Wina

To też wielki problem. Nie obwiniaj się o nic BEZ POWODU, chyba że popełnisz zło (jakiekolwiek; największym złem jest odebranie komuś życia; NIE ZABIJAJ. MIŁUJ BLIŹNIEGO SWEGO JAK SIEBIE SAMEGO. 

Nie ma zbrodni bez kary. Uświadom sobie winę, żałuj, a Bóg Ci przebaczy, bo Bóg jest Nieskończoną Czystą Miłością, która chce, aby każde stworzenie było szczęśliwe. Jeżeli ktoś błądzi to Bóg chce aby się nawrócił i przeszedł na Stronę Dobra (czyli Jego, Boga stronę).

W ogóle nie należy się bać, bo Bóg to Nieskończona Miłość. Będzie chciała Twojego szczęścia za wszelką cenę, nawet jeśli Ty będziesz zbyt zaślepiony.

 

Gdy ludzie myślą TERAZ W TEJ CHWILI wpływają (każda z 7 miliardów osób na świecie) na rzeczywistość (na obraz świata "materialnego"). Teraz w tej chwili było 7 miliardów myśli.

Gdyby 7 miliardów było pozytywnych, dobrych i pięknych taki stał by się świat. Ale gdyby 7 miliardów było złych i lękliwych świat mógł by stać się bliższy trochę w tę negatywną stronę.

 

Od tych myśli zależy także pogoda. Złe myśli tworzą złą pogodę dla dobra, a odpowiednią dla zła. Jest diabelskie ciepło nieprzyjemne dla dobra i anielskie ciepło nieprzyjemne dla zła. Tak samo z chłodem i z WSZYSTKIMI TAKIMI PODOBNYMI POJĘCIAMI, WIĘC WYMIENIAĆ ICH TU NIE MA SENSU (np. wiatr, fale, piasek, wilgoć, hałas itp. itd.).

Obecnie także występuje walka dobra ze złem - na meczu tenisa, meczu koszykówki czy spotkaniu przyjaciół. Ta walka pojawiła się wtedy, gdy pojawiło się na Ziemi zło i potem rosło w siłę. Opowieść o Camelocie i Rycerzach Okrągłego Stołu jest Prawdziwa.

Tak samo inne legendy - Nessie, Święty Graal (kontynuacja linii krwi potomków Jezusa i Marii Magdaleny), UFO, magicy (dobrzy i źli), fakt istnienia reinkarnacji, tajemnice wokół śmierci Diany, ukrywane fakty o aferze Watergate, prawdziwy mechanizm powstawania chorób nowotworowych.

Polega on na tym, że ludzkie pole elektromagnetyczne nie odróżnia utraty niematerialnej od materialnej - gdy osoba doświadcza straty niefizycznej jej pole elektromagnetyczne traktuje je jak stratę fizyczną (materialną) i stara się ją zregenerować - dlatego powstaje guz nowotworowy - jest on wynikiem tej regeneracji po stracie niematerialnej - gdy ktoś w przeszłości (może poprzednim życiu przeżywa coś - np. rozpad małżeństwa - powstaje guz nowotworowy jako wynik fizyczny (regeneracja) tej straty niematerialnej. Innymi słowy następuje rozpad małżeństwa i żona (jej pole elektromagnetyczne) traktuje je jako stratę fizyczną (gdyż pole myśli, że to strata fizyczna; Dusza (aura osoby) cierpi (jest nieszczęśliwa) - spada jej energia (na początku było 100%, a teraz jest załóżmy 85%) i musi się zregenerować - nie może niefizycznie (duchowo), więc nie wie jak to zrobić i w końcu "nie wytrzymuje" tego cierpienia psychicznego (duchowego) nieszczęścia i regeneruje się materialnie. Nie należy walczyć z guzem. Trzeba go kochać i zrozumieć, że chce coś powiedzieć Tobie. Ludzie wpadają w lęk, a NIE MA CHORÓB NIEULECZALNYCH. Są tylko nieuleczalni ludzie.

Miłość to nieskończoność (8) - jak Bóg jest Nieskończoną Miłością. Nieskończenie wiele i nieskończenie mało - może to to samo. Dla nieskończoności nie ma pojęcia więcej, mniej. Nieskończenie mało to tyle samo co nieskończenie dużo. To to samo.

To niedoskonała matematyka mówi: jest zero, liczby ujemne i liczby dodatnie. Miłość (Nieskończoność) jest po prostu doskonała. Nie zna pojęcia więcej mniej. Jest czysta, Prawdziwa i Wieczna jak Wieczny jest Bóg i Wieczny Wszechświat, bo Wszechświat nigdy się nie skończy. To jest NIEKOŃCZĄCA SIĘ WIECZNA HISTORIA.

Może nieskończona ilość zer (0) to po prostu samo zero (0)? Może dla Duszy jedynym równaniem jest zero (0), czyli i NIC i WSZYSTKO. Zero zła, zero fałszu i zero LĘKU PRZED ŚMIERCIĄ (to bardzo bardzo ważne) i Nieskończenie Wielka Miłość. Zero zła (strona mniejszości) i Nieskończone Dobro (strona większości). Stąd wynika, że jeśli osoba osiągnie Nieśmiertelność (odnajdzie Prawdziwą Miłość, co jest Sensem Życia każdego człowieka bez wyjątku) to zło nie może Jej zabić, gdyż zło dla tej Nieśmiertelnej osoby - a właściwie Świętej Pary - W OGÓLE NIE ISTNIEJE (ANI CAŁY FAŁSZ).

Śmierć to najgorsza rzecz na świecie. Powód cierpienia Ludzkości. Symbolem śmierci jest krzyż. Może on być także symbolem pokonania śmierci. Każdy może samemu pokonać śmierć. Jeżeli całkowicie pokonasz w sobie zło, Jesteś Nieśmiertelny. Pokonaj siebie. Cognose te ipsum. Odnajdź swoją złą stronę i uwolnij się od niej.

 

Jeżeli nie zaakceptujesz zła w sobie, nie uwolnisz się od niego. Poznaj siebie. Przyznaj się, że jest w Tobie zło. Czasami to zło "weszło do Ciebie" poprzez spaliny, nikotynę, alkohol, trującą chemię czy zło dręczące Cię w szkole czy twoim otoczeniu. Czasami było to całkowicie bez Twojej winy. Często dręczy Cię coś z przeszłego życia/żyć. Poznaj te życia/życie, żeby całkowicie poznać siebie. Jesteś Duszą. Jeden żyje 2000 lat (6 żyć), drugi 2400 lat (8 żyć) a inny 800 lat (20 żyć). To zależy do Ciebie: od tego jak postępujesz - czy dobrze czy źle. Prawo Karmy (Boga) - Każde dobro zostanie wynagrodzone (jak nie w tym to w kolejnym lub jeszcze kolejnym życiu), a każde zło zostanie ukarane. Nagroda/kara będzie adekwatna do skali Dobra/zła.

Można sobie wyobrazić, że Bóg to Dusza (Kolory Duszy to: Słoneczny, księżycowy, zielony (kolor czakramu (punktu energetycznego) serca), różowy (kolor serca), czerwony (biologicznie kolor serca) )   JEST   we wszystkim co żyje,      a zło to czarna anomalia (czarny kolor). Jak błąd w równaniu. Czarny kolor zatruwa wszystko dookoła. Chce zatruć wszystko, co żyje. Chce kontrolować wszystko, ale w końcu przegrywa i idzie do podziemi.

 

Zło zbiera siły, żeby żyć w urojeniu, że pokona Siły Dobra, ale zawsze przegrywa, niezależnie od tego, ile setek tysięcy (czy milionów, czy miliardów) żołnierzy użyje. Jest tak dlatego, że Bóg jest po stronie Dobrych Sił, więc te złe zawsze przegrywają. Nawet jeśli wygrają bitwę w jednym życiu, w kolejnym przegrywają.

Ale zło jest przyczyną koszmaru, cierpienia i, co najważniejsze - śmierci Ludzi, gdyż naturalnym stanem każdego z 7-miu miliardów Ludzi na Ziemi jest Nieśmiertelność. Śmierć jest anomalią - jest sprzeczna z Naturą. Dlaczego Boże Stworzenie ma umierać? To bez sensu dla Boga. 

Broń służy do tego, aby się bronić. Stąd nazwa: "broń". Jeżeli jesteś agresorem (niesprawiedliwym) Bóg w ogóle nie będzie po Twojej stronie. Bóg zawsze jest po stronie Dobra (Duszy).

 

Można mówić o Duszy zatrutej złem. Dusza to 100% i wkrada się tam błąd, który prowadzi do tego, że Dusza choruje (od zła, które jest fałszywe) - dla Samego Najwyższego Boga ono W OGÓLE NIE ISTNIEJE. On tego w ogóle nie słyszy, w żaden sposób nie rozumie.

Gdy Bóg-Człowiek osiągnie Nieśmiertelność całe zło Wszechświata boi się go i gdy się zbliży nawet na 10 km czuje Ogromną Miłość idącą od tej istoty i ucieka. Gdy Bóg Prawdziwy na Ziemi osiągnie odpowiedni stan - razem ze swoją żoną, to mogą nawet lewitować, potem w jakimś zakresie latać, a potem latać jeszcze wyżej. mają całą wieczność, aby się tego nauczyć. Każda para ludzka może to osiągnąć jeśli tylko chce. To wolność = możesz ,ale w ogóle nie musisz.

W ogóle nie musisz na 100% i  w ogóle nie jest tak że zabroniono Ci to na 100%. Możesz być Nieśmiertelnym, ale możesz mieć Miłość nieprawdziwą i umrzeć i w kolejnym życiu uczyć się miłości Prawdziwej, a potem w kolejnym i kolejnym. możesz nawet szukać Jej Wiecznie i nigdy nie zaznać wyzwolenia. Wyzwolenia od śmierci. Wyzwolenie z koła śmierci i ponownych Narodzin tu na ziemi poprzez reinkarnację.

Kiedy decydujesz się na seks, jesteś bardziej jak zwierzę i idziesz za swoim "niższym instynktem" (zwierzęcym). Po iluś życiach (jest to indywidualne) Para Ludzi (chłopak i dziewczyna) powinni się nauczyć, że Prawdziwa Miłość W OGÓLE NIE POTRZEBUJE SEKSU DO SZCZĘŚCIA.

 

Na Atlantydzie (I-szy Złoty Wiek Ziemi) WSZYSCY LUDZIE byli Nieśmiertelni. Potem zło zniszczyło ten idealny świat. Wtedy pojawiły się łzy. Kiedy w ogóle nie było zła, nie było też płaczu (łez), bo płacz występuje jedynie wtedy, gdy jest jakieś nieszczęście i człowiek musi "wypłakać" je.

Po zagładzie Atlantydy (I-szej) nastąpił okres minojski, czyli II-gi Złoty Wiek. Było wspaniale, ale istniała już śmierć. Rządy sprawowali kapłani - teokracja. Ludzie płakali już z powodu śmierci ich bliskich. W I-szej Atlantydzie w ogóle nie było śmierci, bo nie było zła. Zło w człowieku (czy jakikolwiek fałsz) powoduje konieczność jego śmierci.

Ta II-ga Atlantyda to były, moim zdaniem, w rzeczywistości kolonie Atlantydy z centrum na wyspie Santorini (według mnie Kretę też można zaliczyć do II-giej Atlantydy), która pierwotnie istniała na Atlantyku.

Potem nastąpiła rewolucja religijna. Tamten świat opierał się na znajomości prawd reinkarnacji. Chodzi o to, że można osiągnąć nieśmiertelność (jak nie ma w danej parze fałszu i odnajdą Prawdziwą Miłość oraz uwierzą, że ich ciała mogą być Nieśmiertelne), czyli żyć wiecznie w tym świecie.

Pierwszą Atlantydę (w ogóle nie mówię o koloniach) założył Posejdon. Był on istotą nie z tego świata. Poślubił piękną młodą kobietę i miał z nią dzieci. Aby chronić nową rodzinę zbudował otoczoną fosą Atlantydę. 

 

Są różne teorie na temat tego, gdzie była Atlantyda. Wierzę, że kiedyś dojdziemy do tego, gdzie ona istniała. Jeden z ludzi zajmujących się tymi sprawami twierdzi, że Atlantyda nie zatonęła - ona po prostu wystartowała, czyli wyleciała w górę z wody. Jest to związane z teorią, że była to kolonia istot pochodzących z kosmosu.

Mogę powiedzieć, że jestem pewny, że Posejdon był istotą nie z tego świata (co uważa Erich von Daniken), ale co do tego, gdzie była Atlantyda i czy zatonęła czy wystartowała z morza nie mam całkowitej pewności. Wierzę, że kiedyś dojdziemy do prawdy.

 

 

O Jezusie i Świętym Graalu

Wszystkie cuda dokonane przez Jezusa Chrystusa - rozmowa z arcykapłanami i uczonymi w piśmie w wieku 12 lat, wskrzeszenie Łazarza (Jego Dusza odchodziła już do innego świata, aby wcielić się potem w kolejne ciało) stąpanie po wodzie, jasnowidzenie ("kogut nie zdąży zapiać, a ty 3 razy się mnie wyprzesz"), lewitacja na kilka metrów (na obrazach religijnych), rozmnożenie chleba i ryb (wiara czyni cuda; z pomocą Boga) oraz Zmartwychwstanie (z martwych wskrzesiła Go Siła Miłości Marii Magdaleny - Jego Świętej Żony lub BARDZO mu pomogła Zmartwychwstać) SĄ PRAWDZIWE.

 

Święty Graal to kontynuacja królewskiej krwi Jezusa poprzez rodzinę i dziedziczenie - Jezus i Maria Magdalena mieli troje dzieci - Tamar Sarah (Księżniczka Palmowy Liść), Jezus Justus (Jezus "Sprawiedliwy") i Józefat (Józef).

 

 

 

**** 

Gniew pochodzi od ego, i ma 7 przejawów:

7 przejawów gniewu to: 1. ciemność 2. żądza 3. niewiedza 4. zazdrość 5. uchwyt ciała 6. pijana mądrość 7. mądrość podstępna

 

****

 

 

"Każde zło zostanie ukarane. Każde dobro zostanie wynagrodzone. W zależności od skali zła/dobra"

 

 

Nikt nie jest w stanie uciec przed Prawem Karmy (Prawem Nieskończonej Boskiej Miłości - Boga Najwyższego). Nikt. Żadne stworzenie nie ucieknie przed nim. Jeśli będzie czynić zło, to prędzej czy później zostanie za to ukarane. Może to być nawet za 50 żyć, ale zostanie ukarane za zło.

Poniższe z książki "Ewangelia Marii Magdaleny" Jeana-Yves Leloup'a:

Poniżej cytat z Pasterza (Poimandresa) Hermesa oraz Testament Dwunastu Patriarchów, teksty współczesne naszym ewangeliom:

 

"Oszczerstwo jest demonem, który wiele wprowadza zamieszania. [...] Trzymaj się odeń z dala; zarozumiałość i chełpliwe poczucie samowystarczalności są potężnym demonem; gniew jest duchem bardzo złośliwym; żądza jest dzika i trudno ją okiełznać; zwątpienie jest duchem ziemskim pochodzącym od diabła; smutek zaś jest najbardziej szkodliwym z wszystkich duchów [...]".

Krótko mówiąc, ewangelia nie precyzuje, jakiego rodzaju demony opanowały Miriam z Magdali, nie ma też potrzeby ich sobie wyobrażać. Z pewnością istnieją demony lub patologie właściwe płci żeńskiej i właściwe płci męskiej. Ale dużo większą korzyść odniesiemy, poznając własne mroczne siły; może się bowiem zdarzyć, że okażemy się "jeszcze gorsi niż to, co w nas najgorsze". Niektórzy powiedzieli by, że zdarza się nam zachowywać w sposób "nieludzki".

Od owych sił, które, jak mówiono zamieszkiwały w niej, Miriam z Magdali zostaje uwolniona przez obecność wcielonej w życie Miłości, Czuje, że jej mroczna strona została rozpoznana, ale nie osądzona, mogą się zatem przebudzić w niej "świetliste" aspekty jej istoty.

W ten sposób będzie mogła dotrzeć do "najlepszego z najlepszych" w sobie, stać się nie "nieludzką", karykaturą kobiety lub człowieczeństwa, lecz "człowiekiem w pełni", a być może nawet więcej: Anthroposem, na obraz Tego, który miłuje ją w swojej prawdzie i pełni.

Będzie mogła ucieleśnić inny archetyp kobiecości, archetyp kontemplatywny: Marii siedzącej w ciszy u stóp Nauczyciela i słuchającej jego słów (Łk 10, 38-42). Z tej kontemplacji będzie się następnie mogło narodzić współczucie.

Miriam stanie się archetypem kobiecości jako "zdolność orędownictwa"; zdolność duchowej interwencji w los chorych i umierających. Przez modlitwę będzie uczestniczyć we wskrzeszeniu swojego brata Łazarza (J 11, 1-44).

Kontemplacja i współczucie poprowadzą ją stopniowo ku owemu stanowi "widzenia", który pozwoli jej przepowiedzieć bliską śmierć Jeszui (Miriam z Betanii, zob. J 12, 1-8). Będzie też towarzyszyć mu aż do momentu ukrzyżowania, aż do śmierci.

Miriam staje się archetypem "położnej" asystującej istocie ludzkiej we wszystkich jej "stanach przejściowych", w szczególności w momencie śmierci (Mt 27, 55-56).

A ponieważ będzie towarzyszyć Jeszui do samej śmierci, będzie także mogła wraz z nim wykroczyć "poza śmierć" i być pierwszym świadkiem Zmartwychwstania (zob. J 20, 11-18).

Odegrawszy tę rolę, Miriam stanie się "apostołem apostołów" (zob. J 20, 11-18), to ona otrzymuje misję oznajmienia swoim braciom "Dobrej Nowiny" o "Miłości silniejszej niż śmierć".

Stanie się wówczas "wtajemniczoną", Sophią zaślubioną Logosowi, tą, która odsłania misteria. Na aspekty te - tylko w niewielkim stopniu rozwinięte w dopiero co cytowanych ewangeliach - będą kłaść nacisk ewangelia Tomasza i Filipa oraz bezpośrednio jej samej przypisywana ewangelia Marii.

 

****************************************************************************

UŚMIECH UŁATWIA ŻYCIE

DOROŚLI MĘŻCZYŹNI UŚMIECHAJĄ SIĘ RZADZIEJ NIŻ DZIECI. (DOROŚLI DO KILKUNATU RAZY DZIENNIE, A DZIECI DO 300 RAZY DZIENNIE; ŚREDNIO). PRACA ZAWODOWA, OBOWIĄZKI RODZINNE PRZYSPARZAJĄ, BYWA NIEMAŁO KŁOPOTÓW. ALE I IM Z UŚMIECHEM ŁATWIEJ POKONYWAĆ TRUDNOŚCI. UCZENI TWIERDZĄ, ŻE POZYTYWNE NASTAWIENIE.DO ŚWIATA, CZEGO WYRAZEM BYWA UŚMIECH, POZWALA SKUTECZNIEJ OSIĄGAĆ CEL, PRZYSPIESZA REKONWALESCENCJĘ I -UWAGA! - ODNAWIA NASZĄ PAMIĘĆ.

Broda w wielu kulturach symbolizuje mądrość, odwagę, męskość, godność, powagę, honor. W starożytnej Grecji i Rzymie nosili ją filozofowie i mówcy.

W dawnym Izraelu, Asyrii i Egipcie fryzowano brody, malowano henną, przeplatano nawet złotą nicią. Noszono także brody sztuczne.

Uśmiech odmładza

Konfucjusz powiedział: człowiek przepełniony radością zapomina o smutkach, gdy nadchodzi starość. Maksyma chińskiego filozofa odnosi się do wszystkich ludzi. Uśmiech niewątpliwie nas odmładza, nawet gdy widać już na naszych twarzach "ząb czasu".

Korona - symbol urody a także władzy. Dzisiaj walczą o nią przede wszystkim kobiety, dla których uśmiech jest ważnym atutem w konkursach piękności. To prawda, że bywa wystudiowany, ale nie musi być nieszczery. Te dziewczęta pozują do reklamy klejnotów w Myanmarze.

Kobiety uśmiechają się częściej

Kobieta bez uśmiechu jest jak potrawa bez soli - mówi chińskie przysłowie. Ale i tak, według statystyk, uśmiechamy się częściej niż panowie.

Perły to symbol czystości, bogactwa, zdrowia, wzniosłości, wiedzy tajemnej. W Indiach, skąd pochodzą najpiękniejsze perły, panuje też przekonanie, że chronią od wielu chorób.

Duchowni też się uśmiechają (np. David Duchowny - Fox Mulder z serialu "Z archiwum X")

Uśmiech i praca

Z uśmiechem praca wydaje się lżejsza. I sprzyja urodzie: w Azji i Afryce także dlatego, że kobiety, które noszą tam zazwyczaj ciężary na głowie, mają smukłą, prostą sylwetkę i poruszają się z wyjątkowym wdziękiem. Mówią, że taki sposób przenoszenia ładunku jest o wiele wygodniejszy, ciężar rozkłada się bowiem na całe ciało.

Dzieci świata

Jest nad ponad 6 mld, a uczone prognozy przewidują, że w 2100 r. będzie na naszym globie 12 mld ludzi. W każdej sekundzie pięcioro dzieci przychodzi na świat i dwoje umiera. Dziennie przybywa 250 tys. rocznie - aż 90 mln osób! Najwięcej rodzi się w Gazie i Ruandzie, gdzie w rodzinie jest średnio 8 dzieci.

Uśmiech dzieciństwa

Dziecko uśmiecha się najpiękniej, najszczerzej. Nic dziwnego, że jest symbolem poranka, wiosny, początku, tego, co czyste, niewinne, nieskażone (złem), nowe. W chińskiej ikonografii wyobraża Nowy Rok, w europejskiej, zwłaszcza barokowej - często bywało aniołkiem. Dziecko to także symbol przyszłości, tym bardziej cieszy nas jego uśmiech.

Titicaca to najwyżej położone (2856 m n.p.m.) jezioro żeglowne na świecie. Legenda mówi, że na Wyspie Słońca narodziła się cywilizacja Inków. Mityczne rodzeństwo Manco Capac i Mama Ocllo wędrowało, aby tam, gdzie zagłębił się łatwo w ziemię ich złoty kij, założyć stolicę Inków - Cusco.

30% mieszkańców Laosu stanowią animiści, którzy czczą siły natury.

Chłopcy są ciekawi świata.

Gdziekolwiek byłam, zwłaszcza w Azji i Afryce, kiedy zatrzymywał się nas samochód - natychmiast pojawiały się gromadki dzieci, przede wszystkim chłopców bo biegają oni szybciej niż dziewczynki. Może są też bardziej ciekawi? Czasami - jak chłopiec obok - przekomarzali się, udając, że nie chcą się fotografować. Ale naprawdę każdy chciał zobaczyć swoje zdjęcie na aparacie cyfrowym, co mi ułatwiało kontakt. Bywało, że prosili o cukierki albo długopisy, i te rozdawałam, dopóki były. Nie pieniędzy, żeby nie zachęcać do żebrania.

Chłopcy dorastają

W jedynych krajach chłopcy dłużej pozostają dziećmi, w innych - dorastają szybciej, zmuszeni do pomagania rodzicom.

Uśmiech mężczyzn

 

Badania porównawcze wykazały, że mężczyźni uśmiechają się znacznie rzadziej niż młodzi. Najbardziej konwencjonalne, sformalizowane uśmiechy przypisuje się Japończykom i Indonezyjczykom. Gdzie jest uśmiech najbardziej niezbędny? Podobno w polityce. Uśmiech powinien też towarzyszyć w pracy kelnerowi, wtedy dostaje większe napiwki. Wszyscy zresztą mężczyźni wyglądają z uśmiechem na twarzy bardziej atrakcyjnie i wzbudzają większe zaufanie.

**************************************************************

ZMIEŃ SIEBIE NIM ZMIENISZ TEN ŚWIAT. BEZ CIEBIE ON NIE BYŁ BY WART. POPATRZ LUDZI TŁUM KAŻDY POZNAŁ SMAK DOBRYCH CHWIL. ILU JEDNAK Z NICH NAUCZYŁO SIĘ JAK MA  ŻYĆ. ZA HORYZONT PATRZ. SZUKAJ ICH. SIĘGAJ WYŻEJ. ZNAJDŹ SWÓJ WŁASNY RAJ. SPEŁNIJ SNY.

ZA HORYZONT HEN. CHOCIAŻ TO NIE NAJBLIŻEJ. ZAMKNIJ W DŁONIACH LOS TEJ GRY.

ZMIEŃ SIEBIE NIM ZMIENISZ TEN ŚWIAT. BEZ CIEBIE ON NIE BYŁ BY WART. POPATRZ LUDZI TŁUM KAŻDY CZUJE TO CO  TY. JESTEŚ SUMĄ ICH. MOŻESZ PRZETRWAĆ NAJGORSZE DNI.

 

W hinduizmie "Moksza" to wyzwolenie z kołowrotu wcieleń. 

POWINNO BYĆ TAK JAK W PIOSENCE: PRZYCHODZIMY TYLKO RAZ ŻEBY SOBĄ, SOBĄ SIĘ STAĆ.

 

Bóg chce aby wszyscy byli najszczęśliwsi pod Słońcem. Nawet największy potwór jak Doomsday (z komiksu o Supermanie) ma szansę na nawrócenie się.

Żeby osiągnąć NIEŚMIERTELNOŚĆ TRZEBA POJEDNAĆ SIĘ ZE SOBĄ, RODZINĄ, PRZYJACIÓŁMI, KOLEGAMI I WSZYSTKIMI LUDŹMI.

Solą życia jest MIŁOŚĆ. ZNAJDŹ PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ NA TYM ŚWIECIE I ŻYJ WIECZNIE - BĄDŹ NIEŚMIERTELNY/NIEŚMIERTELNA. KAŻDY CZŁOWIEK (I TEN Z AUSTRALII, Z ANTARKTYDY I Z USA) może osiągnąć NIEŚMIERTELNOŚĆ.

Wolność leży w Nas - Prawda Leży w Nas - Dlatego Mało Kto Ją Dostrzega. Szuka na zewnątrz, a jest Ona w Nim W Środku.

 

KAŻDY CZŁOWIEK MOŻE POKONAĆ ŚMIERĆ. KAŻDY Z NAS.

 

Jezus umarł na krzyżu, ale wskrzesiła go miłość Marii Magdaleny (Żony, która też chce nieść krzyż po tym Koszmarze, który zobaczyła na Drodze na Golgotę). W piątek, w czasie wiszenia na krzyżu, Jezus krzyczy: "Eli Eli lama sabachtani" ("Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił"). Bał się śmierci i rozdzielenia z Marią Magdaleną, ale Jej Miłość wskrzesiła go z martwych.

Włócznia Przeznaczenia (Okultystyczna Broń Nazistów) przebiła jego bok. Wypłynęła krew i woda. Krew wypływająca z naczyń jest dowodem życia, a w ogóle nie śmierci.

Ciała złożono w Grobie (Jezusa w stanie głębokiej śpiączki po podaniu octu; Judasza z połamanymi nogami i Szymona Cyrenejczyka też z połamanymi nogami, który zastąpił Szymona Zelotę, będącego skazanego razem z Jezusem i Judaszem).

Szymon Zelota (będący już potem na wolności; oszukano władze i Szymon Cyrenejczyk zastąpił Szymona Zelotę, który mógł "reżyserować wydarzenia" i zapobiec śmierci Jezusa - jego bardzo dobrego przyjaciela) podał Jezusowi mieszaninę mirry i aloesu (żeby usunąć trujący jad z ciała Jezusa). Opatrzył też złamania Cyrenejczyka. Dla Judasza Sikarioty nie było litości i zepchnięto go ze skały.

Ta "akcja" nastąpiła kiedy inni odpoczywali w Szabat. Szymon Zelota (samarytański mag) pracował według czasu astronomicznego. O 18 (6 w południe) nastąpiła bezpośrednio godzina 21 (jak obecnie przesunięcie czasu godzinę do przodu - tu 3 godziny do przodu - piątek 20 marca 33 roku n.e.). Była 21 (czasu astronomicznego), a według czasu po przesunięciu północ (sobota - początek sabatu).

Szymon Zelota i inni magowie mogli pracować 3 godziny od 21 do 24 czasu astronomicznego podczas gdy inni rozpoczęli odpoczynek w Sabat (gdyż według czasu po przesunięciu było 3 godziny później - od 24 do 3 w nocy). A więc początek sabatu wypadł o godzinie 21 (odczytanej teraz jako godzina 24). Te trzy godziny od 21 do 24 wystarczyły Szymonowi - podał Jezusowi lekarstwa i opatrzył złamania Cyrenejczyka. Dla Judasza nie było litości i zepchnięto go ze skały, (jak opisują to Dzieje 1, 16, 18).

Następnego dnia z brzaskiem nowego dnia pojawiła się Maria Magdalena. Co do anioła, który przesunął kamień kobietom czytamy u Mateusza (28, 3), a oblicze jego było jak Błyskawica, a jego szata biała jak śnieg". W języku politycznym Szymona Zelotę nazywano "Błyskawica", nosił faktycznie białe szaty i miał rangę anioła. Zdanie to można więc przetłumaczyć jako: "Miał postać Szymona Zeloty w jego kapłańskiej szacie". Kobiety były tak zaskoczone, gdyż uważały, że Szymon został ukrzyżowany i pochowany z połamanymi nogami.

Był obecny nie tylko Szymon, ale i Tadeusz: "I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba". Tadeusza nazywano "trzęsienie ziemi"(wedle stylu obrazowania związanego z Górą Synaj n.p. w Księdze Sędziów 5, 4-5). Stąd dwa anioły, które spotkała Maria to faktycznie Szymon i Tadeusz.

Oczywiście, Maria i większość uczniów nie brała udziału w całej "akcji". Szymonowi Zelocie zależało na zachowaniu tajemnicy, gdyż mogło to tylko powiększyć jego ogromną już wtedy popularność. Pojawienie się Jezusa wywołało ogromne zdumienie. Wspólny wysiłek Szymona Zeloty, Szymona Cyrenejczyka i brata Jakuba (Józefa) ocalił misję mesjaszową. Apostołowie mogli kontynuować działalność. Gdyby Jezus rzeczywiście umarł, Jego uczniowie rozpierzchliby się w popłochu, a jego sprawa zginęłaby razem z Nim. Dzięki męce i cudowi zmartwychwstania, Jego misja zyskała nowy wymiar. Te wydarzenia stanowiły początek chrześcijaństwa.

Jezus umarł by, gdyby nie Ogromna Miłość Jego Żony - Marii Magdaleny.

Linia rodowa, wywodząca się od Jezusa i Marii Magdaleny, dała początek Desposynes (Następcom Pana). Wywodzą się od potomków Jezusa i Marii Magdaleny - z linii Świętego Graala. Symbolizuje on odradzającą się w nieskończoność krew Jezusa., a kolejne wcielenia Jezusa to William Wallece (Braveheart), Robin Hood, Henry Morley (który przeżył z Kate Phillips Florence historię, będącej podstawą wątku miłosnego z filmu "Titanic" Jamesa Camerona) oraz mistrz chińskich sztuk walk znany jako Bruce Lee. Te wszystkie postacie to inkarnacje Boga. 

Symbolika świętego kielicha (z kościelnej mszy) nie wywodzi się z Ostatniej Wieczerzy (odbyła się ona nie w Jerozolimie, a w Kumran; zbieżność ze Świętem Paschy odbywającym się w Jerozolimie jest przypadkowa). Wino z kielicha symbolizuje Królewską Krew Jezusa, która odradza się w nieskończoność poprzez rodzinę i dziedziczenie. Maria Magdalena była świadkiem Drogi Krzyżowej (widać to na filmie Pasja Mela Gibsona) i Jej cierpienie było oczywiście przeogromne i żadne słowa go nie oddadzą.

 

Kiedy Jezusa ukrzyżowano (20 marca 33 roku), Maria Magdalena była w trzecim miesiącu ciąży. Dziecko zostało poczęte w grudniu roku pańskiego 32, a urodzone we wrześniu roku 33.

"Oświeceni" ("Illuminati") znają prawdę, że dusza wciela się w kolejne ciała w zależności od tego, jak kto żył. Gdy żyje dobrze, otrzymuje piękne ciała i wiele szans od życia.

 

Najlepiej zatracać zło do kogoś poprzez płacz - "Teraz płacz teraz płacz póki czas"

 

 

Wszyscy Jesteśmy Jednością Duchową. Wszyscy Ludzie, Zwierzęta, Rośliny i Wszystko, co żyje na Ziemi jest Duchową Jednością. Nawet niszczenie lasów, wylewanie trucizn do Oceanów szkodzi Ziemi i przynosi cierpienia i nieszczęścia.

 

Liczba odsłon na "starych" stronach Cudu Miłości: 32 576 (całego artykułu Sens Istnienia - jego 3 części "Sens istnienia" są na tej stronie)


You have no rights to post comments