Ten artykuł powstał na podstawie świetnej książki Alana Alforda p.t. "Bogowie Nowego Tysiąclecia". Ma ona kilkaset stron, ale jest niezwykle wciągająca i ciekawa. Czyta się ją bardzo szybko.

Z poniższego artykułu można dowiedzieć się bardzo wielu ciekawych rzeczy m.in. jaka była prawdziwa przyczyna potopu, dlaczego "siódemka" jest liczbą świętą oraz o zagładzie Sodomy i Gomory, która nastąpiła w wyniku użycia przez bogów broni nuklearnej w 2024 roku p.n.e., co potwierdzają dowody geograficzne.

Wiele z tego, co jest napisane w tym artykule wielu osobom wyda się zapewne bardzo kontrowersyjne (na przykład to, że Jahwe był tak naprawdę bogiem z krwi i kości, a Arka Przymierza była swego rodzaju radiem przez które można było z nim rozmawiać), ale to ze względu na powszechnie panujący i moim zdaniem FAŁSZYWY i zły paradygmat, który karze traktować wszystko, co napisane jest w Biblii dosłownie i jako prawdę objawioną.

Zapewniam, że wszystko, co opisywane jest w tym artykule z punktu widzenia teorii interwencjonizmu to stuprocentowa PRAWDA.

Polecam kupienie książki A.Alforda "Bogowie Nowego Tysiąclecia" i dokładne przeczytanie jej. Naprawdę warto.

Neo

Temat: Biblia i inne święte księgi w odniesieniu do religii chrześcijańskiej i teorii interwencjonizmu.

Motto pracy: „Credo quia absurdum” („Wierzę, bo jest nie do wiary”)

1. Wstęp

  

Niniejsza praca składa się z czterech części. Wstęp zawiera ogólny opis pracy. We wprowadzeniu  przywoływana jest rola Biblii dla chrześcijan oraz koncepcje interwencjonistów, dotyczące tej księgi oraz innych świętych ksiąg. Kolejna część pracy jest porównaniem dwóch sposobów postrzegania zapisów Biblii i innych świętych tekstów, odnoszących się do:

-         stworzenia świata

-         stworzenia człowieka i wydarzenia w ogrodzie w Edenie

-         potopu 

-         wieży Babel

-         zniszczenia Sodomy i Gomory

-         niewoli egipskiej, wyjścia Izraelitów z Egiptu i przymierza na Synaju

-         Księgi Ezechiela

-         żywota Jezusa Chrystusa

Ta część zawiera także omówienie następujących elementów symboliki biblijnej z pozycji religii chrześcijańskiej i teorii interwencjonizmu:

-         Niebo

-         Piekło

-         Wąż (Szatan)

-         Krzyż

-         Święte liczby

-         Dzień Sądu

 

Ostatnia część zawiera podsumowanie całej pracy oraz wnioski.

2. Wprowadzenie
 

Biblia jest świętą księgą chrześcijan i Żydów. Z chrześcijańskiego punktu widzenia jest ona objawionym Słowem Bożym, za pośrednictwem którego Bóg mówi do ludzi. Według Pisma Świętego człowiek został stworzony przez Boga Wszechmogącego, który dał człowiekowi władzę nad florą i fauną świata. W chrześcijańskim rozumieniu Biblia mówi o tym jednym duchowym Bogu, który występuje w Starym i Nowym Testamencie. Pismo Święte wyjaśnia sens świata i życia ludzkiego w odniesieniu do Stwórcy.

 

Interwencjoniści np.: Alan AlfordErich von Daniken i Walter-Jorg Langbein opierają się na starożytnych tekstach, które łączą stworzenie człowieka z przybyciem bogów-astronautów. Twierdzą oni, że przybysze ci (istoty z krwi i kości) dysponowali zaawansowaną technologią, z pomocą której stworzyli ludzi „na swój obraz i podobieństwo”, z zachowaniem fizycznego podobieństwa.

 

  

 

3. Analiza porównawcza

 

Stworzenie świata
 

Postaram się porównać dwie koncepcje rozumienia Biblii i innych świętych tekstów przez chrześcijan i interwencjonistów. Zacznę od biblijnego poematu o stworzeniu świata. Według Kościoła opisuje on czyny wszechpotężnego Boga, który stwarza świat z nicości. Wydarzenia związane z dziełem Stwórcy są opisane  wpierwszej Księdze Mojżeszowej (Księdze Rodzaju). Istota duchowa, która stwarza cały świat, jest określana terminem „Bóg”. Stworzenie jest podzielone na siedem dni. Pierwsze trzy dni stworzenia świata stanowi dzieło oddzielenia, a następne trzy - dzieło kreatywne. Ostatni dzień Stwórca przeznaczył na odpoczynek. Pierwszego dnia Bóg oddzielił światłość od ciemności. Drugiego dnia miało miejsce oddzielenie nieba od wody. Trzeciego dnia Stwórca dokonał podziału na lądy i morza. Czwartego dnia została stworzona flora, Księżyc i Słońce. Piątego dnia stworzył Bóg całą faunę świata. Szósty dzień poświęcił na stworzenie człowieka, a siódmy na odpoczynek:

 

„ I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego, którego Bóg dokonał w stworzeniu. Takie były dzieje nieba i ziemi podczas ich stworzenia”. (Ks. Rdz., 2, 1-4)

 

W religii chrześcijańskiej dzieło tworzenia świata jest doskonałe. Plan, według którego ono następuje, jest precyzyjnie ustalony. Świat zostaje stworzony z miłości do człowieka, którego Bóg bardzo kocha. W religii chrześcijańskiej stworzenie pokazuje potęgę Stwórcy. Podzielenie dzieła Boga na siedem dni jest związane z poetyckim zabiegiem autora, który chciał, żeby opowieść o powstaniu naszego świata przemawiała do prostych ludzi.

 

Interwencjoniści powołują się na odkrycia dokonane w ostatnim czasie w starożytnej Mezopotamii, gdzie odkopano dziesiątki tysięcy glinianych tabliczek, które pochodzą sprzed sześciu tysięcy lat. Ich oryginalnym źródłem są zapisy sumeryjskie z około 3800 roku p.n.e. Na jednej z takich tabliczek został spisany najświętszy babiloński tekst rytualny - Enuma Elisz.

Opowiada on o stworzeniu nieba i ziemi przez boga MardukaZecharia Sitchin uważa, że Marduk to planetaNibiru, która dostała się w nasz Układ Słoneczny na skutek jakiegoś niezidentyfikowanego kosmicznego wydarzenia. Twierdzi on, że ta planeta poruszała się w kierunku przeciwnym do ruchu pozostałych planet i zderzyła się z wodną planetą, zwaną Tiamat:

 

„ Tiamat i Marduk,

najmądrzejszy z „bogów”,

wystąpiły przeciwko sobie;

zwarły się w bliskiej walce,

przystąpiły do bitwy”.

 

Na podstawie interpretacji Enuma EliszZecharia Sitchin uważa, że po pierwszym zderzeniu Marduk wykonał jedno okrążenie wokół Słońca, po czym doszło do drugiej kolizji:

 

„Pan zatrzymał się, aby spojrzeć na jej martwe ciało.

Aby oddzielić potwora, którego obmyślił.

Następnie, jak małża, podzielił ją na dwie części.

 

Pan stanął na tylnej części Tiamat;

Swoją bronią odciął połączoną czaszkę;

Wypruł jej naczynia krwionośne,

Sprawi, że Północny Wiatr zaniósł ją

Do miejsc, które nie były znane”.

 

Górna część wodnistej Tiamat („czaszka”) jest identyfikowana z przyszłą Ziemią, która została wyrzucona na nową orbitę, razem z jej największym satelitą, Kingu. Ostatni akt dzieła stworzenia miał miejsce za drugim powrotem Marduka na pole bitwy. Tym razem MardukTiamat: zderzył się z pozostałą połówką

 

„[Drugą] jej połowę rozciągnął jak zasłonę na niebie:

złączył je, ustawił jak strażników...

Zgiął ogon Tiamat, aby uformować Wielki Pas jako bransoletę”.

 

Na dwóch orbitach Marduk stworzył zarówno niebiosa (pas asteroid), jak i Ziemię, a oprócz tego komety. Te wydarzenia odpowiadają wydarzeniom Dnia Pierwszego i Dnia Drugiego z biblijnej Księgi Rodzaju (Ks. Rdz., 1, 1-8).

Według interwencjonistów Enuma Elisz tłumaczy wiele zagadek naszego Układu Słonecznego. Wyjaśnia w jakisposób Ziemia zyskała tak dużego satelitę jak Księżyc. Tłumaczy też: niezwykły przechył Urana, wielką czerwoną plamę Jowisza, przeciwny kierunek wirowania Wenus i niesymetryczną orbitę Plutona. Tom VanFlandern jest astronomem, który zakwestionował konwencjonalne teorie, dotyczące komet, między innymi nieprawdopodobną (według niego) teorię chmury Oorta. Uważa on, że „teoria planetarnego zderzenia pozwala wszystkie obserwacje wyjaśnić łatwo i logicznie. Konwencjonalne teorie wymagają znajdowania licznych nowych wyjaśnień dla wielu nowych obserwacji”.

 

Stworzenie człowieka
 

Chciałbym poruszyć teraz kwestię stworzenia człowieka i wydarzenia w ogrodzie w Edenie. Jest ono opisane w Biblii:

 

„Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na obraz nasz, podobnego do nas i niech panuje nad rybami morskimi i nad ptactwem niebios, i nad bydłem, i nad całą ziemią, i nad wszelkim płazem pełzającym po ziemi”. (Ks. Rdz., 1, 26)

 

Według Biblii pierwszym człowiekiem był Adam. Został on stworzony przez Boga, który bardzo go kochał, ale dał mu pewien zakaz:

 

„ I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: z każdego drzewa ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz”.

(Ks. Rdz., 2, 16-17)

 

Ten zakaz czyni człowieka zależnym od Boga. Pomimo wolności, Adam jest związany ze swoim Stwórcą, ponieważ musi ulegać jego woli. Ta konieczność jest związana z sumieniem człowieka.

Interwencjoniści powołują się na starożytny tekst Atra Hasis:

 

Ninti oderwała czternaście kawałków gliny;

siedem złożyła po prawej stronie,

siedem złożyła po lewej stronie,

między nimi położyła formę. [...]

Mądra i wykształcona,

Zgromadziła dwakroć po siedem bogiń;

Siedem stworzyło mężczyzn,

Siedem stworzyło kobiety.

Bogini Narodzin wydała

Wiatr Oddechu Życia.

W parach byli kompletni,

W parach byli kompletni w jej obecności.

Tymi stworzeniami byli Ludzie -

Stworzenia Bogini Matki”.

 

Według tego źródła, stworzenia dokonano przez klonowanie. Nowe stworzenie sumeryjskie teksty określają  terminem LU.LU, co dosłownie znaczy „wymieszany”. Interwencjoniści uważają, że ludzie powstali jako hybryda - połączenie bogów z prymitywnymi hominidami.

Twierdzą też, że wiedzą dlaczego stworzono człowieka. Atra Hasis podaje:

 

„Kiedy bogowie, jak ludzie,

wykonywali pracę i znosili trudy-

trud bogów był wielki,

praca była ciężka,

wiele było zmartwień”.

 

Atra Hasis opisuje bunt bogów przeciwko swojemu przywódcy - Enlilowi. Zwołano radę bogów, na której bóg Enkiznalazł rozwiązanie:

 

„Skoro obecna jest Bogini Narodzin,

niech stworzy Prymitywnego Robotnika,

niech on dźwiga jarzmo,

niech on znosi trud bogów!”

 

Alan Alford stworzenie człowieka przypisuje bogowi Enki, którego siedzibą była Afryka. AtraHasis opisuje spór między nim, a jego bratem - Enlilem. Obaj chcieli zatrzymać ludzi dla siebie, aby pomagali im w pracy. Człowiek został zabrany siłą i umieszczony w ogrodzie Edenu. W języku sumeryjskim E.DIN, znaczy „Dom Szlachetnych”, więc rajski ogród musiał być siedzibą bogów. W Edenie znajdowało się Drzewo Życia, które było obdarzone mocą przedłużania życia. Enlil chciał, żeby jego robotnicy żyli jak najdłużej, więc zakazał im jedzenia owocu z drzewa poznania dobra i zła. Jedząc zakazany owoc, ludzie zdobyli seksualność, ale stracili długowieczność, za co odpowiedzialny był wąż:

 

„A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? A kobieta odpowiedziała wężowi: możemy jeść owoce z drzew ogrodu, Tylko z owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, Lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło”. (Ks. Rdz 3, 1-5)

 

Alan Alford utożsamia węża z bogiem Enki, który chciał zemścić się na bracie za kradzież robotników z Afryki. Kiedy ludzie poznali seksualność, stali się bezużyteczni dla Enlila, który wygnał ich z raju:

 

„ Odprawił go więc Pan Bóg z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. I tak wygnał człowieka, a na wschód od ogrodu Eden umieścił cheruby i płomienisty miecz wirujący, aby strzegły drogi do drzewa życia”. (Ks. Rdz., 3, 23-24)

 

Atra Hasis wynika, że Węża można utożsamiać z dobrodziejem ludzkości. W kilku kulturach (np. Majów i Azteków) wąż jest symbolem dobra.

 

 

Potop

Zajmę się teraz kwestią legendarnego potopu. Pamięć o tej katastrofie sięga bardzo dawnej przeszłości i była wzbogacana przez legendy z różnych epok. Idea potopu jest związana z oczyszczeniem w celu osiągnięcia zbawienia, gdyż woda posiada moc obmywania z grzechu:

 

„ Oto Ja, Ja ustanawiam przymierze moje z wami (...) I ustanawiam przymierze moje z wami, że już nigdy nie zostanie wytępione żadne ciało wodami potopu i że już nigdy nie będzie potopu, który by zniszczył ziemię.(...) Wspomnę na przymierze moje, które jest między mną a wami i wszelką istotą żyjącą we wszelkim ciele i już nigdy nie będzie wód potopu, które by zniszczyły wszelkie ciało. Gdy tedy łuk ukaże się na obłoku, spojrzę nań, aby wspomnieć na przymierze wieczne między Bogiem a wszelką istotą żyjącą, wszelkim ciałem, które jest na ziemi. I rzekł Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które ustanowiłem między mną a wszelkim ciałem, które jest na ziemi”. (Ks. Rdz., 9, 9-17)

 

Potop jest uważany za zbawczy wyrok Boga, który urzeczywistni dawne przymierze z Noem.

 

Interwencjoniści także odwołują się do biblijnej opowieści o potopie.

Według Eposu o Gilgameszu, potop spowodowała planeta Nibiru, która wywołała potężne ruchy tektoniczne, czego efektem ubocznym było topnienie czapy lodowej i zwiększenie ilości wód w oceanie. Zmianie uległo też pole magnetyczne, co miało miejsce około 12,5 tysięcy lat temu. Bogowie nie mogli zapobiec katastrofie. Ustalili oni, że nadchodzący potop będzie trzymany w tajemnicy przed ludźmi. Enlil (biblijny „Pan”) pragnął, żeby ludzie zostali zniszczeni:

 

„A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe, Żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim”.

(Ks. Rdz., 6, 5-6)

 

Jego brat Enki, który był osobiście zaangażowany w stworzenie pierwszego Adama (robotnika LU.LU) odnosił się przyjaźnie do ludzkości i był wrogo nastawiony do Enlila. Pomimo złożenia przysięgi, ostrzegł on kapłana Atra-Hasis (co znaczy „Niezwykle mądry”) o nadchodzącej powodzi. Bóg Enki przemówił do wybrańca zza trzcinowej zasłony i udzielił mu dokładnych instrukcji odnośnie do budowy statku. Atra Hasis opisuje tą samą historię coBiblia, ale dostarcza drugoplanowych szczegółów, dzięki którym można ją lepiej zrozumieć.

 

 

Wieża Babel

Poruszę teraz kwestię budowy Wieży Babel. Została ona zbudowana w Babilonie, które było miastem zła. Rozmiłowało się ono we własnej potędze a jego mieszkańcy postanowili zbudować bardzo wysoką wieżę:

 

„ Potem rzekli: nuże zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię, abyśmy nie rozproszyli się po całej ziemi”! (Ks. Rdz., 11, 4)

 

Bóg postanowił zstąpić do miasta, żeby ukarać ludzi za ich pychę:

 

„Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomieszał Pan język całej ziemi i rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi”. (Ks. Rdz., 11, 7-9)

 

Historia o Wieży Babel uczy tego, że żaden człowiek nie może się równać z Bogiem.

 

Interwencjoniści uważają, że opowieść o Wieży Babel ma swoje korzenie w konflikcie między bogami. Istnieje arkadyjski tekst, który pokrywa się z biblijnym opisem tych wydarzeń. Wskazuje on, że buntownikiem był Marduk, a biblijnym „Panem” Enlil, który:

 

„Wieżę ich twierdzy nocą

całkowicie unicestwił.

W gniewie wydał rozkaz:

Postanowił rozproszyć.

Polecił swoim doradcom zmieszać.

(...) zatrzymał ich bieg”.

 

Marduk był naturalnym przeciwnikiem Enlila, gdyż jego ojcem był EnkiNienawiść  między Enkitami i Enlilitamizaczęła się już od sporu o robotników LU.LU, a potem pogłębiała się w kolejnych wojnach. Alan Alford uważa, że incydent z Wieżą Babel musiał być niezbyt ważny, gdyż został wywołany przez stosunkowo niewielką grupę ludzi.

 

 

Zniszczenie Sodomy i Gomory

Zajmę się teraz biblijną opowieścią o zniszczeniu Sodomy i Gomory. Były to złe miasta, których mieszkańcy grzeszyli przeciwko Bogu. Grzech Sodomy i Gomory polegał na rozpuście i próżniaczym trybie życia. Biblia opisuje zniszczenie złych miast przez Boga:

 

„Wtedy Pan spuścił na Sodomę i Gomorę deszcz siarki i ognia, sam Pan z nieba, I zniszczył owe miasta i cały okrąg, i wszystkich mieszkańców owych miast oraz roślinność ziemi”. (KS. Rdz., 11, 24-25)

 

Opowieść o zniszczeniu Sodomy i Gomory to religijny symbol. Historia ta uczy, że Bóg karze wszelką nieprawość. Jest to przestroga dla wszystkich współczesnych miast, które są podobne do Sodomy i Gomory. Tylko Lot z córkami ocaleli ze straszliwej katastrofy. Inny los spotkał jego żonę:

 

„ Lecz żona Lota obejrzała się za siebie i stała się słupem soli”. (Ks. Rdz., 11, 26).

 

Na tym przykładzie widać miłosierdzie Boga. Stwórca zdecydował się ocalić ludzi, którzy na to zasługiwali.

 

Interwencjoniści powołują się na starożytne teksty, mówiące o tych samych wydarzeniach co Biblia, ale znacznie od nich starsze. Alan Alford (na podstawie analizy tych tekstów) uważa, że zniszczenie Sodomy i Gomory przez „ogień i siarkę” nastąpiło w wyniku użycia przez bogów broni nuklearnej w 2024 roku p.n.e. Grzech tych miast polegał na zdradzie i sojuszu z Mardukiem. Miał on objąć władzę w Babilonie, ale inni bogowie stanowczo się temu sprzeciwiali. Jeden z nich, imieniem Erra, odgrażał się, że użyje siły przeciwko Mardukowi. Zaproponował on, by użyć broni przeciwko Sodomie i Gomorze: Interwencjoniści powołują się na starożytne teksty, które mówią o tych samych wydarzeniach, co Biblia, ale znacznie od niej starsze. Dostarczają one drugoplanowych szczegółów, których brak w Starym Testamencie.

 

Erra podążył królewską Drogą.

Zniszczył miasta,

Zamienił je w pustkowie.

Sprawił, że w górach zapanował głód,

Wyniszczył zwierzęta”. („Poemat Erry”)

 

W biblijnej opowieści o zniszczeniu Sodomy i Gomory czytamy, że żona Lota zamieniła się w „słup soli”. Słowo sól można różnie tłumaczyć. W sumeryjskim opisie wydarzeń znajduje się wyraz NIMUR, który oznacza zarówno „sól”, jak i „dym”. Alan Alford uważa, że żona Lota zamieniła się w "słup dymu". Istnieją dowody geograficzne, które potwierdzają teorię, że Sodoma i Gomora zostały zniszczone przez wybuch jądrowy.Do dzisiejszego dnia wody źródeł wokół południowych krańców Morza Martwego wykazują nienaturalny poziom radioaktywności.  

Niewola egipska, wyjście Izraelitów z Egiptu i przymierze na Synaju

Te wydarzenia są opisane w drugiej Księdze Mojżeszowej (Księdze Wyjścia). Historia wyjścia zaczęła się w Egipcie, gdzie Izraelici byli pod panowaniem Egipcjan. Bóg objawił się Mojżeszowi pod imieniem Jahwe:

 

„A Bóg rzekł do Mojżesza: Jestem, który jestem. I dodał: Tak powiesz do synów Izraelskich: Jahwe posłał mnie do was”! (Ks. Wj 3, 14).

 

Stwórca powiedział swojemu wybrańcowi, żeby poszedł do faraona i zażądał uwolnienia Izraelitów:

 

Idź więc jutro do faraona, gdy będzie wychodził nad wodę, stań przed nim na brzegu Nilu, a weź w rękę swoją laskę, która się zamieniła w węża. I powiedz mu: Pan, Bóg Hebrajczyków posłał mnie do ciebie z wezwaniem: Wypuść lud mój, aby mi służył na pustyni; lecz ty dotychczas nie usłuchałeś”.

(Ks. Wj 7, 15-16).

 

Jahwe zesłał na Egipt dziesięć strasznych plag. Dopiero ostatnia z nich - śmierć wszystkich pierworodnych, umożliwiła Izraelitom wyjście z ziemi egipskiej. Naród wybrany przeszedł przez Morze Czerwone, dzięki potędze Jahwe, który sprawił, że wody rozstąpiły się przed nim. Bóg ukarał Egipcjan zalewając ich wojska, podążające za ludem Izraela.

Wyjście z Egiptu oznacza prawdziwe narodziny narodu wybranego. To właśnie wtedy zrodził Bóg Izraela i stał się dla niego ojcem pełnym miłości i zatroskania. Wyjście z Egiptu jest rękojmią zbawienia.

Po przejściu przez Morze Czerwone, naród wybrany czekała czterdziestoletnia wędrówka po pustyni. Jej celem była Góra Synaj, na której Jahwe zawarł z Izraelitami przymierze. Godząc się na jego zawarcie, Bóg postawił równocześnie warunki, które naród wybrany powinien był zachować. Zostały one zawarte w Dziesięciu Przykazaniach. Bóg podarował swojemu ludowi Arkę Przymierza, która miała świadczyć o pierwotnych zobowiązaniach, które Izrael wziął na siebie. Jest ona pomieszczeniem, w którym znajdują się „tablice Świadectwa”. Arka to znak przebywania Boga w Izraelu. Przymierze na Synaju uchodzi za akt dający początek ludowi bożemu.

 

Interwencjoniści twierdzą, że Izraelici zostali wybrani przez Iszkura, najmłodszego syna Enlila, który przyjął tajemnicze imię Jahwe, żeby wrogowie Izraela nie rozpoznali w nim boga z ich własnego panteonu. Chciał on przywrócić ludziom dawne cnoty i wartości (istniały one u starożytnych Sumerów, którzy bezgranicznie ufali swoim bogom), więc zabrał ich na 40 lat na Synaj. Tylko przez monoteizm ludzie mogli odzyskać dawno utracony złoty wiek. Jahwe postępował według precyzyjnego planu. Przewidywał on osiągnięcie trzech celów, poza uwolnieniem Izraelitów. Pierwszym z nich było osłabienie Egiptu na tyle, aby nie mógł stanowić zagrożenia dla nowego monoteistycznego królestwa. Po drugie, Jahwe chciał zdobyć reputację, która budziłaby respekt u wrogów Izraela. Trzecim celem było zjednanie sobie lub zastraszenie Egipcjan, aby uzyskać od nich srebro i złoto. Te cenne metale były potrzebne do skonstruowania arki przymierza, przez którą Jahwe mógł się komunikować z ludem wybranym, podczas załatwiania swoich spraw w Ameryce. Osiągnięcie wszystkich tych celów wymagało eskalacji „plag” nękających Egipt.

Alan Alford uważa, że opisany w Biblii charakter Jahwe doskonale pasuje do Iszkura. Był on stronnikiem Enlila, co odpowiada wizerunkowi biblijnego Boga - wrogo nastawionego do Babilonu, Egiptu i Marduka. Oprócz tego,Iszkur był przedstawiany jako bóg burzy ze słynnym symbolem trójzębaAlford uważa, że ta symbolika doskonale pasuje do sposobu, w jaki Jahwe zmusił Egipcjan do uwolnienia Izraelitów:

 

„I wyciągnął Mojżesz laskę swoją ku niebu, a Pan zesłał grzmoty i grad, i ogień spadł na ziemię - Pan spuścił grad na ziemię egipską”. (Ks. Wj 9, 23)

 

Była to najstraszliwsza burza, jakiej doświadczył Egipt, która nadeszła w starannie wybranym momencie.

Alan Alford uważa, że wskazówki zawarte w Biblii mogą nam pomóc w ustaleniu prawdziwej tożsamości Jahwe (według niego imię Jahwe miało na celu jej ukrycie):

 

„Odezwał się Bóg do Mojżesza i rzekł: Jam jest Pan. Objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako ElSzaddai, lecz mojego imienia Jahwe im nie wyjawiłem”. (Ks. Wj., 6, 2-3)

 

Imię El Szaddai wywodzi się z arkadyjskiego szadu, co znaczy „góry”, więc powinno się tłumaczyć jako „Bóg Gór”. Według Alforda, to określenie świetnie pasuje do Iszkura, bowiem w języku sumeryjskim ISZ.KUR oznacza „Ten z dalekich, górzystych krajów”. Identyfikując Jahwe z Iszkurem, twierdzi on, że był to bóg z „krwi i kości”, który dysponował zaawansowaną technologią.

 

 

  

Księga Ezechiela
 

Zajmę się teraz Księgą Ezechiela. Występuje w niej profetyzm, czyli zjawisko przypisywania wybranej przez Boga jednostce ludzkiej daru przewidywania przyszłości. Należy ona do ksiąg prorockich - prorokiem jest kapłanEzechiel, który w roku 592 p.n.e. przeżył pierwszą z szeregu zadziwiających „wizji”, które miał w ciągu dziewiętnastu lat:

 

„ I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr powiał z północy i pojawił się wielki obłok, płomienny ogień i blask dookoła niego, a z jego środka spośród ognia lśniło coś jakby błysk polerowanego kruszcu. A pośród niego było coś w kształcie czterech żywych istot. A z wyglądu były podobne do człowieka, lecz każda z nich miała cztery twarze i każda cztery skrzydła. Ich nogi były proste, a stopa ich nogi była jak kopyto cielęcia i lśniły jak polerowany brąz. Pod ich skrzydłami z czterech stron były ludzkie ręce; a te cztery żywe istoty miały twarze i skrzydła. Ich skrzydła nawzajem się dotykały, ich twarze nie obracały się, gdy się posuwały, każda posuwała się wprost przed siebie.

 

A gdy spojrzałem na żywe istoty, oto na ziemi obok każdej z czterech żywych istot było koło. A wygląd kół i ich wykonanie było jak chryzolit i wszystkie cztery miały jednakowy kształt; tak wyglądały i tak były wykonane, jakby jedno koło było w drugim. Gdy jechały, posuwały się w czterech kierunkach, a jadąc nie obracały się. I widziałem, że wszystkie cztery miały obręcze, wysokie i straszliwe, i były dokoła pełne oczu.

 

A gdy żywe istoty poruszały się naprzód, wtedy i koła posuwały się obok nich, a gdy żywe istoty wznosiły się ponad ziemię, wznosiły się i koła. Szły tam, gdzie Duch chciał, aby szły, a koła wznosiły się wraz z nimi, gdyż w kołach był duch żywych istot”.  (Ks. Ez., 1, 4-20)

 

Ezechiel został powołany przez Boga na proroka. W Biblii czytamy, że czuje on bardzo wyraźnie ciążącą nad nim rękę Bożą:

 

„A Duch podniósł mnie i porwał z sobą. I szedłem w zaprawionym goryczą podnieceniu ducha, a ręka Pana mocno mi ciążyła”. (Ks. Ez., 3, 14)

 

Celem powołania Ezechiela jest posłannictwo, którego narzędziem są słowa proroka, mającego wypowiadać słowa Boże.

 

Interwencjoniści też odwołują się do tej księgi. Uważają oni, że Ezechiel widział statek kosmiczny. Nie był on prorokiem, ale zwykłym człowiekiem, który zobaczył coś, co przekraczało jego granice pojmowania i zasób słownictwa. W 1968 roku, po pierwszej publikacji „Chariots of the Gods” („Rydwany bogów”) Ericha vonDanikena, wielu naukowców atakowało go za swoje poglądy. Jednym z nich był Jesef Blumrich. Jego referencje były pierwszorzędne - główny inżynier NASA, zaangażowany w budowę stacji Skylab i promów kosmicznych, w 1972 roku otrzymał rzadkie odznaczenie NASA Exceptional Service Medal za wybitny udział w projektach Saturn i Apollo. Josef BlumrichEzechiela, aby obalić sugestię von Danikena, który uważał, że Ezachiel widział statek kosmiczny: zaczął analizować fragmenty z Księgi

 

„Czytałem „Rydwany bogów” z wyższością człowieka, który z góry wie, że wszystko to bzdury. Wśród mnóstwa materiału, podanego przez von Danikena, dopiero czytając opis szczegółów technicznych z wizji Ezechielaznalazłem się na gruncie, na którym mogłem przyłączyć się do dyskusji, jako że większość życia spędziłem na projektowaniu samolotów i rakiet. Wziąłem więc Biblię, by przeczytać cały tekst, będąc pewnym, że w ciągu kilku minut zniszczę Danikena”.

 

Po długich i czasochłonnych badaniach cyniczny Blumrich przekonał się do koncepcji Danikena i w 1973 roku opublikował swoją książkę „The Spaceships of Ezekiel” („Statki kosmiczne Ezechiela”).

Blumrich w drodze dedukcji odtworzył wygląd i wielkość pojazdów, które oglądał Ezechiel, przypominające Gemini lub Apolla, z wirnikowymi urządzeniami pozwalającymi na start i lot w atmosferze oraz zidentyfikował wiele elementów, takich jak łopaty wirnika, profilowane osłony i wciągane koła. Doszedł do wniosku, że kształt statku musiał być tą samą formą, jaką NASA uznała za najodpowiedniejszą dla orbitowania oraz startów i lądowań. Sporządzony przez rysunek pojazdu przypomina kapsułę

Blumrich napisał:

 

„Same wirniki można poznać po takich cechach jak składane skrzydła, możliwość zmiany pozycji i przemyślany układ rakietowych silników kierunkowych. Wszystkie te elementy pasują do siebie, nie pozostawiając żadnychnie rozwiązanych kwestii ani sprzeczności; stanowią jednoznaczne świadectwo dobrze przemyślanego wyrafinowanego projektu”.

 

Współczesne urządzenia, takie jak te, które widział Ezechiel, były nie tylko opisywane w starożytnych tekstach, ale też przedstawiane w formie rysunków, malowideł i odlewów z metalu. Pod wpływem uwarunkowań swojej własnej kultury przywiązani do ziemi Hebrajczycy nazywali je „rydwanami”, pływający po morzu Egipcjanie „łodziami niebios”, Chińczycy zaś uważali je za smoki. Z czasem w ich opisach pojawiły się określenia religijne, takie jak „chwała” czy też „duch” Pana. Według koncepcji interwencjonistów, Ezechielwidział statek kosmiczny, ale nie potrafił zrozumieć tego zjawiska, więc uważał je za znak od Boga. 

 

 

 

Żywot Jezusa

Poruszę teraz kwestię żywota Jezusa, opisanego w ewangeliach. W doktrynie chrześcijańskiej Chrystus jest Synem Boga i należy do Trójcy Świętej (Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty). Jego narodzeniu towarzyszyło Niepokalane Poczęcie, ponieważ jego matka (Maryja) uchodziła za niepłodną. Przyjście na świat Chrystusa dowodzi potęgi Stwórcy:

 

„ Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa”. (Łk. 1, 37)

 

Jezus mówił o trudniejszej drodze, o kochającym wszystkich Bogu i o czekającym nas wiecznym życiu w raju. Chrystus uczył o Bogu Ojcu niewidzialnym, lecz wszystko widzącym i wiedzącym o wszystkich uczynkach oraz myślach swych dzieci. Żadna inna religia nie głosiła takiej bliskości Ojca z dziećmi, takiej równości wszystkich - dobrych, złych i niewdzięcznych.

Nauczanie Jezusa często przybierało formę przypowieści - historii o podwójnym znaczeniu: dosłownym i metaforycznym. Ich celem było zainspirowanie słuchacza do głębokiego rozważenia poruszanych w niej kwestii i wywołanie zmian w jego świadomości.

Jezus dokonał wielu cudów np.: przemiana wody w wino w Kanie Galilejskiej albo pomnożenie ryb nad jeziorem Genezaret.

Przeciwnicy Chrystusa zorganizowali przeciw niemu spisek, pojmali go, a Sanhedryn (złożony z siedemdziesięciu jeden osób żydowski Sąd Najwyższy) zarzucił mu bluźnierstwo i zwrócił się do Rzymian o wymierzenie kary. Rzymianie, niepewni co czynić w tej sytuacji, zarządzili głosowanie. Zgromadzony tłum skazał Jezusa na śmierć przez ukrzyżowanie.

Po śmierci Chrystus został złożony w grobie, a trzy dni później - jak czytamy Piśmie Świętym - zmartwychwstał, wrócił pożegnać się z uczniami, a potem wstąpił do nieba. Chrystus pokazał, że życie wieczne można osiągnąć przez poświęcenie, a oczyszczenie duszy przez miłość i przebaczenie. Zmazał grzechy sprowadzone na świat przez węża w rajskim ogrodzie.

 

Interwencjoniści uważają, że Chrystus narodził się z Marii i chciał zwrócić uwagę ludzi na duchowość.

 

Uważają Go za boga z krwi i kości, który chciał, żeby świat był lepszy.

 

Zajmę się teraz symboliką biblijną.

 

 

Niebo

Swoje rozważania zacznę od Nieba. Jest to miejsce, w którym Bóg gromadzi swoich wybranych. Dostają się tam ludzie, którzy na to zasłużyli. Niebo jest miejscem tajemniczym i bardzo niedostępnym:

 

„ Nikt nie wstąpił do nieba”.  (J 3,13)

 

Trzeba było szaleństwa króla Babelu, by zamierzać dostać się do nieba, bo znaczyłoby to zrównanie się z Najwyższym. W ten sposób powstał związek pomiędzy niebem, a Bogiem. W niebie Bóg jest u siebie:

 

„Niebo jest niebem Pańskim, synom zaś ludzkim dał ziemię”. (Ps 115, 16)

 

Interwencjoniści uważają, że Niebo ze starożytnych pism to punkt w którym planeta Nibiru przecina orbitę Tiamat. Powołują się oni na Biblię: 

 

Uczynił więc Bóg [Elohim] sklepienie [Raki’a] i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało. I nazwał Bóg sklepienie niebem [Szama’im]”.  (Ks. Rdz., 1, 7-8)

 

Według Alana Alforda, ten tekst został fatalnie przetłumaczony, ale można go zrozumieć. Kluczem jest słowoRaki’a, które znaczy dosłownie „wykuta bransoleta” - wyraźna aluzja do pasa asteroid. Alford uważa, że Elohimpełnił tu taką samą rolę, jak planeta Nibiru, w powstaniu pasa asteroid (było to opisane w Enuma Elisz). „Wody” to zewnętrzne i wewnętrzne planety, które zostały rozdzielone w wyniku dokonanego przez Nibiru „aktu stworzenia”.

Termin Szama’im znaczy „tam, gdzie były wody”. Mamy więc wyraźną wzmiankę o wodnej planecie Tiamat, z której powstała Ziemia i pas asteroid. Zdaniem Alforda, „Niebo” z Księgi Rodzaju jest istniejącym naprawdę, konkretnym miejscem – orbitą, w którym znajdowała się Tiamat.

Idea Nieba była w ciągu tysiącleci przekazywana z pokolenia na pokolenie, aż nabrała znaczenia „dobrej rzeczy”. Nie ma wielkiej różnicy między symboliką egipskich obelisków a iglic współczesnych kościołów i katedr. Ludzkość zawsze pragnęła wznieść się - dosłownie - do nieba. 

 

Piekło

Zajmę się teraz piekłem. Teolodzy chrześcijańscy uważają, że jest to miejsce, do którego udają się najwięksi grzesznicy. Obrazy piekła spotykane w Ewangeliach są związane z plastycznym przedstawieniem śmierci w ogniu.

Aż do śmierci Chrystusa, żaden człowiek nie mógł wydostać się z tego strasznego miejsca. Jezus, poprzez odkupienie, zwyciężył bramy piekielne i dał nam dar życia wiecznego.

Interwencjoniści powołują się na Świadków Jehowy. Oto ich definicja Piekła:

 

„[Piekło] to hebrajski Szeol ze Starego Testamentu i grecki Hades z Septuaginty i Nowego Testamentu. Ponieważ słowo Szeol w Starym Testamencie oznacza tylko miejsce pobytu zmarłych i nie sugeruje żadnych ocen moralnych, „piekło: w dzisiejszym znaczeniu nie jest jego najlepszym tłumaczeniem”.

 

Słowo Szeol można tłumaczyć jako „grób” lub „jama”. Alan Alford uważa, że idea sze’ohlusze’ohl nabrało podwójnego znaczenia - „grób i kopalnia”. wywodzi się z kopalni w Afryce. Były to ciemne jamy, sięgające głębin Ziemi. Wielu niewolników umierało w kopalniach - w ten sposób powstała legenda, że zaświaty są „miejscem bez powrotu”. Z czasem słowo

Alford uważa, że korzeni piekła należy szukać w Afryce i jej kopalniach.

 

 

Szatan

Poruszę teraz kwestię Szatana. Teologowie chrześcijańscy twierdzą, że jest on złym duchem i chce oddalić ludzi od Boga. Szatana nie można zobaczyć, ale jego działanie przejawia się bądź w działalności innych istot (demony lub duchy nieczyste), bądź w pokusach.

 

Interwencjoniści mają odmienne zdanie. Imię Szatan pochodzi od hebrajskiego słowa satan, które oznacza „przeciwnika”. Według tego tłumaczenia, nic nie wskazuje na to, że miałby on być wcieleniem zła. Alan Alforduważa, że wizerunek Szatana jako złego ducha, usiłującego zwieść ludzkość, bez wątpienia ma swoje źródło w opowieści o Ogrodzie Edenu, ale tam chodziło o polityczny spór między dwoma bogami - Enki i Enlilem. Pierwszy z nich był kojarzony z wężem, więc Szatan także jest utożsamiany z tym zwierzęciem.

Krzyż 

Zajmę się teraz symboliką krzyża, na którym umarł Chrystus. Krzyż był narzędziem odkupienia. Od czasu śmierci Jezusa kojarzy się nam z naszym zbawieniem. Od tego momentu przestał być narzędziem hańby i stał się symbolem zbawienia.

 

Interwencjoniści uważają, że znaczenie symbolu krzyża jest związane z planetą bogów - Nibiru. Sumerowie nazywali ją „Planetą Skrzyżowania”, ponieważ miała ona zawsze wracać na miejsce kosmicznej bitwy, gdzie jej droga skrzyżowała się z drogą planety Tiamat.

 

Święte liczby

Poruszę teraz kwestię świętych liczb. Skoncentruję się na dwóch liczbach: siedem i dwanaście. Według teologów chrześcijańskich, pierwsza z nich sugeruje jakąś wielką ilość :

 

„Sprawiedliwy upada siedem razy na dzień”. (Prz 24, 16)

„Piotr chce przebaczać siedem razy”. (Mt 18, 21)

 

Ma ona także swój stopień najwyższy:

 

„Piotr ma przebaczać siedemdziesiąt siedem lub siedemdziesiątkroć siedem razy”. (Mt 18, 22)

 

Liczba „dwanaście” oznacza dwanaście nowi księżycowych w ciągu roku, dlatego sugeruje ideę pewnego zamkniętego cyklu rocznego. Jako liczba pokoleń jest również liczba doskonałą, stosującą się symbolicznie do ludu Bożego. Stąd bardzo wymowne użycie tej liczby na określenie grona dwunastu apostołów Jezusa, którzy będą stanowić dwanaście pokoleń nowego Izraela (Mt 19, 28).

Interwencjoniści mają teorię, która wyjaśnia symbolikę tych dwóch świętych liczb. Enlil, Główne Bóstwo Ziemi, był czasami określany jako „Pan Siódemki”. Ziemia rzeczywiście była siódmą planetą - siódmą z kolei, odwiedzoną przez bogów w drodze z Nibiru ku środkowi Układu Słonecznego. Jednym z dowodów jest starożytna planisfera, odkryta w ruinach starożytnej biblioteki w Niniwie. Przedstawia ona trasę podróży bogów do Układu Słonecznego.

Podróż bogów na Ziemię została upamiętniona w starobabilońskim rytuale „procesji Marduka”. Zecharia Sitchinzidentyfikował nazwy „stacji” i imiona Marduka:

 

„Dochodzimy do wniosku, że siedem stacji w procesji Marduka przedstawia kosmiczną podróż Nefilim z ich planety na Ziemię; pierwsza „stacja”, „dom szerokich wód” odpowiada minięciu Plutona; drugą („gdzie pole się oddziela”) był Neptun; trzecią (w tym miejscu tekst jest uszkodzony) - Uran; czwartą - „miejscem niebiańskich burz” - Saturn. Piątą, gdzie „Droga” staje się wyraźna, „gdzie pojawia się słowo pasterza”, był Jowisz. Szóstą, gdzie zaczęła się podróż „statkiem wędrowca” - był Mars. Siódma stacja to Ziemia - kres podróży, gdzie Mardukznalazł „dom odpoczynku”.

 

Świętość liczby dwanaście jest związana z królestwem bogów, a zwłaszcza z astronomią. Wraz z planetą Nibirujest dwanaście ciał niebieskich w Układzie Słonecznym (wliczając w to Słońce i Księżyc), a według Sumerów podejmującą decyzje radę tworzyło dwunastu „starych” bogów.

 

 

Dzień Sądu Ostatecznego 

Zajmę się teraz symbolem Dnia Sądu. Jest on związany z dniem, w którym Jezus dokona  sądu (Dz 17, 31). Ludzie nawróceni powinni się go obawiać, bo rozpocznie się on od domu bożego (1P 4, 17). Każdy człowiek będzie sądzony według jego uczynków (1P 1, 17). Dzień Sądu Ostatecznego zajmuję ważne miejsce w religii chrześcijańskiej, gdyż przypomina on o konieczności nawrócenia się. nad całym światem 

 

Interwencjoniści uważają, że Dzień Sądu będzie zjawiskiem astronomicznym, które wywrze wpływ zarówno na niebo, jak i na Ziemię. Potwierdzają to opisy Dnia Sądu w Koranie i w Księdze Izajasza:

 

„To będzie straszliwa godzina w niebiosach i na ziemi. Nadejdzie bez ostrzeżenia”. (Koran)

„Upusty w górze się otworzą, a ziemia zadrży w posadach. W bryły rozleci się ziemia, w kawałki rozpadnie się ziemia, zatrzęsie i zachwieje się ziemia (...). I stanie się w owym dniu, że Pan nawiedzi wojsko górne w górze, a królów ziemi na ziemi”. (Iż 24)

 

 Alan Alford uważa, że Dzień Sądu będzie związany z przybyciem Nibiru. Według niego, na ukształtowanie się mitu apokalipsy wpłynęły legendy o potopie, który także (według Alforda) został wywołany przez planetę bogów.

 

 

 

4. Wnioski końcowe 

Spróbuję podsumować teraz całą pracę. Starałem się w niej porównać dwa sposoby rozumienia Biblii i innych świętych tekstów. Pomiędzy obiema koncepcjami występują pewne podobieństwa, ale są też różnice. Zarówno chrześcijanie, jak i interwencjoniści odwołują się do ważnych wydarzeń z dziejów ludzkości. Ci pierwsi powołują się przede wszystkim na wiarę, a drudzy – szukają ukrytej prawdy w mitach biblijnych i starożytnych tekstach.

 

 

                                                                                        Bibliografia:

1.      Alan F.Alford „Bogowie Nowego Tysiąclecia” (Wydawnictwo Amber, 1996)

2.       Maurice M.Cotterell „Superbogowie” (Wydawnictwo Amber, 1997)

3.      „Słownik Teologii Biblijnej” (dzieło zbiorowe, 1970)

4.      „Pismo Święte” (Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne w Warszawie)

 

 

Jeśli  NIE CHCESZ BYĆ KRÓLIKIEM DOŚWIADCZALNYM, KLIKNIJ I PODPISZ! JA JUŻ TO ZROBIŁEM. WALCZMY O CO NAJMNIEJ 50 000 PODPISÓW! NA RAZIE JEST (14.12.2016) NIECAŁE 40 000. BARDZO ZACHĘCAM DO KLIKNIĘCIA I PODPISANIA. TO TYLKO CHWILA, A WALCZYMY O OZNAKOWANIE ŻYWNOŚCI WOLNEJ OD NIEBEZPIECZNEGO GMO:

https://chcewiedziec.pl/ 

Liczba odsłon na "starych" stronach Cudu Miłości: 26 469

 


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież