Wina

To też wielki problem. Najgorszą winą (można obwiniać się o wszystko - praktycznie wszystko) jest taka, że Jesteś w 100% szczęśliwy/szczęśliwa, bo masz dom, dzieci, piękną okolicę, basem, boisko, kort, las, jezioro i masę pieniędzy i obwiniasz się za to, że Jesteś szczęśliwy, bo chora psychicznie religia uczy: "MOJA WINA, MOJA BARDZO WIELKA WINA". To bzdura.

Nie obwiniaj się o nic, chyba że popełnisz zło (jakiekolwiek; największym złem jest odebranie komuś życia; NIE ZABIJAJ. MIŁUJ BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO. Chciałbyś/ Chciałabyś, aby Ciebie ktoś zabił? Chyba nie. A jeśli tak, to najprawdopodobniej oszukujesz sam/sama siebie.

Nie ma zbrodni bez kary. Uświadom sobie winę, żałuj, a Bóg Ci przebaczy, bo Bóg jest Nieskończoną Czystą Miłością, która chce, aby każde stworzenie było szczęśliwe. Jeżeli ktoś błądzi to Bóg chce aby się nawrócił i przeszedł na Stronę Dobra (czyli Jego, Boga stronę). Wielu ludzi obecnie boi się Boga (wciąż boi się Prawdy; z piosenki Piaska: "..ust co nie kłamią, ale wciąż sie boją Prawdy...". Nie należy się bać, bo Bóg to Nieskończona Miłość, która Cię nie osądzi ani nie skrytykuje. Będzie chciała Twojego szczęścia za wszelką cenę, a jeśli będziesz zbyt zaślepiony nienawiścią w tym życiu, to twój problem. Źli ludzie tak odeszli od Boga, że chcą zniewolić świat. Chcą bawić się Naszym Świętym Cierpieniem. Jedyna władza jaką ONI mają to ta, jaką ludzie sami im dają! Oni wiedzą o tym dobrze. Dlatego chcą, żeby Ludzie nie poznali tej prawdy, to byli by WYZWOLENI Z OKOWÓW ZŁA I ŚMIERCI. Śmierć wynika ze zła. Gdy w kimś nie ma zła (i odnajdzie Prawdziwą Miłość), jest Nieśmiertelny - żyje Wiecznie. Zło chce śmierci Ludzi. Jest zaślepione rządzą władzy, zysków i śmierci niewinnych ludzi. Jest chore. Bo jak trzeba być chorym, żeby chcieć śmierci kogokolwiek?

Oni są tak źli poprzez wiele żyć (źli Illuminaci - Oświeceni - The people of the light), że stworzyli w swoich chorych duchowo (psychicznie) głowach iluzję, że zło rządzi światem (będzie rządzić) jak w Orwellu - Rok 1984. To bardzo bardzo bardzo badrzo ciężko chorzy ludzie. Tak jak chore jest NWO - The New World Order.

Garstka złych zbrodniarzy (Illuminatów i chorych psychicznie kosmitów - Szarakówm reptoidów i innych typów spod ciemnej gwiazdy) ma władzę nad ludźmi taką jaką sami Ludzie im dają. Świat tworzymy w umyśle (myślach). Kształtują poprzez media obraz, że świat jest zły, ludzie kradną oszukują, ćpają, palą, piją masę alkoholu. I ludzie myślą TERAZ W TEJ CHWILI, że tak jest, więc TAK JEST. Teraz w tej chwili wpływasz (każda z 6 miliardów osób na świecie) na rzeczywistość (na obraz świata "materialnego"). Teraz w tej chwili było 6 miliardów myśli (zwierząt, roślin i innych organizmów nie liczę; nie liczę też psychopatów- złych Illuminatów). Gdyby 6 miliardów było pozytywnych, dobrych i pięknych taki stał by się świat. Ale gdyby 6 miliardów było złych, strachliwych i podłych świat mógł by stać się bliższy trochę (ale bardzo bardzo bardzo daleko) od Koszmaru z Roku 1984 Orwella o Rządach Wielkiego Brata na Ziemi. Ten Wielki Brat z tej książki to Najbardziej ciężko chora psychicznie dusza - Najbardziej zła na Ziemi jaka tylko może być. (zło to choroba psychiczna, a dobro to zdrowie psychiczne; psychiczne znaczy duchowe; z grec. psyche to Dusza (soul)). Obecnie pewnie jest coś pomiędzy - ileś złych myśli i ileś dobrych. Źli Illuminaci strasznie chcą, aby tych złych, strachliwych, pełnych winy było jak najwięcej, a tych dobrych jak najmniej.

Od tych myśli zależy także pogoda. Dobre myśli tworzą dobrą pogodę, złe złą pogodę. Dobre myśli tworzą złą pogodę dla zła, a dobrą dla dobra. Złe myśli tworzą złą pogodę dla dobra, a odpowiednią dla zła. Jest diabelskie ciepło nieprzyjemne dla dobra i anielskie ciepło nieprzyjemne dla zła. Tak samo z chłodem i z WSZYSTKIMI TAKIMI PODOBNYMI POJĘCIAMI, WIĘC WYMIENIAĆ ICH TU NIE MA SENSU (np. wiatr, fale, piasek, wilgoć, hałas itp. itd.).

Obecnie także występuje walka dobra ze złem - na meczu tenisa, meczu koszykówki czy spotkaniu przyjaciół. Ta walka pojawiła się wtedy, gdy pojawiło się na Ziemi zło i potem rosło w siłę. Opowieść o Camelocie i Rycerzach Okrągłego Stołu jest Prawdziwa. Tak samo inne legendy - Nessie, Święty Graal (kontynuacja linii krwi potomków Jezusa i Marii Magdaleny), UFO (UFO istnieje i wiele z nich działa na szkodę świata - wiele przylatuje w złych celach z Trójkąta Bermudzkiego - Bermuda Triangle), magicy (dobrzy i źli), fakt istnienia reinkarnacji, tajemnice wokół śmierci Diany, ukrywane fakty o aferze Watergate, prawdziwy mechanizm powstawania chorób nowotworowych - ludzkie pole elektromagnetyczne nie odróżnia utraty niematerialnej od materialnej - gdy osoba doświadcza straty niefizycznej jej pole elektomagnetcyzne traktuje je jak stratę fizyczną (materialną) i stara sie ją zregenerować - dlatego powstaje guz nowotworowy - jest on wynikiem tej regeneracji po stracie niematerialnej - gdy ktoś w przeszłości (może poprzednim życiu przeżywa coś - np. rozpad małżeństwa - powstaje guz nowotworowy jako wynik fizyczny (regeneracja) tej straty niematerialnej. Innymi słowy następuje rozpad małżeństwa i żona (jej pole elektromagnetyczne) traktuje je jako stratę fizyczną (gdyż pole myśli, że to strata fizyczna; Dusza (aura osoby) cierpi (jest nieszczęsliwa) - spada jej energia (na początku było 100%, a teraz jest załóżmy 85%) i musi sie zregenerować - nie może niefizycznie (duchowo), więc nie wie jak to zrobić i w końcu "nie wytrzymuje" tego cieprienia psychicznego (duchowego) nieszczęścia i regeneruje się materialnie. Nie należy walczyć z guzem. Trzeba go kochać i zrozumieć, że chce coś powiedzieć Tobie. Ludzie wpadają w strach, a NIE MA CHORÓB NIEULECZALNYCH. Są tylko nieuleczalni ludzie - uparte osły, co zawsze wiedzą swoje, że tradycyjna medycyna jest "the best" ("najlepsza"). Guzik prawda. Uzdrawiająca Moc Miłości jest Nieskończoność razy lepsza i uzdrawia wszystko - nawet najgorszy przypadek raka.

Miłość to nieskończoność (8) - jak Bóg jest Nieskończoną Miłością. Nieskończenie wiele i nieskończenie mało - może to to samo. Dla nieskończoności nie ma pojęcia więcej, mniej. Nieskończenie mało to tyle samo co nieskończenie dużo. To to samo. To niedoskonała matematyka mówi: jest zero, liczby ujemne i liczby dodatnie. Miłość (Niekończoność) jest po prostu doskonała. Nie zna pojęcia więcej mniej. Jest czysta, Prawdziwa i Wieczna jak Wieczny jest Bóg i Wieczny Wszechświat, bo Wszechświat nigdy się nie skończy. To jest NIEKOŃCZĄCA SIĘ WIECZNA HISTORIA. Jeżeli ktoś nie umie sobie wyobrazić - żyjesz wiecznie to znaczy nigdy nie umierasz. Przez wieczność doświadczasz życia. Życie Twoje zaczęło się, gdy Dusza weszła do Ciała (Ciało to Dom Duszy) i nigdy się nie skończy. Jeżeli odnajdziesz Prawdziwą Miłość. Jeśli nie - niestety umrzesz, ale szukając Drogi zyskasz bardzo dużo, bo Jesteś Naprawdę Nieśmiertelną Duszą, która Nigdy Nie Umrze. Nie można Cię zabić - Twego Prawdziwego Ja. Nic ani Nikt tego nie dokona/dokonają. Ta Prawda to Oświecenie Duchowe. Każdy powinien je mieć, aby nie bać się śmierci, ale pokonać śmierć, czyli najgorszą rzecz we Wszechświecie.

Może nieskończona ilość zer (0) to po prostu samo zero (0)? Może dla Duszy jedynym równaniem jest zero (0), czyli i NIC i WSZYSTKO. Zero zła, zero fałszu i zero STRACHU PRZED ŚMIERCIĄ (to bardzo bardzo ważne) i Nieskończenie Wielka Miłość. Zero zła (strona mniejszości) i Nieskonczone Dobro (strona większości). Stąd wynika, że jeśli osoba osiągnie Nieśmiertelność (odnajdzie Prawdziwą Miłość, co jest Sensem Życia każdego człowieka bez wyjątku) to zło nie może Jej zabić. Wytłumaczę to. Jeśli jest w Tobie jakakolwiek nienawiść (to było i jest potrzebne w walce - np. święta nienawiść do zła) to przyciągasz nienawiść innych. Sam niejako w swoim umyśle tworzysz swoich wrogów. Ale to bzdura z drugiej strony, gdyż taka osoba sama przyciąga zło otoczenia, chociaż go NIE CHCE. Czasami występuje sytuacja, że jest sama wśród 10 arcydiabłów i nie może się wyzwolić albo jest to strasznie trudne. Wtedy musi uczyć się sposobów pokonania swoich wrogów - uczyć się kung fu. Kung fu to także nauka jak żyć. Bądź wodą - dostosowuj się do otoczenia. Z jednym możesz pogadać, inny Cię nienawidzi. Tam czujesz się świetnie - tam idź, tam jest Ci źle - nie idź tam. Bądź wodą - dostosowuj sie do otoczenia.

Śmierć to najgorsza rzecz na świecie. Powód cierpienia Ludzkości. Symbolem śmierci jest krzyż. Może on być także symbolem pokonania śmierci. Każdy może samemu pokonać śmierć. Jeżeli całkowicie pokonasz w sobie zło, Jesteś Nieśmiertelny. Pokonaj siebie. Cognose te ipsum. Odnajdź swoją złą stronę i uwolnij się od niej. Jeżeli nie zaakceptujesz zła w sobie, nie uwolnisz się od niego. Poznaj siebie. Przyznaj się, że jest w Tobie zło. Czasami to zło "weszło do Ciebie" poprzez spaliny, nikotynę, alkohol, trującą chemię czy zło dręczące Cię w szkole czy twoim otoczeniu. Czasami było to całkowicie bez Twojej winy. Często dręczy Cię coś z przeszłego życia/żyć. Poznaj te życia/życie, żeby całkowicie poznać siebie. Jesteś Duszą. Jeden żyje 2000 lat (6 żyć), drugi 2400 lat (8 żyć) a inny 800 lat (20 żyć). To zależy do Ciebie: od tego jak postępujesz - czy dobrze czy źle. Prawo Karmy (Boga) - Każde dobro zostanie wynagrodzone (jak nie w tym to w kolejnym lub jeszcze kolejnym życiu), a każde zło zostanie ukarane. Nagroda/kara będzie adekwatna do skali Dobra/zła.

Można sobie wyobrazić, że Bóg to Dusza (Kolory Duszy to: Słoneczny, księżycowy, zielony (kolor czakramu (punktu energetycznego) serca), różowy (kolor serca), czerwony (biologicznie kolor serca) )   JEST   we wszystkim co żyje,      a zło to czarna anomalia (czarny kolor). Jak błąd w równaniu. Czarny kolor zatruwa wszystko dookoła. Chce zatruć wszystko, co żyje. Chce kontrolować wszystko, ale w końcu przegrywa i idzie do podziemi (do piekła - gdzie są arcydiabły, złe trolle, behemoty, hydry i inne legendarne potwory z baśni i legend) gnić tam i spiskować przeciwko Ludzkości.

Zło zbiera siły, żeby żyć w urojeniu, że pokona Siły Dobra, ale zawsze przegrywa, niezależnie od tego, ile setek tysięcy (czy milionów, czy miliardów) żołnierzy użyje. Jest tak dlatego, że Bóg jest po stronie Dobrych Sił, więc te złe zawsze przegrywają. Nawet jeśli wygrają bitwę w jednym życiu, w kolejnym przegrywają.

Ale zło jest przyczyną koszmaru, cierpienia i, co najważniejsze - śmierci Ludzi, gdyż naturalnym stanem każdego z 6-ciu miliardów Ludzi na Ziemi jest Nieśmiertelność. Śmierć jest anomalią - jest sprzeczna z Naturą. Dlaczego Boże Stworzenie ma umierać? To bez sensu dla Boga. Ma to jednak taki sens, że jeśli ktoś wyrządził mu (stworzeniu) krzywdę, to w kolejnym życiu nastąpi Święta Zemsta. Święta Zemsta to Zemsta za wyrządzone komuś zło.

Jest święta bo tę Zemstę Prowadzi Ręka Sprawiedliwości Bożej. To "Ręka Maradony"  - symbol ręki dokonującej zemsty Boga. Może to być też noga, głowa czy inna część ciała. Broń służy do tego, aby się bronić. Stąd nazwa: "broń". Jeżeli jesteś agresorem (niesprawiedliwym) Bóg nie będzie po Twojej stronie. Bóg zawsze jest po stronie Dobra (Duszy).

Można mówić o Duszy zatrutej złem. Dusza to 100% i wkrada się tam błąd, który prowadzi do tego, że Dusza choruje (od zła, które jest fałszywe) - dla Samego Najwyższego Boga ono NIE ISTNIEJE. On nie wie co to jest - nie rozumie tego, nie słyszy, nie rozumie.

Gdy Bóg-Człowiek osiągnie Nieśmiertelność całe zło Wszechświata boi się go i gdy się zbliży nawet na 10 km czuje Ogromną Miłość idącą od tej istoty i ucieka gdzie pieprz rośnie. Gdy Bóg Prawdziwy na Ziemi osiągnie odpowiedni stan - razem ze swoją żoną, to mogą nawet lewitować, potem w jakimś zakresie latać, a potem latać jeszcze wyżej. mają całą wieczność, aby się tego nauczyć. Każda para ludzka może to osiągnąć jeśli tylko chce. To wolność = możesz ale nie musisz. Nie musisz na 100% i nie jest tak że nie wolno Ci na 100%. Możesz być Nieśmiertelnym, ale możesz mieć Miłość nieprawdziwą i umrzeć i w kolejnym życiu uczyć się miłości Prawdziwej, a potem w kolejnym i kolejnym. możesz nawet szukać Jej Wiecznie i nigdy nie zaznać wyzwolenia. Wyzwolenia od śmierci. Wyzwolenie z koła śmierci i ponownych Narodzin tu na ziemi poprzez reinkarnację.

 Kiedy decydujesz się na seks, jesteś bardziej jak zwierzę i idziesz za swoim "niższym instynktem" (zwierzęcym). Po iluś życiach (jest to indywidualne) Para Ludzi (chłopak i dziewczyna) powinni się nauczyć, że Prawdziwa Miłość nie potrzebuje do szczęścia seksu.

PRAWDZIWA MIŁOŚĆ (TRUE LOVE) NIE POTRZEBUJE SEKSU DO SZCZĘŚCIA, ALE GDY NADEJDZIE ODPOWIEDNI MOMENT CIESZY SIĘ NIM TAK, ŻE JEST TO NIESAMOWITA, BOSKA PRZYJEMNOŚĆ. TAKA JAKIEJ NIGDY OD NIEPAMIĘTNYCH CZASÓW NIE ZAZNAŁ ŻADEN ŚMIERTELNIK. KIEDY DWIE OSOBY NIEŚMIERTELNE UPRAWIAJĄ SEKS TO JEST TO MILION RAZY PRZYJEMNIEJSZE OD SEKSU ŚMIERTELNIKÓW. BÓG WYNAGRADZA STARANIA CZŁOWIEKA. KAŻDY Z NAS JEST W RZECZYWISTOŚCI BOGIEM NA ZIEMI - KAŻDY CZŁOWIEK, ALE TEŻ ROŚLINA, ZWIERZĘ. ALE BYCIE CZŁOWIEKIEM JEST CZYMŚ WYJĄTKOWYM, GDYŻ POSIADA ON PEŁNĄ ŚWIADOMOŚĆ CZYNIENIA DOBRA LUB ZŁA.

 

Na Atlantydzie (I-szy Złoty Wiek Ziemi - okolice Santorini (Cyklady) na Morzu Śródziemnym) WSZYSCY LUDZIE byli Nieśmiertelni. Potem zło zniszczyło ten idealny świat. Wtedy pojawiły się łzy. Kiedy nie było zła, nie było płaczu (łez), bo płacz występuje jedynie wtedy, gdy jest jakieś nieszczęście i człowiek musi "wypłakać" je.

Po zagładzie Atlantydy (I-szej) nastąpił okres minojski, czyli II-gi Złoty Wiek. Było wspaniale, ale istniała już śmierć. Rządy sprawowali kapłani - teokracja. Ludzie płakali już z powodu śmierci ich bliskich. W I-szej Atlantydzie nie było śmierci, bo nie było zła. Zło w człowieku powoduje konieczność jego śmierci.

Ta I-sza i II-ga Atlantyda to były w rzeczywistości kolonie Atlantydy, która pierwotnie istniała na Atlantyku.

Potem nastąpiła rewolucja religijna. Tamten świat opierał się na znajomości prawd reinkarnacji. Chodzi o to, że można osiągnąć nieśmiertelność (jak nie ma w danej parze zła i odnajdą Prawdziwą Miłość), czyli żyć wiecznie w tym świecie.

Pierwszą Atlantydę (nie mówię o koloniach) założył Posejdon. Był on istotą nie z tego świata. Poślubił piękną młodą kobietę i miał z nią dzieci. Aby chronić nową rodzinę zbudował otoczoną fosą Atlantydę. 

Są różne teorie na temat tego, gdzie była Atlantyda. Wierzę, że kiedyś dojdziemy do tego, gdzie ona istniała. Jeden z ludzi zajmujących się tymi sprawami twierdzi, że Atlantyda nie zatonęła - ona po prostu wystartowała, czyli wyleciała w górę z wody. Jest to związane z teorią, że była to kolonia istot pochodzących z kosmosu.

Mogę powiedzieć, że jestem pewny, że Posejdon był istotą nie z tego świata (co uważa Erich von Daniken), ale co do tego, gdzie była Atlantyda i czy zatonęła czy wystartowała z morza nie mam całkowitej pewności. Wierzę, że kiedyś dojdziemy do prawdy.

 

 

O Jezusie i Świętym Graalu

Wszystkie cuda dokonane przez Jezusa Chrystusa - rozmowa z arcykapłanami i uczonymi w piśmie w wieku 12 lat, wskrzeszenie Łazarza (Jego Dusza odchodziłą Już do innego świata, aby wcielić się potem w kolejne ciało) stąpanie po wodzie, jasnowidzenie ("kogut nie zdąży zapiać, a ty 3 razy się mnie wyprzesz"), lewitacja na kilka metrów (na obrazach religijnych), rozmnożenie chleba i ryb (wiara czyni cuda; z pomocą Boga) oraz Zmartwychwstanie (z martwych wskrzesiła Go Siłą Miłości Marii Magdaleny - Jego Świętej Żony) SĄ PRAWDZIWE.

Święty Graal to kontynuacja królewskiej krwi Jezusa poprzez rodzinę i dziedziczenie - Jezus i Maria Magdalena mieli troje dzieci - Tamar Sarah (Księżniczka Plamowy Liść), Jezus Justus (Jezus "Sprawiedliwy") i Józefat (Józef).

Złe siły ukryły przed Nami Prawdę o Sensie Życia (Wiedzę o tym że sensem życia jest odnalezienie Prawdziwej Miłości, uwolnienie się od zła i osiągnięcie Niesmiertelności) - wtedy jest się nieśmiertelnym. (wyzwolonym z cyklu śmierci i ponownych narodzin na Ziemi poprzez reinkarnację). Żyje się wiecznie w tym świecie. Nie umiera się.

 

PONIŻEJ TELEDYSK, KTÓRY MÓWI WSZYSTKO "BEZMIENNI" PAPA DANCE.

TWÓJ CZAS, WŁAŚNIE NADCHODZI, WŁAŚNIE SIĘ RODZI. TEN DZIEŃ, .. GDY BEZIMIENNI ZBUNTUJĄ SIĘ

TWÓJ CZAS, TEN DZIEŃ (TEN DZIEŃ)

TERAZ JEST TEN DZIEŃ, GDY BEZIMIENNI BUNTUJĄ SIĘ

Teraz bezimienni sportowcy, pracownicy i, po prostu, Ludzie buntują się przeciwko zniewoleniu, chamstwu ludzi ktoś - egoistycznych pozerów i palantów. W koszykówce to egoistyczne zło podaje złu, a dobro może biegać i wystawiać się, ale nie dostanie piłki. Zło to komszmar, który teraz właśnie jest pokonywany. 

TWÓJ CZAS WŁAŚNIE NADCHODZI, WŁAŚNIE SIĘ RODZI.

TEN DZIEŃ, GDY BEZIMIENNI ZBUNTUJĄ SIĘ.

TEN DZIEŃ

  

 

Teraz opiszę zło w człowieku. Można je podzielić na "11 punktów":

1. nienawiść do życia (swojego - masochizm; innego - sadyzm; i połączenie - sadomasochizm)

2. oszczerstwo (diabolos) - żydzi niesłusznie skazali niewinnego człowieka - Jeuszuę (Jezusa Króla Słonecznego) na Drogę Krzyżową, ale nie udało im się go zabić, gdyż Jezus Zmartwychwstał pod wpływem Miłości Marii Magdaleny i Jego Przyjaciół. żydzi PRZEGRALI. Oszczerstwo pochodzi od fałszywego ego (z ang. "false ego"). żydzi mieli urojenia (i chyba dalej mają), że można pokonać Boga, ale Bóg odradzał się potem (poprzez reinkarnację) jeszcze 5 razy. Obecnie na świecie żyje Szósta Inkarnacja (Wcielenie) Nieskończonej Boskiej Miłości (Boga Najwyższego). żydzi to oszczercy (diabły i diablice; arcydiabły i arcydiablice; zbrodniarze arcydiabelscy i potwory arcydiabelskie (Hitler, Stalin, Napoleon, Aleksander Wielki).

3. modlitwa do złego boga (kimkolwiek by nie był) - czarne msze, okultyzm, czarna magia, satanizm; Illuminati czczą złych bogów i składają im ofiary; na te ofiary wybierają zwykle niewinne stworzenia (np. owce). Kiedyś Illuminati modlili się do Szatana, ale obecnie tzw. "Szatan" jest bardzo dobrym człowiekiem - synem Jezusa i Diany (materiał genetyczny Jezusa wprowadzono (in vitro) do jajeczka Księżnej Diany) - to brytyjski książę William, który 29 kwietnia 2011 poślubił Kate Middleton (pół Polkę; pół Greczynkę). Żli Illuminaci są odpowiedzialni za śmierć Diany (są za to odpowiedzialni także źli kosmici - mało kto wie, że widziano nad tunelem nad którym zginęła Diana światło (od UFO). Za śmierć Diany odpowiadają źli Illuminaci spiskujący ze złymi kosmitami (to głównie Szaraki - niscy kosmici o szarej skórze i dużych głowach; ich krew nie zawiera erytrocytów (krwinek czerwonych) i dlatego ich skóra jest szara).

4. pycha (pyszałek to diabeł)

5. chciwość (pożądanie pieniędzy, chciwość związana z materializmem)

6. nieczystość (np. patrzenie na kobiety jak na przedmiot (a nie podmiot) - tak patrzy pożądliwy ciała (i tylko ciała) diabeł, który chce zgwałcić)

7. zazdrość (szczegółnie w małżeństwie, ale nie tylko; zazdrościsz innym zamiast koncentrować się na sobie i swoim szczęściu)

8. nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu (często diabelskie zabawy z alkoholem, słodyczami, nikotyną np. Halloween - zło i obłuda)

9. gniew (gniew to demon; kiedy gniewasz się na kogoś z rodziny to tak jakby opętał Cię demon gniewu; po fakcie myślisz sobie: jak mogłem coś takiego powiedzieć? Wyzywać kogoś w gruncie rzeczy bez powodu. Ale gdy opęta Cię ten demon gniewu nie zastanawiasz się lecz miotasz przekleństwami i wyzwiskami)  7 przejawów gniewu to: 1. ciemność 2. żądza 3. niewiedza 4. zazdrość 5. uchwyt ciała 6. pijana mądrość 7. mądrość podstępna

10. lenistwo lub znużenie duchowe - smutek (związany ze znużeniem duchowym) jest grzechem głównym; kiedy się smucisz, nie robisz tego, co chce Bóg, bo Bóg chce dla każdej duszy - 100% szczęścia (w duszy), 100% radości w umyśle (a nie smutku; to jej przeciwnieństwo) i 100% zdrowia w ciele (zdrowie to NATURALNY STAN ORGANIZMU). Lenistwo też prowadzi to tego, że człowiek jest nieszczęśliwy - wiem to doskonale na swoim przykładzie

11. diabeł, który nazywa się "fałszywe ego", który wywyższa się nad innych. Mówi: "Popatrzcie, tylko popatrzcie na Mnie. Jestem najlepszy i nigdy się nie mylę. Najlepiej gram np. w koszykówkę", gdy NAPARWDĘ ktoś taki nie jest najlepszy, prawie cały czas się myli i nie gra bardzo dobrze w koszykówkę". Cechą takiego diabła jest też to, że obrażone fałszywe ego nie może się ugiąć, nie może przyznać się, że zrobiło coś bardzo źle i żałować za zło. To uparte obrażone ego, które jest fałszywe i złe. Może nawet w głębi duszy wiedzieć, że zrobił źle, ale uparte obrażone ego musi mieć rację. Oszukuje sam siebie i okłamuje osobę, z która rozmawia. Jest obłudny, nieszczery, chamski i dwulicowy.

 

"Każde zło zostanie ukarane. Każde dobro zostanie wynagrodzone. W zależności od skali zła/dobra"

 

Nikt nie jest w stanie uciec przed Prawem Karmy (Prawem Nieskończonej Boskiej Miłości - Boga Najwyższego). Nikt. Żadne stworzenie nie ucieknie przed nim. Jeśli będzie czynić zło, to prędzej czy później zostanie za to ukarane. Może to być nawet za 50 żyć, ale zostanie ukarane za zło. Taki zły Illuminat wpadnie w "wilczy dół", który zastawiał na dobrych, niewinnych niczego ludzi.

Poniższe z książki "Ewangelia Marii Magdaleny" Jeana-Yves Leloup'a:

Poniżej cytat z Pasterza (Poimandresa) Hermesa oraz Testament Dwunastu Patriarchów, teksty współczesne naszym ewangeliom:

 

"Oszczerstwo jest demonem, który wiele wprowadza zamieszania. [...] Trzymaj się odeń z dala; zarozumiałość i chełpliwe poczucie samowystarczalności są potężnym demonem; gniew jest duchem bardzo złośliwym; żądza jest dzika i trudno ją okiełznać; zwątpienie jest duchem ziemskim pochodzącym od diabła; smutek zaś jest najbardziej szkodliwym z wszystkich duchów [...]".

Krótko mówiąc, ewangelia nie precyzuje, jakiego rodzaju demony opanowały Miriam z Magdali, nie ma też potrzeby ich sobie wyobrażać. Z pewnością istnieją demony lub patologie właściwe płci żeńskiej i właściwe płci męskiej. Ale dużo większą korzyść odniesiemy, poznając własne mroczne siły; może się bowiem zdarzyć, że okażemy się "jeszcze gorsi niż to, co w nas najgorsze". Niektórzy powiedzieli by, że zdarza się nam zachowywać w sposób "nieludzki".

Od owych sił, które, jak mówiono zamieszkiwały w niej, Miriam z Magdali zostaje uwolniona przez obecność wcielonej w życie Miłości, Czuje, że jej mroczna strona została rozpoznana, ale nie osądzona, mogą się zatem przebudzić w niej "świetliste" aspekty jej istoty.

W ten sposób będzie mogła dotrzeć do "najlepszego z najlepszych" w sobie, stać się nie "nieludzką", karykaturą kobiety lub człowieczeństwa, lecz "człowiekiem w pełni", a być może nawet więcej: Anthroposem, na obraz Tego, który miłuje ją w swojej prawdzie i pełni.

Będzie mogła ucieleśnić inny archetyp kobiecości, archetyp kontemplatywny: Marii siedzącej w ciszy u stóp Nauczyciela i słuchającej jego słów (Łk 10, 38-42). Z tej kontemplacji będzie się następnie mogło narodzić współczucie.

Miriam stanie się archetypem kobiecości jako "zdolność orędownictwa"; zdolność duchowej interwencji w los chorych i umierających. Przez modlitwę będzie uczestniczyć we wskrzeszeniu swojego brata Łazarza (J 11, 1-44).

Kontemplacja i współczucie poprowadzą ją stopniowo ku owemu stanowi "widzenia", który pozwoli jej przepowiedzieć bliską śmierć Jeszui (Miriam z Betanii, zob. J 12, 1-8). Będzie też towarzyszyć Mu aż do momentu ukrzyżowania, aż do śmierci.

Miriam staje się archetypem "położnej" asystującej istocie ludzkiej we wszystkich jej "stanach przejściowych", w szczególności w momencie śmierci (Mt 27, 55-56).

A ponieważ będzie towarzyszyć Jeszui do samej śmierci, będzie także mogła wraz z nim wykroczyć "poza śmierć" i być pierwszym swiadkiem Zmartwychwstania (zpb. J 20, 11-18).

Odegrawszy tę rolę, Miriam stanie się "apostołem apostołów" (zob. J 20, 11-18), to ona otrzymuje misję oznajmienia swoim braciom "Dobrej Nowiny" o "Miłości silniejszej niż śmierć".

Stanie się wówczas "wtajemniczoną", Sophią zaślubioną Logosowi, tą, która odsłania misteria. Na aspekty te - tylko w niewielkim stopniu rozwinięte w dopiero co cytowanych ewangeliach - będą kłaść nacisk ewangelia Tomasza i Filipa oraz bezpośrednio jej samej przypisywana ewangelia Marii.

 

****************************************************************************

UŚMIECH UŁATWIA ŻYCIE

DOROŚLI MĘŻCZYŹNI UŚMIECHAJĄ SIĘ RZADZIEJ NIŻ DZIECI. (DOROŚLI DO KILKUNATU RAZY DZIENNIE, A DZIECI DO 300 RAZY DZIENNIE; ŚREDNIO). PRACA ZAWODOWA, OBOWIĄZKI RODZINNE PRZYSPARZAJĄ, BYWA NIEMAŁO KŁOPOTÓW. ALE I IM Z UŚMIECHEM ŁATWIEJ POKONYWAĆ TRUDNOŚCI. UCZENI TWIERDZĄ, ŻE POZYTYWNE NASTAWIENIE.DO ŚWIATA, CZEGO WYRAZEM BYWA UŚMIECH, POZWALA SKUTECZNIEJ OSIĄGAĆ CEL, PRZYSPIESZA REKONWALESCENCJĘ I -UWAGA! - ODNAWIA NASZĄ PAMIĘĆ.

Broda w wielu kulturach symbolizuje mądrość, odwagę, męskość, godność, powagę, honor. W starożytnej Grecji i Rzymie nosili ją filozofowie i mówcy.

W dawnym Izraelu, Asyrii i Egipcie fryzowano brody, malowano henną, przeplatano nawet złotą nicią. Noszono także brody sztuczne.

Uśmiech odmładza

Konfucjusz powiedział: człowiek przepełniony radością zapomina o smutkach, gdy nadchodzi starość. Maksyma chińskiego filozofa odnosi się do wszystkich ludzi. Uśmiech niewątpliwie nas odmładza, nawet gdy widać już na naszych twarzach "ząb czasu".

Korona - symbol urody a talże władzy. Dzisiaj walczą o nią przede wszystkim kobiety, dla których uśmiech jest ważnym atutem w konkursach piękności. To prawda, że bywa wystudiowany, ale nie musi być nieszczery. Te dziewczęta pozują do reklamy klejnotów w Myanmarze.

Kobiety uśmiechają się częściej

Kobieta bez uśmiechu jest jak potrawa bez soli - mówi chińskie przysłowie. Ale i tak, według statystyk, uśmiechamy się częściej niż panowie.

Perły to symbol czystości, bogactwa, zdrowia, wzniosłości, wiedzy tajemnej. W Indiach, skąd pochodzą najpiękniejsze perły, panuje też przekonanie, że chronią od wielu chorób.

Duchowni też się uśmiechają (np. David Duchowny - Fox Mulder z serialu "Z archiwum X")

Uśmiech i praca

Z uśmiechem praca wydaje się lżejsza. I sprzyja urodzie: w Azji i Afryce także dlatego, że kobiety, które noszą tam zazwyczaj ciężary na głowie, mają smukłą, prostą sylwetkę i poruszają się z wyjątkowym wdziękiem. Mówią, że taki sposób przenoszenia ładunku jest o wiele wygodniejszy, ciężar rozkłada się bowiem na całe ciało.

Dzieci świata

Jest nad ponad 6 mld, a uczone prognozy przewidują, że w 2100 r. będzie na naszym globie 12 mld ludzi. W każdej sekundzie pięcioro dzieci przychodzi na świat i dwoje umiera. Dziennie przybywa 250 tys. rocznie - aż 90 mln osób! Najwięcej rodzi się w Gazie i Ruandzie, gdzie w rodzinie jest średnio 8 dzieci.

Uśmiech dzieciństwa

Dziecko uśmiecha się najpiękniej, najszczerzej. Nic dziwnego, że jest symbolem poranka, wiosny, początku, tego, co czyste, niewinne, nieskażone (złęm), nowe. W chińskiej ikonagrafii wyobraża Nowy Rok, w europejskiej, zwłaszcza barokowej - często bywało aniołkiem. Dziecko to także symbol przyszłości, tym bardziej cieszy nas jego uśmiech.

Tititaca to najwyżej położone (2856 m n.p.m.) jezioro żrglowne na świecie. Legenda mówi, że na Wyspie Słońca narodziła się cywilizacja Inków. Mityczne rodzeństwo Manco Capac i Mama Ocllo wędrowało, aby tam, gdzie zagłębił się łątwo w ziemię ich złoty kij, założyć stolicę Inków - Cusco.

30% mieszkańców Laosu stanowią animiści, którzy czczą siły natury.

Chłopcy są ciekawi świata.

Gdziekolwiek byłam, zwłaszcza w Azji i Afryce, kiedy zatrzymywał się nas samochód - natychmiast pojawiały się gromadki dzieci, przede wszystkim chłopców bo biegają oni szybciej niż dziewczynki. Może są też bardziej ciekawi? Czasami - jak chłopiec obok - przekomarzali się, udając, że nie chcą się fotografować. Ale naprawdę każdy chciał zobaczyć swoje zdjęcie na aparacie cyfrowym, co mi ułatwiało kontakt. Bywało, że prosili o cukierki albo długopisy, i te rozdawałam, dopóki były. Nie pieniędzy, żeby nie zachęcać do żebrania.

Chłopcy dorastają

W jedynych krajach chłopcy dłużej pozostają dziećmi, w innych - dorastają szybciej, zmuszeni do pomagania rodzicom.

Uśmiech mężczyzn

 

Badania porównawcze wykazały, że mężczyźni uśmiechają się znacznie rzadziej niż młodzi. Najbardziej konwencjonalne, sformalizowane uśmiechy przypisuje się Japończykom i Indonezyjczykom. Gdzie jest uśmiech najbardziej niezbędny? Podobno w polityce. Uśmiech powinien też towarzyszyć w pracy kelnerowi, wtedy dostaje większe napiwki. Wszyscy zresztą mężczyźni wyglądają z uśmiechem na twarzy bardziej atrakcyjnie i wzbudzają większe zaufanie.

**************************************************************

 

Zmartwychwstanie nie jest mitem (jak długo sądziłem; właściwie to raz wierzyłem, potem nie, a teraz znowu TAK); 3 etapy; wiara;niewiara;wiara). ZMARTWYCHWSTANIE MIAŁO MIEJSCE NAPRAWDĘ. PRAWDZIWA MIŁOŚĆ POKONUJE ŚMIERĆ!!!!!!!!!!!!!

Każdy może to osiągnąć i Żyć Wiecznie. Jest to strasznie Proste. Trzeba jedynie odnaleźć w życiu Prawdziwą Miłość (bez zazdrości, lęku, przekonania że seksualność jest zła (fałszywego przekonania), problemów, nienawiści, niechęci, STRACHU PRZED ZDRADĄ - to chyba największy problem; Prawdziwa Miłość nie zna strachu przed zdradą, bo jest Prawdziwa).

Ostateczna tajemnica polega na tym, że nie ma  zadnej tajemnicy. Trzeba jedynie uwierzyć. Uwierzyć w Prawdziwą Miłość. Wiara czyni cuda i pokonuje śmierć. Śmierć wynika ze zła (nieszczęście w duszy, smutek w umyśle, choroba w ciele) - zło jest przyczyną chorób, smutku i nieszczęścia Ludzkości.

Największym nieszczęściem życia jest śmierć. Krzyż to Symbol. Symbolizuje zarówno śmierć, jak i jej pokonanie (Pokonanie śmierci - Zmartwychwstanie). Jednak nie trzeba umrzeć fizycznie, żeby Zmartwychwstać. Udało się to Jeszui ("Jechowa Zbawia" - "Bóg Zbawia" - Zbawca Ludzkości), czyli Jezusowi Chrystusowi. (Jezus Chrystus - Król Zbawca; "Christos" - "Król"; Jezus od Jeszua - "Zbawiciel").

Trzeba jedynie uwierzyć i odnaleźć Prawdziwą Miłość i jest się Nieśmiertelnym - nigdy NIE UMIERA SIĘ W TYM ŚWIECIE. FAJNE, CO? CHYBA KAŻDY BY TAK CHCIAŁ. MOŻE I TAK. I KAŻDY MOŻE TO ZROBIĆ!

 

Do wszystkich walczących ze złem "Don Kichotów", którzy są biedni. Zmieniajcie siebie!!!

 

ZMIEŃ SIEBIE NIM ZMIENISZ TEN ŚWIAT. BEZ CIEBIE ON NIE BYŁ BY WART. POPATRZ LUDZI TŁUM KAŻDY POZNAŁ SMAK DOBRYCH CHWIL. ILU JEDNAK Z NICH NAUCZYŁO SIĘ JAK MA  ŻYĆ. ZA HORYZONT PATRZ. SZUKAJ ICH. SIĘGAJ WYŻEJ. ZNAJDŹ SWÓJ WŁASNY RAJ. SPEŁNIJ SNY.

ZA HORYZONT HEN. CHOCIAŻ TO NIE NAJBLIŻEJ. ZAMKNIJ W DŁONIACH LOS TEJ GRY.

ZMIEŃ SIEBIE NIM ZMIENISZ TEN ŚWIAT. BEZ CIEBIE ON NIE BYŁ BY WART. POPATRZ LUDZI TŁUM KAŻDY CZUJE TO CO  TY. JESTEŚ SUMĄ ICH. MOŻESZ PRZETRWAĆ NAJGORSZE DNI.

 

 

(zAMKNIJ W DŁONIACH LOS TEJ GRY - GRA TO ŻYCIE, A RACZEJ NIESKOŃCZONA ILOŚĆ ŻYĆ - TO NUŻĄCY, NIE KOŃCZĄCY SIĘ CYKL ODRADZANIA SIĘ W KOLEJNYCH WCIELENIACH POPRZEZ KOŁO REINKARNACJI. Koło które jest przyczyną strasznego cierpienia w obecnych czasach - krótkiego życia, cierpień, chorób, strachu, problemów i zazdrości)

W hinduizmie "Moksza" to wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. Moksza to odnalezienie Prawdziwej Miłości (True Love). Kiedy między dwojgiem ludzi (mężczyzna i kobieta) jest PRAWDZIWA MIŁOŚĆ SĄ NIEŚMIERTELNI. NIGDY NIE UMERAJĄ W TYM ŚWIECIE, GDZIE SUBSTANCJĄ WSZECHŚWIATA JEST KYMATICA (MATERIA ENERGIĄ; ENERGIA MATERIĄ I JEDNOCZEŚNIE MATERIA ENERGIĄ, ENERGIA MATERIA); A KLUCZOWA JEST DUSZA, CZYLI MIŁOŚĆ I PIĘKNO DUCHOWE POCHODZĄCE OD BOGA (NIESKOŃCZONEJ CZYSTEJ MIŁOŚCI, KTÓRA TWORZY NOWE DUSZE OD POCZĄTKU WSZECHŚWIATA.

Trzeba jednak także pojednać się z rodziną, przyjaciółmi i dobrym światem (nie mówię o największych zbrodniarzach, którzy są źli do szpiku kości; JEŻELI KTOŚ NIE OKAZAŁ SKRUCHY I DALEJ JEST POTWOREM W LUDZKIM CIELE NIE NALEŻY MU PRZEBACZAĆ. JEŚLI OKAŻE SKRUCHĘ, BĘDZIESZ Z NIM/NIĄ I BĘDZIE SZCZERY/SZCZERA I PRZEPROSI I NAJLEPIEJ ZAPŁACZE SZCZERZE (PŁĄCZ OCZYSZCZA ZE ZŁA; TO NAJSKUTECZNIEJSZY SPOSÓB OCZYSZCZANIA ZE ZŁA) TO PRZEBACZ MU/JEJ. W TAKIEJ SYTUACJI (OKAZANIA SKRUCHY) PRZREBACZAJ 777 RAZY. Ta liczba to symbol - symbolizuje że przebaczaj wtedy zawsze (always). Jeśli jesteś NIEŚMIERTELNY/NIEŚMIERTELNA TO PRZEBACZAJ (w sytuacji PRAWDZIWEGO okazania skruchy - bo może oszukiwać i zwodzić Cię, jak diabeł zwodzi obecnie Cały Świat) 777 razy - przez Wieczność.

Jeżeli pojednasz się ze sobą (to najważniejsze; poznaj siebie - swoją złą stronę z tego i poprzednich żyć i UWOLNIJ SIĘ OD NIEJ - ZŁO TO KOSZMAR I PRZYCZYNA CHOROBY, CIERPIENIA I ŚMIERCI).

 

POWINNO BYĆ TAK JAK W PIOSENCE: PRZYCHODZIMY TYLKO RAZ ŻEBY SOBĄ, SOBĄ SIĘ STAĆ. Obecnie wielu ludzi przychodzi około już 100 raz a życie ich duszy ((chorej i dlatego nieszczęśliwej) przez 100 żyć nagrodzmadziła się masa problemów z różnych żyć). To koszmar i nieszczęście.

COGNOSE TE IPSUM (POZNAJ SIEBIE - SŁOWA NA BUDYNKU WYROCZNI DELFIJSKIEJ). Poznaj siebie; poznaj swoją złą stronę i uwolnij się od niej. To może będzie wymagało nawet 20 lat Pracy Nad Sobą, ale NAPRAWDĘ WARTO, BO PRZECIEŻ WARTO BYĆ NIEŚMIERTELNYM I ŻYĆ WIECZNIE W TYM  ŚWIECIE. ŚMIERĆ TO NAJWIĘKSZE NIESZCZĘŚCIE W TYM ŚWIECIE Z CZYM CHYBA KAŻDY SIĘ ZGODZI. NIE MA NICZEGO GORSZEGO OD ŚMIERCI. TO KONIEC ŻYCIA - NAJWSPANIALSZEJ "RZECZY" PODAROWANEJ OD SAMEGO BOGA (NIESKOŃCZONEJ BOSKIEJ MIŁOŚCI).

NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE ŻYCIA - NIE ZABIJAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

 

Bóg chce aby wszyscy byli najszczęśliwsi pod Słońcem. Nawet największy potwór jak Doomsday (postać symbol największego zła Wszechświata; Dommsday - Dzień Zagłady - Zagłada to Śmierć - symbol śmierci) jak zginie (oby nie zabity przez Supermana, bo nie można zabijać; Superman nie chce śmierci nawet jego) ma szansę na nawrócenie się i bycie dobrym. Jednak Doomsday ma wolną wolę - może z niej skorzystać albo nie, a może być też coś pomiędzy - trochę skorzystać, ale bardziej nie skorzystać - bo zabijanie, dręczenie i sadyzm jest strasznie przyjemny i fajny - to arcyX8 - daibelska przyjamność i rozkosz. Może takżę wybrać bardziej dobro niż zło albo być pomiędzy - 50% dobro i 50% zło. To zależy od niego.

 

Każdy ma szamse na nawrócenie się. Osama bin Laden, George W. Bush, Al-Kaida, NATO, UE, ONZ, WHO, Shandor de la vey (Inicjator Satanizmu), najwięksi rzeźnicy i dranie mogą zostać świętymi ludźmi i być Nieśmiertelni. To ich wolna wola dana im przez Boga (Stwórcę Wszechświata).

 

Żeby osiągnąć NIEŚMIERTELNOŚĆ TRZEBA POJEDNAĆ SIĘ ZE SOBĄ, RODZINĄ, PRZYJACIÓŁMI, KOLEGAMI I WSZYSTKIMI LUDŹMI (OPRÓCZ TYCH, CO WYBIERAJĄ ZŁO I ZABIJANIE NIEWINNYCH LUDZI). O tych ostatnich powiem tyle, że należy się za nich modlić (Miłujcie swoich nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy Was nienawidzą), ale bez przesady. Lepiej wykorzystywać 97% doby na szczęśliwe, radosne i zdrowe życie.

 

Solą życia jest MIŁOŚĆ. ZNAJDŹ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ NA TYM ŚWIECIE I ŻYJ WIECZNIE - BĄDŹ NIEŚMIERTELNY/NIEŚMIERTELNA. KAŻDY CZŁOWIEK (I TEN Z AUTRALII, Z ANTARKTYDY I Z USA) może osiągnąć NIEŚMIERTELNOŚĆ.

Prawdziwa miłość daje nieśmiertelność. Do siebie, rodziny, przyjaciół i dobrego świata - tego ci wybiera dobro. Tym którzy wybierają zło, można przebaczyć, ale TYLKO gdy okażą PRAWDZIWĄ SKRUCHĘ

W każdym jest Bóg (Dusza - Miłość - Dobro -Prawda). Wolność leży w Nas - Prawda Leży w Nas - Dlatego Mało Kto Ją Dostrzega. Szuka na zewnątrz, a jest Ona w Nim W Środku.

 

 

 

KAŻDY CZŁOWIEK MOŻE POKONAĆ ŚMIERĆ. KAŻDY Z NAS.

 

Jezus umarł na krzyżu, ale wskrzesiła go miłość Marii Magdaleny (Żony, która też chce nieść krzyż po tym Koszmarze, który zobaczyła na Drodze na Golgotę). W piątek, w czasie wiszenia na krzyżu, Jezus krzyczy: "Eli Eli lama sabachtani" ("Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił"). Bał się śmierci i rozdzielenia z Marią Magdaleną, ale Jej Miłość wskrzesiła go z martwych.

Włócznia Przeznaczenia (Okultystyczna Broń Nazistów) przebiła jego bok. Wypłynęła krew i woda Krew wypływająca z naczyń jest dowodem życia, a nie śmierci.

Ciała złożono w Grobie (Jezusa w stanie głębokiej śpiączki po podaniu octu; Judasza z połamanymi nogami i Szymona Cyrenejczyka też z połamanymi nogami, który zastąpił Szymona Zelotę, będącego skazanego razem z Jezusem i Judaszem).

Szymon Zelota (będący już potem na wolności; oszukano władze i Szymon Cyrenejczyk zastąpił Szymona Zelotę, który mógł "reżyserować wydarzenia" i zapobiec śmierci Jezusa - jego bardzo dobrego przyjaciela) podał Jezusowi mieszaninę mirry i aloesu (żeby usunąć trujący jad z ciała Jezusa). Opatrzył też złamania Cyrenejczyka. Dla Judasza Sikarioty nie było litości i zepchnięto go ze skały.

Ta "akcja" nastąpiła kiedy inni odpoczywali w Szabat. Szymon Zelota (samarytański mag) pracował według czasu astronomicznego. O 18 (6 w południe) nastąpiła bezpośrednio godzina 21 (jak obecnie przesunięcie czasu godzinę do przodu - tu 3 godziny do przodu - piątek 20 marca 33 roku n.e.). Była 21 (czasu astronomicznego), a według czasu po przesunięciu północ (sobota - początek sabatu). Szymon Zelota i inni magowie mogli pracować 3 godziny od 21 do 24 czasu astronomicznego podczas gdy inni rozpoczęli odpoczynek w Sabat (gdyż według czasu po przesunięciu było 3 godziny później - od 24 do 3 w nocy). A więc początek sabatu wypadł o godzinie 21 (odczytanej teraz jako godzina 24). Te trzy godziny od 21 do 24 wystarczyły Szymonowi - podał Jezusowi lekarstwa i opatrzył złamania Cyrenejczyka. Dla Judasza nie było litości i zepchnięto go ze skały, (jak obłudnie opisują to Dzieje 1, 16, 18).

Następnego dnia z brzaskiem nowego dnia pojawiła się Maria Magdalena. Co do anioła, który przesunął kamień kobietom czytamy u Mateusza (28, 3), a oblicze jego było jak Błyskawica, a jego szata biała jak śnieg". W języku politycznym Szymona Zelotę nazywano "Błyskawica", nosił faktycznie białe szaty i miał rangę anioła. Zdanie to można więc przetłumaczyć jako: "Miał postać Szymona Zeloty w jego kapłańskiej szacie". Kobiety były tak zaskoczone, gdyż uważały, że Szymon został ukrzyżowany i pochowany z połamanymi nogami.

Był obecny nie tylko Szymon, ale i Tadeusz: "I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba". Tadeusza nazywano "trzęsienie ziemi"(wedle stylu obrazowania związanego z Górą Synaj n.p. w Księdze Sędziów 5, 4-5). Stąd dwa anioły, które spotkała Maria to faktycznie Szymon i Tadeusz.

Oczywiście, Maria i większość uczniów nie brała udziału w całej "akcji". Szymonowi Zelocie zależało na zachowaniu tajemnicy, gdyż mogło to tylko powiększyć jego ogromną już wtedy popularność. Pojawienie się Jezusa wywołało ogromne zdumienie. Wspólny wysiłek Szymona Zeloty, Szymona Cyrenejczyka i brata Jakuba (Józefa) ocalił misję mesjaszową. Apostołowie mogli kontynuować działalność. Gdyby Jezus rzeczywiście umarł, Jego uczniowie rozpierzchliby się w popłochu, a jego sprawa zginęłaby razem z Nim. Dzięki męce i cudowi zmartwychwstania, Jego misja zyskała nowy wymiar. Te wydarzenia stanowiły początek chrześcijaństwa.

Jezus umarł by, gdyby nie Ogromna Miłość Jego Żony - Marii Magdaleny.

To, że prawie nikt nie wie o potomkach Jezusa i Marii Magdaleny (trojgu dzieci) to też sprawkzłych sił, które boją się Świętego Graala (Królewskiej Krwi Jezusa). Ta linia rodowa wywodząca się od Jezusa i Marii Magdaleny dała początek rodowi Williama Wallece'a (Braveheart), Robin Hooda, Jacka Dawsona (który przeżył z Rose DeWitt Bukater historię opisaną w filmie Titanic) oraz mistrza sztuk walki znanego jako Bruce Lee. Te wszystkie postacie to inkarnacje Boga. Wywodzą się od potomków Jezusa i Marii Magdaleny - z linii Świętego Graala. Symbolizuje on odradzającą się w nieskończoność krew Jezusa.

Symbolika świętego kielicha (z kościelnej mszy) nie wywodzi się z Ostatniej Wieczerzy (odbyła się ona nie w Jerozolimie, a w Kumran; zbieżność ze Świętem Pascchy odbywającym się w Jerozolimie jest przypadkowa). Wino z kielicha symbolizuje Króleską Krew Jezusa, która odradza się w nieskończoność poprzez rodzinę i dziedziczenie. Maria Magdalena była świadkiem Drogi Krzyżowej (widać to na filmie Pasja Mela Gibsona) i Jej cierpienie było oczywiście przeogromne i żadne słowa go nie oddadzą.

 

Kiedy Jezusa ukrzyżowano (20 marca 33 roku), Maria Magdalena była w trzecim miesiącu ciąży. Dziecko zostało poczęte w grudniu pańskiego 32, a urodzone we wrześniu roku 33.

Walka opowiedziana w filmie "Rycerz króla Artura" o Camelot, Królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu jest prawdziwa. Rycerze stojący po stronie Króla Artura wywodzą się z linii Świętego Graala (potomków Jezusa i Marii Magdaleny). Ich przeciwnicy to zło. Król Artur  zrozumiał, że był zbyt dumny i egoistyczny. Zrozumiał swój błąd, ale musiał zginąć. Jednak wezwał Camelot do walki i zło, chcące zniszczyć ten zamek zostało pokonane. Walka Rycerza Króla Artura z przywódcą zła napadającego Camelot to symboliczna walka dobra ze złem, gdzie dobro wygrało, a zło zostało zabite mieczem.

"Oświeceni" ("Illuminati") znają prawdę, że dusza wciela się w kolejne ciała w zależności od tego, jak kto żył. Gdy był bardzo zły, jego ciało będzie bardzo kiepskie, a życie pełne trudności. Natomiast, gdy żyje dobrze, otrzmuje piękne ciało i wiele szans od życia.

 

 

 

Najlepiej zatracać zło do kogoś poprzez płacz. Teraz płacz teraz płacz póki czas

 

Ludzie zdecydowali się na odejście od Boga - fałszywe ego - nienawiść - zło - fałsz. Ludzie stali się fałszywi. Na boiskach piłkarskich jest pełno "Messiego", "Cristiano Ronaldo" czy "Cassiliasa" - tylko problem w tym, że ci, którzy uważają się za tych piłkarzy nie umieją grać w piłkę nożną. To pozerzy, którzy chleją, palą i wyżywają się na innych ludziach (tych bezimiennych), którzy nie pasują im, bo są normalni, czyli nie tacy jak oni.

Gdy na boisku jest cała masa "ludzi ktoś" (tych wywyższających się fałśzywych pozerów) i dwóch bezimiennych (tych normalnych), to ci dwaj będą czekać godzinę, żeby móc pograć, ale nie doczekają się na to, ponieważ pozerzy grają ze sobą. Zło jest po stronie zła. Zło nie da dobru pograć nawet sekundę. Zło walczy z dobrem. Kiedy występuje ta walka w sporcie, nikomu nie dzieje się krzywda. Dawniej w czasie bitew czy pojedynków na śmierć i życie, ktoś musiał niestety umrzeć.

Gdy ktoś zabije drugą osobę popełnia najgorszą rzecz jaką można zrobić, bo odbiera życie komuś i powoduje cierpienie jego/jej rodziny. Później sam umiera i ich dusze są związane w kolejnej inkarnacji (wcieleniu duszy). Tam mogą także walczyć. Jednak najlepiej jak zapanuje między nimi pokój. Wtedy ich cierpienie kończy się i obie strony są zadowolone, gdyż mogą np. walczyć w sporcie i tu przegrana nie oznacza śmierci, czyli najgorszej rzeczy jaka może być na świecie.

Tajemnica nieśmiertelności jest prosta. Kiedy dana para (kobieta i mężczyzna) odnajdzie Prawdziwą Miłość i nie ma w nich zła, mogą żyć wiecznie na tym świecie i nigdy nie umrzeć, co znaczy - Żyć Wiecznie. Jest to pokonanie śmierci.

Ludzie szukali eliksiru na Nieśmiertelność od tysięcy lat. Jednak ta tajemnica (Nieśmiertelności) jest bardzo prosta - Prawdziwa Miłość i uwolnienie się od zła. Jednak sama wiedza to bardzo mało. Trzeba jeszcze to osiągnąć.

Prawdziwa Miłość to Miłość Doskonała. 


New Age w mniemaniu złych Illuminatów ma polegać na tym, że ludzie kochają TYLKO I WYŁĄCZNIE SIEBIE. Stają się źli i świat dalej jest chory (ma chorą psyche - Duszę).

New Age to ogromna pułapka. Ludzie mają myśleć tylko i wyłącznie o sobie i udawać, że zależy im na innych, ale tylko udawać.

Teraz też udają bohaterów (wielu; na całe szczęście nie wszyscy; jest bardzo bardzo bardzo bardzo dużo normalnych - bezimiennych), ale kiedy przyjdzie co do czego ci fałszywi egosityczni pozerzy uciekają gdzie pieprz rośnie i chowają głowę w piasek.

Jeżeli ktoś chce być złym, fałszywym człowiekiem nie można mu tego zabronić. Sam się nauczy, jak Caledon Hockley z Titanica (chciał ożenić się z Rose deWitt Bukater). Był arcydiabłem (głównie na Titanicu, co chyba widać na filmie Titanic Jamesa Camerona - 11 Oskarów) i w 1929 roku strzelił sobie w głowę z pistoletu po krachu na giełdzie.

Każdy ma takie życie jakie sobie tworzy sam. Może być największym ludzkim potworem i zmienić się na najlepszego człowieka pod Słońcem. Przeznaczenie (coś za jakiś czas na pewno się stanie) to KOMPLETNA BZDURA. Każdy cżłowiek (z 6 miliardów) odpowiada za siebie (bo to jedyna osoba, która jest ze mną 24 godziny na dobę i która nigdy mnie nie opuści i będzie ze mną zawsze bez względu na wszystko) i za przyszłość Ziemi, bo Wszyscy Jesteśmy Jednością Duchową. Wszyscy Ludzie, Zwierzęta, Rośliny i Wszystko, co żyje na Ziemi jest Duchową Jednością. Nawet niszczenie lasów, wylewanie trucizn do Oceanów szkodzi Ziemi i przynosi cierpienia i nieszczęścia.

 

 

Ludzie zdecydowali się na odejście od Boga - fałszywe ego - nienawiść - zło - fałsz. Ludzie stali się fałszywi. Na boiskach piłkarskich jest pełno "Messiego", "Cristiano Ronaldo" czy "Cassiliasa" - tylko problem w tym, że ci, którzy uważają się za tych piłkarzy nie umieją grać w piłkę nożną. To pozerzy, którzy chleją, palą i wyżywają się na innych ludziach (tych bezimiennych), którzy nie pasują im, bo są normalni, czyli nie tacy jak oni.

Gdy na boisku jest cała masa "ludzi ktoś" (tych wywyższających się fałśzywych pozerów) i dwóch bezimiennych (tych normalnych), to ci dwaj będą czekać godzinę, żeby móc pograć, ale nie doczekają się na to, ponieważ pozerzy grają ze sobą. Zło jest po stronie zła. Zło nie da dobru pograć nawet sekundę. Zło walczy z dobrem. Kiedy występuje ta walka w sporcie, nikomu nie dzieje się krzywda. Dawniej w czasie bitew czy pojedynków na śmierć i życie, ktoś musiał niestety umrzeć.

Gdy ktoś zabije drugą osobę popełnia najgorszą rzecz jaką można zrobić, bo odbiera życie komuś i powoduje cierpienie jego/jej rodziny. Później sam umiera i ich dusze są związane w kolejnej inkarnacji (wcieleniu duszy). Tam mogą także walczyć. Jednak najlepiej jak zapanuje między nimi pokój. Wtedy ich cierpienie kończy się i obie strony są zadowolone, gdyż mogą np. walczyć w sporcie i tu przegrana nie oznacza śmierci, czyli najgorszej rzeczy jaka może być na świecie.

Tajemnica nieśmiertelności jest prosta. Kiedy dana para (kobieta i mężczyzna) odnajdzie Prawdziwą Miłość i nie ma w nich zła, mogą żyć wiecznie na tym świecie i nigdy nie umrzeć, co znaczy - Żyć Wiecznie. Jest to pokonanie śmierci.

Ludzie szukali eliksiru na Nieśmiertelność od tysięcy lat. Jednak ta tajemnica (Nieśmiertelności) jest bardzo prosta - Prawdziwa Miłość i uwolnienie się od zła. Jednak sama wiedza to bardzo mało. Trzeba jeszcze to osiągnąć.

Prawdziwa Miłość to Miłość Doskonała. 


New Age w mniemaniu złych Illuminatów ma polegać na tym, że ludzie kochają TYLKO I WYŁĄCZNIE SIEBIE. Stają się źli i świat dalej jest chory (ma chorą psyche - Duszę).

New Age to ogromna pułapka. Ludzie mają myśleć tylko i wyłącznie o sobie i udawać, że zależy im na innych, ale tylko udawać.

Teraz też udają bohaterów (wielu; na całe szczęście nie wszyscy; jest bardzo bardzo bardzo bardzo dużo normalnych - bezimiennych), ale kiedy przyjdzie co do czego ci fałszywi egosityczni pozerzy uciekają gdzie pieprz rośnie i chowają głowę w piasek.

Jeżeli ktoś chce być złym, fałszywym człowiekiem nie można mu tego zabronić. Sam się nauczy, jak Caledon Hockley z Titanica (chciał ożenić się z Rose deWitt Bukater). Był arcydiabłem (głównie na Titanicu, co chyba widać na filmie Titanic Jamesa Camerona - 11 Oskarów) i w 1929 roku strzelił sobie w głowę z pistoletu po krachu na giełdzie.

Każdy ma takie życie jakie sobie tworzy sam. Może być największym ludzkim potworem i zmienić się na najlepszego człowieka pod Słońcem. Przeznaczenie (coś za jakiś czas na pewno się stanie) to KOMPLETNA BZDURA. Każdy cżłowiek (z 6 miliardów) odpowiada za siebie (bo to jedyna osoba, która jest ze mną 24 godziny na dobę i która nigdy mnie nie opuści i będzie ze mną zawsze bez względu na wszystko) i za przyszłość Ziemi, bo Wszyscy Jesteśmy Jednością Duchową. Wszyscy Ludzie, Zwierzęta, Rośliny i Wszystko, co żyje na Ziemi jest Duchową Jednością. Nawet niszczenie lasów, wylewanie trucizn do Oceanów szkodzi Ziemi i przynosi cierpienia i nieszczęścia.

 

Liczba odsłon na "starych" stronach Cudu Miłości: 32 576


Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież