorium.

- Jesteśmy w stanie wykazać na podstawie sprawozdań z postępu prac sporządzonych w ramach tajnego programu, że oryginalnie wirus HIV był nazywany ESP-1 i że opracowano go zgodnie z przyjętymi założeniami - oświadczył Graves. - Stany Zjednoczone celowo "uzupełniły" szczepionkę przeciwko ospie, którą skierowały do Afryki, oraz szczepionkę przeciwko hepatitis B [zapalenie wątroby typu B - tzw. żółtaczka], którą podano zwerbowanym do tego celu homoseksualistom.

Graves oświadczył ponadto, że pokłada nadzieję w tym, iż ludzie poprą jego wysiłki, zapoznając się z dokumentami schematu blokowego operacji z roku 1971 zamieszczonymi na jego stronie internetowej http://www.boydgraves.com oraz pisząc w tej sprawie do wybieralnych i mianowanych przedstawicieli odpowiedzialnych za resort zdrowia.

- Odkryliśmy źródło pochodzenia AIDS - oświadczył Graves. - Jest nim nasza ojczyzna. To my nim jesteśmy.

(Źródło: komunikat prasowy Boyda Gravesa z 29 listopada 2002; http://www.boydgraves.com/news/112802.html)"

 

Co słychać w Puszczy?

Cześć

minęło sporo czasu, odkąd ostatni raz pisałam w sprawie Puszczy, więc pewnie czekasz na wieści. Przede wszystkim nieustająco starannie monitorujemy sytuację w lesie. Kontrolujemy czy prowadzone są prace, a jeśli tak - sprawdzamy w jakim miejscu się odbywają, czy drzewa wycina się ciężkim sprzętem i jakie są ich dalsze losy. Patrolujemy Puszczę wspólnie z Obozem dla Puszczy i Fundacją Dzika Polska. Dokumentujemy wszystko, co zagraża naszemu wspólnemu skarbowi. Niestety, przykładów zagrożeń znaleźliśmy wiele.

Nasze wspólne patrole wychodziły w teren każdego dnia i każdego dnia wracały ze smutnymi informacjami. Znajdowaliśmy kolejne fragmenty lasu dosłownie zmiecione z powierzchni ziemi, albo kolejne składy drewna, rosnące w górę o kilka metrów. Gdzie indziej czuliśmy dezorientację, gdy dotychczas ledwo widoczna leśna ścieżka została zmieniona w szeroką, pooraną koleinami drogę. Trudno słucha się takich wieści przekazywanych przez uczestników patroli, jeszcze trudniej osobiście je zbiera - dlatego tak wiele szacunku mam dla wszystkich zaangażowanych w tę niesamowicie ważną pracę. Rzetelne dane to dla naszej pracy w obronie Puszczy podstawa.

Zaledwie tydzień temu, 20 listopada, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał kolejne, wiążące postanowienie, nakazujące wstrzymanie wycinki. Postępowanie przed Trybunałem oczywiście wciąż trwa, ale to postanowienie służy temu, aby zanim zapadnie ostateczny wyrok, ochronić Puszczę przed zniszczeniem. Część informacji, jakie w ostatnich dniach docierają od patroli, pozwala przypuszczać że minister Jan Szyszko wreszcie usłyszał argumenty Trybunału. Od ponad tygodnia harwestery nie wyjeżdżają do pracy w terenie i mamy nadzieję, że tak już pozostanie. Wycofanie tego ciężkiego sprzętu to dobry znak: widać, że presja jaką wywieramy wspólne na ministra środowiska ma sens. Oczywiście do pełnego sukcesu jeszcze długa droga. Bez przerwy musimy patrzeć na ręce ministrowi, dlatego nie odpuszczamy. Nie możemy sobie na to pozwolić.

Ciągła obecność na miejscu nieuchronnie niesie ze sobą koszty: to m.in. niezbędny do dokumentacji sprzęt, wyżywienie i ogrzewanie domu, w którym mieszkają patrolowcy. Jeśli widzisz wartość naszej pracy w Puszczy i możesz sobie na to pozwolić, proszę - wesprzyj puszczańskie patrole!

Wspieram patrole! »

 

 

Będziemy Ci za to ogromnie wdzięczni. Zresztą nie tylko ja i osoby patrolujące las, ale przede wszystkim - sama Puszcza. Odwiedziłam ją niedawno, natychmiast po ogłoszeniu ostatniego postanowienia Trybunału. Chodziłam po połaciach zdewastowanego lasu, widziałam setki ściętych drzew - dowodów łamania prawa. Takie miejsca przytłaczają, nawet jeśli widziało się je już dziesiątki razy. A jednak jedna rzecz podnosiła mnie na duchu: w lesie panował spokój, choć tam gdzie zniszczenia największe, przejmująca cisza rodziła smutek. Za to w innych fragmentach lasu, tam gdzie udało się powstrzymać harwestery, widziałam jak mieszkańcy Puszczy stopniowo szykują się do zimy. Życie wróci, gdy powstrzyma się maszyny przed kompletnym zniszczeniem lasu. Czeka nas jeszcze wiele wysiłku żeby ochronić całą Puszczę, ale kiedy w końcu zapanuje w niej spokój, stopniowo zacznie zabliźniać swoje rany. Oby wycofanie harwesterów było pierwszym krokiem ku dobremu.


Kasia Jagiełło
Greenpeace

PS. Już 12 grudnia przed Trybunałem pierwsza rozprawa w sprawie skargi Komisji odnośnie Puszczy. Najprawdopodobniej nie zostanie jeszcze wydany wyrok, ale już niewiele nas od niego dzieli. Wypatruj kolejnych maili, na pewno dam znać o rozstrzygnięciu! 

PS. 2 Dziękuję, że jesteś z nami. 

 

Thank you rof fighting Monsanto

Hi 

This is a special day. For over two years a huge part of our energy was focused on one goal: stopping Monsanto from getting their hands on a 15-year licence to sell glyphosate on our European market. And we did -

- but we didn’t get all we wanted. Instead of a total ban on glyphosate for which we fought long and hard, on Monday the EU countries unexpectedly voted for a 5-year approval of the toxic weed-killer. [1] Glyphosate will stay on our store shelves and will keep poisoning our food - but not for much longer, if we have something to say about it!

What should we feel on a day like this? Did we win, or did we lose? Is it just another set-back and we need to be planning for the next battle? While it’s sometimes hard to separate the joy from the grief, one thing is certain: the immense pride in our community, because together we managed to achieve something special.

We took the little-talked-of but deadly herbicide and we made it news that shook up the entire EU’s political agenda. We disrupted the business-as-usual for the pesticide lobby, and we made the relicensing process an uphill battle where they were expecting an easy stroll. We forced Monsanto to redraft their business plans, because if they want to keep selling their weed-killer in Europe, they need to apply again - in just 2, not in 12 years.

When we first fought against glyphosate two years ago, Sweden was our only ally. Through the tireless work of our community and our coalition partners, we got to where we are today: 9 countries voted to oppose the new licence, and only a shocking last-minute flip of Germany from an abstention to a yes vote won Monsanto their approval. [2] But here’s the punchline: immediately after the vote, France and Italy - two of the EU’s biggest weed-killer users - promised to phase out glyphosate within 3 years! [3]

Together we spelled out the beginning of the end of glyphosate in the EU, and we put the entire pesticide-based agricultural system in question. And we’ve only just begun! Where do we go from here? With your support, activism and your small weekly donation, our community will be ready to keep up the fight until we see glyphosate gone - for good!

We have already charted a way forward, because our campaign was about so much more than just banning the one toxic pesticide. What the EU and its citizens badly need is a reform of how pesticides get approved for our market. Already next week we will meet the European Commission and continue putting pressure on decision-makers to make sure independent science, and not lobby interests, are the basis of any decision.

                                                                     

There’s so much more to do, but every success is also a chance to take a breath, look back and appreciate how we got here. And none of it would have been possible without our alliance of fantastic partner organisations from all over Europe [4], without the mobilisation and dedication of our amazing community members - and the truly powerful movement for a pesticide-free future we have built together. Every step of the way, every action, from signing the petition to taking part in the European Citizens’ Initiative (ECI), to phoning and writing to national ministers, helped us get to where we are today.

How can we know if our campaign was successful? It's tough to say. What we know is that what we achieved is the sum of thousands and thousands of small actions which each of us took. Let’s have a closer look into what we did together:

Our ECI, signed by over 1.3 million people, was the fastest to ever succeed. In one single Day of Action we collected more than 100,000 signatures at more than 6,000 events all over Europe. The ECI showed the scale of citizens’ support for a ban on glyphosate and brought our movement official recognition: a meeting with the Commission, and a public hearing at the European Parliament, where we gave evidence against glyphosate. [5] The EP voted to support our demands - unfortunately, their vote was not binding.[6]

Whenever experts and decision makers came together in Brussels, we were there too, to show that EU citizens were committed to banning glyphosate. With placards and banners we illustrated the devastating consequences of glyphosate. Together with our partners we protested, gave voice to victims, offered alternatives and even filed legal complaints with state prosecutors across the EU.

We put a spotlight on the pesticide industry in a way they’ve never experienced before. We’ve challenged their fake science and put them under greater than ever scrutiny from our authorities. Monsanto’s lobbyists got banned from the European Parliament for refusing to show up at a hearing about fabricated scientific evidence! [7]

                                                                          

We hit Monsanto and the pesticides industry where it hurts. We showed that Europe’s people can make a difference in how policies are made, even in the most obscure of EU’s procedures. The 5-year re-approval of Glyphosate is not the win we had wanted, but it is a new beginning - for the future of all harmful pesticides in Europe, and for our fight for a better agriculture.

And the struggle is not over yet. We have been collecting more evidence and next week with our partners we will file another legal complaint with state prosecutors in Austria, Germany, France, Italy and Portugal. MEPs are deciding whether to call for a special committee in the European Parliament, and we are looking into ways to support independent scientific research to prove the carcinogenicity of glyphosate. Germany is in upheaval over the last-minute unsanctioned change of vote and we’re watching closely if the chaos is our opportunity.

For our community, the fight for a pesticide free Europe is one we intend to win - whatever it takes. In the WeMove team we’re committed to take this fight forward - and now we need your commitment that you will stay with us every step of the way, and your much needed support with a regular donation of a few euro each week. With the backing of our community and the financial security of being community-funded and ready to act when it’s most needed, we can continue fighting against Monsanto and its number one weed killer, now and in the months and years to come. Please, can you chip in and help make this happen?

Thank you,

David (Brussels), Doina (Bucharest), Julia (Warsaw), Jörg (Lübeck), Olga (Bologna), Virginia (Madrid), and the rest of us atWeMove.EU

 

References:

[1] https://ec.europa.eu/food/plant/pesticides/glyphosate_en

[2] https://ec.europa.eu/food/plant/pesticides/glyphosate_en

[3] https://www.politico.eu/article/glyphosate-renewal-shakes-germany-france-italy/

[4] https://stopglyphosate.org/en/

[5] https://euobserver.com/science/139951

[6] http://www.europarl.europa.eu/news/en/press-room/20171020IPR86572/meps-demand-glyphosate-phase-out-with-full-ban-by-end-2022

[7] https://www.euractiv.com/section/agriculture-food/news/monsanto-lobbyists-barred-from-european-parliament/